Główna > Unitarianizm > 1Kor 8:6 - jeden Bóg, jeden Pan.

1Kor 8:6 - jeden Bóg, jeden Pan.

1 kwiecień 2013

Chyba najpiękniejsze i najbardziej dobitne unitariańskie wyznanie wiary pierwszych chrześcijan. W artykule znajdują się odpowiedzi na trynitarne próby umniejszenia ogromu wagi tego fragmentu.

____________________________________________________________________________________________

 

Jednym ze sztandarowych tekstów stosowanych przez unitarian w celu udowodnienia wiary w jednoosobowego Boga, jest fragment z 1Kor 8:4-6:

 

1 Kor. 8:4-6

4. Co więc dotyczy spożywania mięsa, składanego w ofierze bałwanom, wiemy, że nie ma bożka na świecie i że nie ma żadnego innego boga, oprócz Jednego.

5. Bo chociaż nawet są tak zwani bogowie, czy to na niebie, czy na ziemi, i dlatego jest wielu bogów i wielu panów,

6. Wszakże dla nas istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, z którego pochodzi wszystko i dla którego istniejemy, i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko istnieje i przez którego my także istniejemy. (BW)

Wydawałoby się, że prostota i jednoznaczność wypowiedzi Pawła są oczywiste dla każdego. Cóż bowiem musiałby Paweł jeszcze powiedzieć, by bardziej podkreślić swe przywiązanie do żydowskiego szema, będącego przez kilkanaście stuleci wyznaniem wiary w jednego i jednoosobowego Boga? Jednakże to, co oczywiste jest dla jednych, dla drugich takie być nie musi. Trynitarianie próbując uciec od konsekwencji przyjęcia wypowiedzi Pawła rozumianej w kontekście jego żydowskiego monoteizmu, stwierdzają, iż wcale nie jest on tak jednoznaczny jakbyśmy sobie tego życzyli i proponują następującą linię obrony: skoro z tego fragmentu unitarianie wyciągają wnioski, iż Bogiem jest jedynie Ojciec, to powinni być konsekwentni i przyznać, że Panem jest jedynie Jezus, zaś Ojciec Panem już nie jest. Jeśli jednak my, unitarianie, przyznajemy, że Panem jest także Ojciec, to analogicznie powinniśmy przyjąć, że Bogiem jest także Jezus. A że Bóg jest tylko jeden, więc Jezus jest owym Jednym. I w ten oto sposób, to co proste, stało się trudne. Spróbujmy rozwiązać ten gordyjski węzeł trynitarnej interpretacji. By sprawę uściślić i uczynić bardziej zrozumiałą, sięgniemy najpierw do pewnych terminów logicznych:.

  

  • nazwa - słowo, termin (np. nauczyciel, ojciec)
  • pojęcie - znaczenie danej nazwy
  • treść - zbiór cech przysługujących wszystkim desygnatom danej nazwy
  • desygnat - przedmiot, na który nazwa wskazuje albo do którego się odnosi
  • zakres nazwy - zbiór wszystkich desygnatów danej nazwy1

 

Omówmy to na podanym już wyżej przykładzie. Słowa: “ojciec” i “”nauczyciel” - to nazwy. Nazwa “nauczyciel” jest nazwą wieloznaczną, może służyć do wyrażenia kilku pojęć:

 

  1. osoby uczącej uczniów w szkole
  2. osoby pełniącej funkcję wykładowcy w Kościele
  3. osoby będącej dla kogoś autorytetem w danej dziedzinie

 

Desygnatami nazwy nauczyciel będą więc osoby zatrudnione na etacie nauczyciela w szkole, pełniące funkcję wykładowcy w kościele oraz będące autorytetami. A zbiór wszystkich nauczycieli będzie zakresem tak rozumianej nazwy “nauczyciel”. Warto zwrócić uwagę na rozróżnienie pomiędzy nazwą a pojęciem. Wszystkie desygnaty danej nazwy możemy podzielić i sklasyfikować według pojęć (znaczeń danej nazwy). Tyle tytułem krótkiego wstępu.

Przejdźmy teraz do przykładu bibljnego. Podczas wygłoszonej przez Jezusa krytyki faryzeuszów pada następujące stwierdzenie:

 

Mat. 23:8-9

8. Ale wy nie pozwalajcie się nazywać Rabbi, bo jeden (gr. - heis) tylko jest - Nauczyciel (gr. - ho didaskalos) wasz, Chrystus, a wy wszyscy jesteście braćmi.

9. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie ojcem swoim; albowiem jeden (gr. - heis) jest Ojciec (gr. ho pater) wasz, Ten w niebie. (BW)

Dz.Ap. 13:1
1. W Antiochii, w tamtejszym zborze, byli prorokami i nauczycielami (gr. - hoi didaskaloi): Barnaba i Symeon, zwany Niger, i Lucjusz Cyrenejczyk, i Manaen, który się wychowywał razem z Herodem tetrarchą, i Saul. (BW)

1 Kor. 12:28
28. A Bóg ustanowił w kościele najpierw apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli (gr. - tous didaskalous), następnie moc czynienia cudów, potem dary uzdrawiania, niesienia pomocy, kierowania, różne języki. (BW)

1 Kor. 4:15
15. Bo choćbyście mieli dziesięć tysięcy nauczycieli w Chrystusie, to jednak ojców (gr. - pateras) macie niewielu; wszak ja was zrodziłem przez ewangelię w Chrystusie Jezusie. (BW)

Zauważmy, że Pismo jasno informuje nas o jednym Nauczycielu Kościoła i o jednym Ojcu. Prócz nich nie ma żadnych. Cóż zatem uczynimy z interpretacją fragmentów z 1 Kor 4:15 i 12:28? Skoro jest wyłącznie jeden Nauczyciel, a tym terminem został oznacznony zarówno Jezus jak i Paweł, to czy stwierdzimy, że Paweł i Jezus stanowią jedną złożoną istotę, będąc jednym i tym samym nauczycielem? Raczej nie. Prędzej wyciągniemy z tego wniosek, że są to odrębne istoty i osoby, oraz odrębni nauczyciele, natomiast sam termin “nauczyciel” został użyty w odmiennnym znaczeniu w Mt 23:8, i w innym w Dz 13:1, a nazwa “ojciec” w innym znaczeniu w Mt 23:9 i w 1Kor 4:15. To proste. Podobną konstrukcję zapisał apostoł Jan:

 

Jan. 8:39-41

39. Odpowiadając, rzekli mu: Ojcem naszym jest Abraham. Jezus im rzecze: Jeżeli jesteście dziećmi Abrahama, spełniajcie uczynki Abrahama.

40. Lecz teraz chcecie zabić mnie, człowieka, który wam mówił prawdę, którą usłyszałem od Boga: Abraham tego nie czynił.

41. Wy spełniacie uczynki swojego ojca. Na to mu rzekli: My nie jesteśmy zrodzeni z nierządu; mamy jednego Ojca, Boga. (BW)

Żydzi najpierw stwierdzają, że ich ojcem jest Abraham, zaś krótko potem wyznają, iż ich jedynym Ojcem jest Bóg! Podobnie jak w przypadkach podanych powyżej, mamy tu do czynienia z dwoma różnymi znaczeniami terminu “ojciec” - Abraham jest innym ojcem niż Bóg. Bóg jest Ojcem jedynym, wyjątkowym. Jest bowiem źródłem istnienia wszystkich bytów. Takie jest w tym przypadku znaczenie słowa „ojciec”. Abraham jest ojcem w znaczeniu inicjatora rodu Izraelitów. Zaś diabeł, którego uczynki spełniali niewierzący Żydzi, jest ojcem w znaczeniu osoby, która zapoczątkowała grzech i kłamstwo. Trzy różne znaczenia tego samego słowa.

W rzeczywistości można sformułować ogólną zasadę: jeśli dwie osoby zostaną oznaczone tymi samymi nazwami, np. nauczycielami lub ojcami, to zawsze będą one odrębnymi/innymi nauczycielami czy też ojcami. Jeśli zaś dodatkowo o jednej z tych osób powiemy, że jest ona jedynym desygnatem danej nazwy (np. w zdaniu: jest tylko jeden nauczyciel - Kowalski), wówczas zawsze mamy do czynienia z sytuacją, w której nazwa w tych dwóch przypadkach użyta jest w odmiennym znaczeniu. Innymi slowy, nazwy są takie same, lecz tworzą dwa odrębne pojecia. Nazwy są takie same, lecz ich znaczenie odmienne.

