Główna > Unitarianizm > Comma Johanneum.

Comma Johanneum.

26 sierpień 2017

  Jednym z fragmentów, które budziły i wciąż budzą sporo kontrowersji, jest tzw. Comma Johanneum. Poniżej przytaczam interesujący nas fragment z 1Jana 5:6-8. Pogrubiony tekst określany jest właśnie jako Comma Johanneum.

1 Jan. 5:6-8 (BG)
6. Tenci jest, który przyszedł przez wodę i krew, Jezus Chrystus, nie w wodzie tylko, ale w wodzie i we krwi; a Duch jest, który świadczy, iż Duch jest prawda.
7. Albowiem trzej są, którzy świadczą na niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej jedno są.
8. A trzej są, którzy świadczą na ziemi: Duch i woda, i krew, a ci trzej ku jednemu są.

  Jeśli ktoś korzysta z bardziej współczesnej Biblii, prawdopodobnie nie znajdzie w niej wyróżnionych wyżej słów. I choć od początków Reformacji, aż do praktycznie XIX wieku, stanowiły one część Nowego Testamentu, tym niemniej współcześnie większość uczonych uznaje je za dopisek. Sprawa nie byłaby więc przedmiotem naszego zainteresowania, gdyby nie to, że ostatnio pojawiły się publikacje broniące natchnienia i prawdziwości Comma Johanneum. Chcąc wprowadzić Czytelnika w istotę tego sporu, sięgnąć musimy do historii tekstu biblijnego.

  W czasach nowotestamentowych językiem pełniącym rolę „międzynarodową” był grecki, stąd nie jest rzeczą dziwną, że święte pisma chrześcijańskie zostały zapisane w tym właśnie języku.1 Nie jest także tajemnicą to, że nie posiadamy dzisiaj oryginałów pism Nowego Testamentu (autografów). Wszystko, co pozostaje do naszej dyspozycji - to odpisy. Do naszych czasów przetrwało mnóstwo tego rodzaju kopii zapisanych w grece koine. Niemal równolegle dokonywano także przekładów na języki narodowe - łacinę, syryjski, etiopski i wiele innych. Przekładów dokonywano oczywiście z dostępnych greckich manuskryptów.

  Stopniowo greka przestawała mieć dominujące znaczenie na zachodzie Europy, gdzie sukcesywnie wypierała ją łacina. Wiodącą rolę zdobyła tu łacińska Wulgata, która stała się powszechnie obowiązującym przekładem na tychże terenach, zdominowanych przez rzymskokatolicką wersję chrześcijaństwa. Jej autorem był Hieronim, a celem jej powstania było ujednolicenie niejednorodnych starołacińskich przekładów i zastąpienie ich taką właśnie wersją. Zamierzenie zostało zakończone sukcesem i praktycznie od VII wieku aż do czasów Reformacji, łacińska Wulgata nie miała dla siebie konkurencji w tej części Europy. Niestety, na skutek ciągłego powstawania nowych wersji, w których tekst jej był mieszany z tekstami starołacińskimi, skażenie dzieła Hieronima stało się oczywiste. W 1592 roku, po Soborze Trydenckim, wydano zrewidowaną tzw. Wulgatę klementyńską, która miała temu problemowi zaradzić. Stała się ona praktycznie oficjalną wersją Wulgaty używaną w kościele rzymskokatolickim, aż do czasu gdy została zastąpiona tzw. Neowulgatą. Warto także zaznaczyć, że od roku 1877 trwało wydawanie poszczególnych ksiąg Nowego Testamentu pod kierownictwem Johna Wordswortha oraz Juliana White’a, których celem było odtworzenie oryginalnego tekstu Hieronima. Praca ich cieszy się do dzisiaj niezmiernym szacunkiem wśród badaczy tego przedmiotu. Te krótkie informacje o Wulgacie będą nam przydatne w dalszych rozważaniach związanych z problemem Comma Johanneum.

