Cudownym wiatrem jesteś…
piątek, czerwiec 27th, 2008Ten wczorajszy koncert to była prawdziwa niespodzianka, Ojcze. Zupełnie nie spodziewałem się tylu pięknych wzruszeń i tak dużego odczuwania Twojej Obecności. Nie spodziewałem się, że dostaniemy przed wakacjami taką piękną laurkę od Ciebie. Dziękuję. Dziękuję za te uniesione w górę rączki mojej córeczki, za te jej rozgrzane policzki i podziękowania, że mogła tam być. Dziękuję za świadectwo Gosi (Gosiu, już nigdy nie przestawaj wstawać rano :) ) i za ten niebiański pomysł i przykład, którym zaraziliśmy się od Kasi. Poranki z Tobą są nieprawdopodobne. Nieprawdopodobne. Cudownym wiatrem jesteś… Nie odchodź…