Taka właśnie konstrukcja występuje w 1 Kor 8:6. Z tego tekstu jasno wynika, że skoro jest jeden Bóg, a tym Bogiem jest Ojciec, to Jezus, nawet jeśli nazwany jest w innym miejscu Bogiem, nie jest wszakże tym samym Bogiem, co Jego Ojciec. Gdy weźmiemy pod uwagę cały kontekst i zauważymy, że ten Ojciec został nazwany Jedynym, oprócz którego nie ma Boga/boga, to wywnioskujemy, że Jezus nie jest owym Jedynym. Dokładnie tak samo jak w przypadku poruszanego już przykładu “nauczyciela” - inni mogą być nauczycielami, jednak nie są tymi samymi nauczycielami co Jezus. Jezus jest nauczycielem wyjątkowym, odmiennym od innych i inni są wyłączeni z jednoelementowego zbioru desygnatów tak rozumianego nauczyciela. Paweł może być nauczycielem, ale nie tym jednym nauczycielem, wyodrębnionym od wszystkich innych. Analogicznie - Jezus może być Bogiem, ale innym od Ojca, i nie tym Jednym Bogiem, o ktorym pisal Pawel, a który jest wyodrębniony od wszystkich innych. I w rzeczywistości tak jest: Pan Jezus jest Jednorodzonym Bogiem, odróżnionym od Ojca.

Takie stanowisko potwierdza nam sama Biblia, która co prawda nazywa Jezusa Bogiem (Jn 1:,1; 20:28) 2, jednakże równie wyraźnie wskazuje, że Jezus także ma swego Boga, a jest nim Jego Ojciec i Bóg Jahwe:3

 

Obj. 3:11-12

11. Przyjdę rychło; trzymaj, co masz, aby nikt nie wziął korony twojej,

12. Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni Boga mojego i już z niej nie wyjdzie, i wypiszę na nim imięBoga mojego, i nazwę miasta Boga mojego, nowego Jeruzalem, które zstępuje z nieba od Boga mojego, i moje nowe imię. (BW)

Mich. 5:1-3

1. Ale ty, Betlejemie Efrata, najmniejszy z okręgów judzkich, z ciebie mi wyjdzie ten, który będzie władcą Izraela. Początki jego od prawieku, od dni zamierzchłych.

2. Dlatego wyda ich aż do czasu, gdy ta, która ma porodzić, porodzi. Potem reszta jego braci wróci do synów Izraela.

3. Będzie stał mocno i będzie pasł w mocy Pana, w chwale, imienia Pana, swojego Boga. Wtedy będą mieszkać w spokoju, gdyż jego moc będzie sięgać aż po krańce ziemi. (BW)

Analogiczna sytuacja występuje z z terminem “Pan”. Nie ulega wątpliwości, że Ojciec jest Panem, władcy niewolników są panami (Ef 6:5,9; Kol 3:22; 4:1), cesarz jest panem (DzAp 25:26), Paweł jest panem (DzAp 16:30) i Abraham jest panem (1P 3:6). Problem jest inny, mianowicie taki, czy słowo “Pan” (gr. kyrios) ma w tych wszystkich przypadkach takie samo znaczenie. Sądzę, że nie. Abraham to z pewnością nie ten sam i nie taki sam kyrios jak Bóg Ojciec. Podobnie jest z Panem Jezusem. O ile panowanie Jego Ojca jest absolutne, o tyle panowanie Zbawiciela już takie nie jest. W tej hierarchii zawsze wyżej stoi Ojciec (1Kor 11:3; 15:24-28). O ile Ojca nikt Panem nie ustanawiał i jest nim w sensie absolutnym, o tyle o Panu Jezusie już tego powiedzieć nie możemy. Został On bowiem “ustanowiony” Panem przez Boga:

 

Dz.Ap. 2:36

36. Niechże tedy wie z pewnością cały dom Izraela, że i Panem i Chrystusem uczynił go Bóg, tego Jezusa, którego wy ukrzyżowaliście. (BW)

Ojciec jest absolutnym Panem wszystkich, natomiast Jezus - Panem całej ludzkości i całego wszechświata (oprócz Ojca - 1Kor. 15:27), któremu owo “panowanie” zostało nadane przez Boga. Znaczenia terminu Pan są w obu interesujących nas przypadkach odmienne. Podobnie zresztą jak znaczenia terminu Bóg. Tak jak Jezus może być Bogiem, ale innym od Ojca, i nie tym Jednym Bogiem, o ktorym pisal Pawel, tak samo Ojciec może być Panem ale innym od Jezusa i nie tym, o którym pisał Paweł. Jest to rozumowanie zgodne z kontekstem i całą Biblią.