  W przeciwieństwie do Zachodu, na terenach Wschodu, aż do upadku Bizancjum, cały czas tworzone były kopie greckie - tam greka była wciąż językiem żywym. Gdy nadeszły czasy Reformacji, pragnienie translacji na poszczególne języki narodowe oczywiście wzrosło. Co prawda przetłumaczono na niektóre języki wspomnianą już Wulgatę, jednak brak było przekładów dokonanych w oparciu o oryginalne języki, nie zaś o łacinę. Stąd wyniknęła konieczność sięgnięcia do tekstu greckiego. Pytanie tylko - jakiego? Manuskryptów w owym czasie nie było wiele, dodatkowo różniły się one w niektórych miejscach między sobą. Nie bardzo można było też znaleźć taki, który zawierałby całość Nowego Testamentu.

  W takich właśnie warunkach pierwsze dwie osoby podejmują się dzieła wydania całości Nowego Testamentu w języku greckim. Co ciekawe, pierwszym z nich był rzymskokatolicki kardynał - Francisco Jimenez de Cisneros. Jego Nowy Testament był gotowy do druku już w 1514 roku, jednak z różnych przyczyn wydany dopiero w 1522.2 Drugą osobą był bardziej nam znany Erazm z Rotterdamu, którego pierwsze wydanie Nowego Testamentu ukazało się drukiem na początku 1516 roku w Bazylei.

  Erazm nie posiadał żadnego manuskryptu obejmującego całość Nowego Testamentu. Korzystał z siedmiu kopii - wszystkich dość późnych. Należały do nich:

  • XII-wieczne minuskuły o numerach (według numeracji Nestle’a):

    - 1 (Ewangelie, Dzieje Apostolskie, Listy)

    - 2 (Ewangelie)

    - 7 (Ewangelie)

    - 2815 (Dzieje Aposotlskie i Listy)

    - 2814 (Objawienie)

     

  • XV-wieczne minuskuły o numerach:

    - 817 (Ewangelie)

    - 2816 (Dzieje Apostolskie i Listy)

  Istotne w całej tej sprawie będzie dla nas to, że pierwsze dwa wydania Erazma nie zawierały Comma Johanneum,. Spowodowane to było tym, że w manuskryptach, z których korzystał, nie było nawet śladu spornego tekstu. Ten brak zaowocował jednak krytyką, ponieważ w rozpowszechnionej na Zachodzie Wulgacie Comma Johanneum występowałą. W efekcie uczony zadeklarował, iż jeśli znajdzie się choć jeden grecki manuskrypt zawierający sporne słowa, to opublikuje je w następnym wydaniu. Dość szybko znalazł się pochodzący z XVI wieku minuskuł 61, w którym Comma Johanneum występowało. Erazm musiał więc być konsekwentny i umieścić tekst trzecim wydaniu z 1522 roku. Ponieważ przekłady narodowe dokonywane były z wydań greckich, w ten sposób sporny fragment dostał się do Biblii „protestanckich” i zadomowił się tam aż do przełomu XIX i XX wieku. Na skutek rozwoju krytyki tekstu, został jednak uznany za dopisek i w naszych współczesnych przekładach pojawia się stosunkowo rzadko.

  Jakie powody stały za tym, by uznać Comma Johanneum jako interpolację? Poniżej wymieniam główne z nich:

1. Jest około 500 manuskryptów greckich, które zawierają tekst z 1Jana 5:7-8. Na obecną chwilę mamy jedynie 9 manuskryptów, w których Comma Johanneum występuje. Poniżej podaję ich listę:

    - minuskuła 629 - XIV wiek

    - minuskuła 61 - XVI wiek

    - minuskuła 918 - XVI wiek

    - minuskuła 2473 - XVI wiek

    - minuskuła 2318 - XVIII wiek

  W tych pięciu powyższych manuskryptach Comma Johanneum znajduje się w tekście. Dodatkowo, występują jeszcze cztery manuskrypty greckie, w których fraza ta występuje, jednak nie w tekście, a na marginesie, jako dopisek do tekstu. Oto one:

