Archive for grudzień, 2008

Hadassa

niedziela, grudzień 28th, 2008

 “- Co Twój Bóg dla ciebie uczynił? Naprawdę uczynił?

Przez dłuższą chwilę stała nieruchomo, zwrócona do niego tyłem.

- Wszystko - szepnęła wreszcie i wyszła, cicho zamykając za sobą drzwi…”

Tym razem…

piątek, grudzień 5th, 2008

… śpiewaliśmy i głosiliśmy chwałę Pana w więzieniu dla kobiet. Było niewiele osób - 28. Pan działa dziwnie. Często gdy spodziewam się dobrego koncertu, dobrego kontaktu ze słuchaczami i łagodnego powiewu Ducha Pana, rzeczywistość okazuje się bardziej brutalna. Choć i wówczas mam świadomość tego, że głoszenie ewangelii ma być “w czas i nie w czas” i że nie czynimy tego z powodów chęci przeżywania za każdym razem czegoś wzniosłego.  Jednak czasami Pan mnie zaskakuje, tak jak dzisiaj. Nikt z nas chyba nie spodziewał się czegoś takiego. Grało nam się bardzo dobrze, piękne i szczere do bólu świadectwa dwóch sióstr. Jednak najpiękniejszy w tym wszystkim był dobry Duch Pana, którego czuliśmy wszyscy aż do szpiku kości. Wzruszenie tych kobiet powodowało także nasze wzruszenie. Oby to wszystko wydało dobry owoc dla Pana w przyszłości. Tak czy siak, droga siostrzyczko, przekonałaś się chyba, że jeśli Pan Cię budzi o 4 rano, to nie po to byś wcześniej przyszła do pracy :) . Bóg jest żywy, wiem o tym. Jednak za każdym razem gdy to manifestuje, czuję się zadziwiony. Nie powinienem :) ?

Przyznaję…

wtorek, grudzień 2nd, 2008

… nie chciało mi się tam jechać. Nasze małżeństwo jest akurat w dobrej fazie i na fali wznoszącej, więc zwyczajnie miałem lenia. Błąd. Przeżyliśmy wiele pięknych chwil, choć zmęczenie było koszmarne. Moje dwa główne wnioski:

1. Organizacja. Jak oni to wszystko ogarnęli? :) .

2. Nie ma małżeństw, których nie można uratować.