How great…

How great is our God! Niewiele więcej można napisać.  Zadziwiasz mnie Panie. I pewnie między innymi za to Cię kocham. Że jesteś żywy, że nie dasz się zamknąć w żadnej szufladzie, że to właśnie Ty suwerennie decydujesz o wszystkim i często jest to diametralnie odmienne od moich spodziewań i oczekiwań. Kolejny koncert, po którym trudno będzie zasnąć. I znowu odpłynąłem na “Here I am to worship” :) .

Tags:

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.