    - minuskuła 221 - X wiek

    - minuskuła 88 - XVI wiek

    - minuskuła 429 - XVI wiek

    - minuskuła 636 - XVI wiek

  To są wszystkie występowania tego fragmentu w manuskryptach greckich. Około 500 manuskryptów nie posiada tej frazy, w tym bardzo wczesne i najważniejsze kodeksy uncjalne z IV i V wieku - Synaicki, Watykański i Aleksandryjski. Z kolei najwcześniejsze Comma Johanneum występujące w tekście greckim spotykamy dopiero w XVI wieku, a jedyne wcześniejsze występowanie znajdujemy na marginesie pochodzącym z X wieku. Wnioski są oczywiste - świadectwo manuskryptów greckich na rzecz braku tego fragmentu jest po prostu miażdżące.

2. Frazy tej nie ma we wszystkich wczesnych przekładach syryjskich, koptyjskich, ormiańskich, etiopskich, arabskich i słowiańskich.3 Brak jej także w przekładach starołacińskich4 oraz w Wulgacie Hieronima (przełom IV i V wieku). Występuje zaś w niektórych tłumaczeniach łacińskich5 od ok. IV/V wieku.6 Tak więc świadectwo przekładów również wydaje się bardzo silnie wskazywać na fałszywość Comma Johanneum. Z jednej strony mamy ogrom tłumaczeń nie zawierających spornego fragmentu, z drugiej jedynie łacińskie, które go zawierają, ale dopiero od około IV/V wieku, a więc od czasów, gdy trynitaryzm zagościł w chrześcijaństwie na dobre.

3. Według przypisów do greckiego tekstu krytycznego Nowego Testamentu,7 fragment ten w krótszej wersji cytowali między innymi tac ojcowie jak: Ireneusz, Klemens, Tertulian, Hipolit, Orygenes, Dionizy, Hilary, Atanazy, Bazyli, Grzegorz z Nazjanzu, Ambroży, Didymus, Epifaniusz, Chryzostom, Hieronim, Cyryl. Towarzystwo zaiste imponujące, sięgające już końca II wieku naszej ery. Zwraca uwagę to, że nawet podczas kontrowersji ariańskiej i po niej, występują przytoczenia bez Comma Johanneum u pisarzy, których trudno podejrzewać o nietrynitarne konotacje. Są wśród nich bowiem Atanazy, Grzegorz, Ambroży czy też Augustyn. Istotna jest także jeszcze jedna rzecz: wyobraźmy sobie, że jesteśmy ortodoksyjnymi wyznawcami Trójcy i uczestniczymy w sporze z arianami, a Comma Johanneum faktycznie znajduje się w dostępnych nam Bibliach. Jaki fragment z tych Biblii używali byśmy bardzo często, jeśli nie najczęściej, w celu obrony swojej wiary? Na pewno jednym z głównych takich tekstów byłby fragment z 1Jana 5:7-8, choćby po to, by dowodzić równości trzech hipostaz i ich uczestnictwie w Bóstwie.8 Problem jednak polega na tym, że śladów takich przytoczeń w owej IV wiecznej kontrowersji po prostu brak. Nie ma także żadnych śladów cytowania Comma Johanneum w poprzednich wielkich kontrowersjach - w sporach sabeliańskich oraz w dyskusjach z adopcjanami (negującymi preegzystencję Chrystusa i co za tym idzie, Trójcę jako taką). W tym drugim przypadku Comma Johanneum byłaby bezcenna jako silny oręż w walce. Natomiast w tym pierwszym przypadku, musiałby to być jeden z głównych argumentów sabelian, z którym wypadałoby się zmierzyć. To z kolei powinno zostawić ślady choćby u takich osób jak Tertulian, który polemizował właśnie z nimi.9 Tymczasem takich śladów po prostu brak