Przy okazji omawiania tego wersetu warto także zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. Apostoł Paweł miał w tym miejscu doskonałą okazję do okazania swej wiary w Trójjedynego. I z tej okazji nie skorzystał. Ani tutaj ani w żadnym ze swych listów. Dziwne. Dziwne dlatego, że trynitarianie uważają tę naukę (o Trójjedynym) za najważniejszą naukę Biblii, za naukę bez wyznawania której (w opinii wielu z nich), niemożliwe jest osiągnięcie zbawienia. Tymczasem zauważyć można, że wszystkie nauki od których zależy nasze życie, są w Biblii przedstawione jasno i prosto. Z wyjątkiem Trójcy. Nikt nie głosi jej explicite, co gorsza, nikt nawet o nią nie pyta! Zwołano specjalny sobór w Jerozolimie, by wyjaśnić wątpliwości odnośnie obrzezania. Najwybitniejszy teolog tamtych czasów - apostoł Paweł - wypowiada się w kwestii obchodzenia Wieczerzy, wyłączania ze społeczności, przymierzy, zbawienia Izraela, a nawet zbierania datków czy rad zdrowotnych dla Tymoteusza. Zapomina o najważniejszym - o Trójcy. I w miejscu gdzie ma po temu najlepszą okazję, przy bezpośrednim wyznaniu swej wiary w Jednego, pisze, że jest nim jedynie Ojciec. Mało tego, w swoim credo „zapomina” zupełnie o Duchu Świętym! W czasach obecnych, niemal każda mniejsza lub większa społeczność trynitarna rozpoczyna swe wyznanie od słów: ‘wierzymy w jednego Boga: Ojca, Syna i Ducha Świętego’, bądź od pewnego rodzaju wariacji tych słów. Czynią tak, by wskazać na to, co dla nich najważniejsze i najistotniejsze, i jest to najzupełniej zrozumiałe. Tymczasem dwa tysiące lat temu takie słowa byłyby nie mniej potrzebne. Wszak choćby po to, by odróżnić się od Żydów, dobrze byłoby taką naukę uwypuklać. Lecz, tak jak pisałem już wcześniej, nikt nie naucza wprost o wieloosobowym Bogu. I nawet nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, że nikt o tą nową prawdę w ogóle nie pyta. Ani nikt z Żydów nie wierzących w Mesjasza, z nauką o Trójjedynym nie polemizuje. Nikt.

Ciekawi mnie także, ile osób wierzących w Trójcę choć raz w swoim życiu wypowiedziało zdanie: “dla mnie istnieje jeden Bóg - Ojciec”. I mam na myśli głównie to, że problem nie tyle leży w werbalizacji tego zdania, ile w mentalnym utożsamieniu się z nim. To co dla Pawła było najoczywistszym wyznaniem wiary, dla dzisiejszych trynitarian staje się zdaniem, które dość trudno przechodzi im przez gardło, jeśli w ogóle. Zapamiętajmy, nigdzie indziej Paweł nie miał tak znakomitej okazji do wyznania swej wiary w Trójcę. Nigdzie. I nigdzie indziej w tak dosadny i jednocześnie piękny sposób nie określił tego w co wierzy. Dobrze iść za tym przykładem.

luty 2006

Przypisy:

 

1. Na podstawie: Józef W. Bremer, Elementy Logiki, Wydawnictwo WAM, Kraków 2002, str.35-46.

2. W artykule pt. Biblijny monoteizm można znaleźć biblijne i pozabiblijne przykłady zastosowania nazwy theos/elohim do innych istot niż Bóg Jahwe.

3. Warto zwrócić uwagę na fakt, że choć Nowy Testament naucza o boskości Pana Jezusa, to zawsze gdy jest mowa o “jedyn/jednym Bogu” (monos theos/heis theos), nigdy nie jest Nim Pan Jezus. Oczywiście powstaje pytanie jak pogodzić wiarę w boskość Pana Jezusa z oświadczeniami Pisma, iż jedynym Bogiem jest Ojciec. Tym problemem zajmę się w innym artykule.


Komentarze zostały wyłączone