Główna > Unitarianizm > Abraham wcielonym Bogiem.

Abraham wcielonym Bogiem.

22 sierpień 2017

  Zapewne, drogi Czytelniku, po przeczytaniu tytułu tego tekstu, wpadniesz w lekkie zdziwienie i pomyślisz, że chyba zbyt dużo czasu poświęcam tematowi Trójcy, skoro dochodzę do tego rodzaju wniosków. Zanim jednak uznasz mnie za szaleńca, dotrwaj do końca artykułu, a sprawa na pewno się wyjaśni. Chciałbym, byśmy zaczęli od przeczytania fragmentu o dyskusji Pana Jezusa z Żydami, która zanotowana jest w ewangelii Jana. Oto jej przebieg:

Jan. 8:38-41 (BW)
38. Mówię to, co widziałem u Ojca, a wy także czynicie, co słyszeliście u ojca waszego.
39. Odpowiadając, rzekli mu: Ojcem naszym jest Abraham. Jezus im rzecze: Jeżeli jesteście dziećmi Abrahama, spełniajcie uczynki Abrahama.
40. Lecz teraz chcecie zabić mnie, człowieka, który wam mówił prawdę, którą usłyszałem od Boga: Abraham tego nie czynił.
41. Wy spełniacie uczynki swojego ojca. Na to mu rzekli: My nie jesteśmy zrodzeni z nierządu; mamy jednego Ojca, Boga.

  Zwróćmy uwagę na to, że Żydzi wierzyli w to, że mają tylko i wyłącznie jednego Ojca - Boga (w. 41). Nieco wcześniej przyznają jednak, że tym Ojcem jest Abraham. Skoro więc istnieje dla nich tylko jeden Ojciec i jest nim zarówno Bóg jak i Abraham, wniosek jest zatem oczywisty: Bóg i Abraham to jedna i ta sama osoba. Pytasz jak to możliwe? Bardzo prosto - Abraham jest wcielonym Bogiem. Tak jak Pan Jezus jest wcielonym Synem, tak samo Abraham jest wcielonym Ojcem. Czy to jest niemożliwe? Oczywiście, że jest możliwe, przecież wcielenie Syna też było możliwe. Tak jak naturę boską i ludzką Syna łączyła unia hipostatyczna, tak samo jest w przypadku Ojca i Abrahama. Oczywiste jest także to, że te cztery natury posiadają dwie ludzkie wole oraz dwie boskie wole. Oczywiste jest także to, że po śmierci Abrahama - wcielonego Ojca, ludzka dusza powróciła do Ojca i w tej chwili posiada On w dalszym ciągu dwie wole

  Dowodem na prawdziwość tezy o Abrahamie jako wcielonym Ojcu jest relacja pomiędzy Abrahamem i Izaakiem opisana w Księdze Genesis 22:1-18. Zwróćmy uwagę na to, że cała historia opisuje ofiarowanie Izaaka i późniejszą obietnicę Boga, że Izaak jako nasienie Abrahama będzie błogosławieństwem dla całego świata. Ta historia jest oczywiście obrazem i typem czegoś większego - tym, który ofiaruje swoje życie za nas jest Pan Jezus. To On jest nasieniem Abrahama, mającym wypełnić proroctwo. Tak przynajmniej naucza apostoł Paweł:

Gal. 3:16 (BW)
16. Otóż, obietnice dane były Abrahamowi i potomkowi jego. Pismo nie mówi: I potomkom - jako o wielu, lecz jako o jednym: I potomkowi twemu, a tym jest Chrystus.

  Skoro Izaak to Chrystus, to Abraham jest Bogiem. Oczywistym jest także to, że Izaak, to również wcielony Syn Boży, skoro Abraham to wcielony Ojciec. Wcielenie nastąpiło po to, by zilustrować to, co stanie się w przyszłości. Dlatego Abraham jest nazwany „ojcem wielu” czy też „ojcem mnóstwa”, ponieważ to wcielony Ojciec właśnie, który ma wiele dzieci. To dlatego Sara nazywała Abrahama Panem:

1 Piotr. 3:6 (BW)
6. Tak Sara posłuszna była Abrahamowi, nazywając go panem. Jej dziećmi stałyście się wy, gdy czynicie dobrze i niczym nie dajecie się nastraszyć.

  A przecież doskonale wiemy, że Pan jest tylko jeden, a jest nim Ojciec, Syn i Duch. Niemożliwe przecież jest, by Abraham był fałszywym Panem i fałszywym Ojcem. Musi być więc prawdziwym Panem i prawdziwym Ojcem. Jest to możliwe tylko wówczas, gdy jest wcielonym Ojcem.

  No dobrze, przyznaję, że popłynąłem. Ale czy cała ta historia nie przypomina wam czegoś? Bo mi tak. Tak, to samo w swej argumentacji czynią często zwolennicy Trójcy. Jest jeden Bóg. Bogiem został nazwany Ojciec, został też nazwany Pan Jezus. A zatem są oni jednym Bogiem. Błąd w rozumowaniu jest podobny - a polega na tym, że nie dostrzega się tego, iż nazwy i terminy występujące w Biblii mogą mieć to samo brzmienie ale różne znaczenia. I wówczas może dochodzić do takiej sytuacji jak opisana powyżej. W naszym konkretnym przypadku, znaczenie pierwszej nazwy - „ojciec” z Jana 8:39 - to przodek i założyciel rodu. Znaczenie drugiej, to Stwórca i życiodawca wszystkich ludzi. W tym drugim znaczeniu, „ojciec” jest faktycznie jeden i jest nim Bóg. W tym drugim, “ojców” może być wielu. Analogicznie, Bóg w znaczeniu istoty najwyższej, bez początku, bez końca, bez posiadania źródła istnienia, absolutnie wszechwładny i nikomu nie podlegający, w wiecznej, niezrodzonej i niestworzonej naturze (znaczenie ontyczne) - jest jeden i jest nim Ojciec. Bogów w znaczeniu władcy i mocarza (znaczenie tytularne/funkcjonalne) może być wielu. To cała tajemnica.

sierpień 2017


Komentarze zostały wyłączone