4. Ostatni wreszcie, ale również bardzo ważny czynnik przemawiający za nieautentycznością Comma Johanneum, to problem jaki rodziłby się z tak masowym usunięciem tego tekstu z manuskryptów. Jak to możliwe, by tak ważny teologicznie fragment zniknął z manuskryptów trynitarnych chrześcijan, którzy od końca IV wieku niemal całkowicie kontrolowali obszary zamieszkiwane przez chrześcijan, a co za tym idzie, również manuskrypty i przekłady Nowego Testamentu? Przecież arianie w żadnym momencie tego sporu nie kontrolowali całego chrześcijańskiego kościoła, by móc w jakiś skuteczny sposób tak masowo pousuwać ten potencjalnie niewygodny dla nich fragment. Owszem, mogło to się udać w przypadku kilku, kilkunastu manuskryptów, ale nie na tyle, by zafałszować kilkaset, a dodatkowo jeszcze pousuwać go z przekładów syryjskich, koptyjskich, etiopskich, ormiańskich itp. Dlaczego wreszcie, nie uczynili tego z tekstami dla nich dużo bardziej niewygodnymi, takimi jak Jana 1:1 czy też 1Jana 5:20? Przyznać trzeba, że teoria o tak zmasowanym fałszerstwie wydaje się kompletnie niewiarygodna - musiałoby być ono mistrzowskie i perfekcyjne, dokonane w dodatku na wrogich terenach. Dużo bardziej przekonująco prezentuje się pogląd, przyjęty również przez ogromną większość badaczy, że po prostu wstawiono Comma Johanneum jako komentarz na marginesie, a potem zaczął on żyć swoim własnym życiem.

  Ktoś mógłby zadać więc pytanie: skoro tak wiele przemawia za nieautentycznością tego fragmentu, to z czym są związane wątpliwości osób, które ostatnio próbują w pewien sposób reanimować tenże tekst? Otóż ich linia argumentacji biegnie w dwóch kierunkach: starożytnych świadectw oraz problemów gramatycznych, mających rzekomo występować w przypadku usunięcia Comma Johanneum z tekstu. Rozważymy teraz te dwa zarzuty, uszczegóławiając pierwszy z nich.

Tłumaczenia starołacińskie i Wulgata

  Przede wszystkim, pomimo przyznania, że greckie manuskrypty zawierające kontrowersyjny tekst są w zdecydowanej mniejszości i bardzo późne, zwraca się uwagę na to, że fragment ów pojawia się w dość wczesnych manuskryptach starołacińskich. Niektórzy posuwają się nawet do twierdzenia, iż ich świadectwo sięga II wieku, ponieważ wówczas zaczęto dokonywać przekładów na łacinę. No cóż, jest faktycznie prawdą, że możemy w nich dostrzec Comma Johanneum, jednakże najwcześniejsza jego występowanie notuje się w manuskrypcie Speculum, które The Greek UBS umiejscawia w wiekach IV-IX10. Z drugiej strony pamiętać należy o tym, że część starołacińskich przekładów jednak tego fragmentu nie zawierała.

Są jednak dwa inne, znacznie ciekawsze argumenty, które przedstawiają zwolennicy autentyczności Comma Johanneum. Pierwsze z nich związane jest z Wulgatą. Jak wiadomo, Reformacja zastała ten przekład jako najważniejszy i dominujący w całym świecie zachodnim i przyznać trzeba, że Comma Johanneum w nim się znajdowała. Pytanie dotyczy jednak tego, czy znajdowała się w pierwotnej wersji, stworzonej przez jej autora - Hieronima, czy też zadomowiła się tam w czasach późniejszych. Za tym drugim poglądem świadczyłoby to, że trzy najważniejsze średniowieczne kodeksy Wulgaty - Kodeks Fuldeński z lat 541-546, Kodeks Amiatyński z VII a być może z VI wieku (cieszący się sławą najwierniejszego tekstu w porównaniu do pierwowzoru), oraz Kodeks Vallicellianus z IX wieku, będący rewizją Alkuina - nie zawierają Comma Johanneum.11 Z drugiej jednak strony, wstęp do „listów powszechnych, występujący między innymi w Kodeksie Fuldeńskim, w którym autor porusza tekst z 1Jana 5:7,8 i traktuje Comma Johanneum jako autentyczny, podkreślając jego wagę, stanowiłby potwierdzenie tego, iż w czasach Hieronima fragment będący przedmiotem naszych rozważań, egzystował przynajmniej w niektórych środowiskach łacińskich. Dziwne wszakże pozostaje to, że pomimo „Wstępu” znajdującego się w Kodeksie Fuldeńskim, sam przekład nie zawiera Comma Johanneum. Między innymi z tego powodu, w świecie naukowym nie ma jednolitego stanowiska, co do prawdziwości owego „Wstępu”. Pamiętać bowiem trzeba, że dwa najbardziej prestiżowe wydania Wulgaty, które nastąpiły po jej wersji „klementyńskiej”, oparte o bardzo dobre badania tekstów krytycznych - edycja Wordwortha-White’a oraz Neowulgata używana w oficjalnych łacińskich liturgiach kościoła rzymskokatolickiego, nie umieszczają Comma Johanneum. Zwłaszcza te ostatnie wydanie warto wciąć pod uwagę, gdyż stanowi ono wynik pracy społeczności, której najmniej zależałoby na tym, by tekst mówiący o jedności Ojca, Syna i Ducha usuwać z Biblii bez wystarczających powodów.

  Drugi argument dotyczy świadectwa Cypriana, biskupa Kartaginy. W połowie III stulecia w jednym z listów napisał on słowa, które można przetłumaczyć w następujący sposób:

„Pan mówi: ‘ja i Ojciec jesteśmy jedno’ i ponownie jest napisane o Ojcu, o Synu i o Duchu ‘a ci trzej są jedno’”.12

  Choć Daniel B. Wallace broni poglądu, że nie jest to bezpośredni cytat z 1Jana 5:7,8, lecz jedynie „teologiczna interpretacja”13 Cypriana, to jednak trudno nie ulec wrażeniu, że Cyprian miał dostęp do jakiegoś łacińskiego tłumaczenia zawierającego ów sporny tekst14.

  Przyjmując jednakże nawet najbardziej sprzyjającą wersję dla zwolenników autentyczności Comma Johanneum, i zakładając, iż w III wieku istniały jakieś łacińskie przekłady, które ów fragment zawierały, spróbujmy podsumować fakty i porównać argumenty jednej i drugiej strony.

 

Comma Johanneum fałszywa: 

  • brak ustępu w około 500 manuskryptów greckich

  • brak w przekładach syryjskich, koptyjskich, ormiańskich, etiopskich, arabskich i słowiańskich

  • brak w części przekładów starołacińskich

  • brak w najważniejszych kodeksach Wulgaty

  • brak w cytatach z Ireneusza, Klemensa, Tertuliana, Hipolita, Orygenesa, Dionizego, Hilarego, Atanazego, Bazylego, Grzegorza z Nazjanzu, Ambrożego, Didymusa, Epifaniusza, Chryzostoma, Hieronima, Cyryla

  • fragment nie używany w kontrowersjach sabeliańskich oraz konflikcie ariańskim

 

Comma Johanneum prawdziwa:

  • występuje jako część tekstu w 5 greckich manuskryptach (najstarszy z XIV wieku) oraz jako uwaga marginesowa w 4 greckich manuskryptach (najstarszy z X wieku)

  • występuje w części rękopisów starołacińskich (najstarszy z IV/V wieku)

  • występuje w części manuskryptów Wulgaty oraz w Wulgacie klementyńskiej

  • potwierdzona we „Wstępie do Listów Powszechnych” do Wulgaty przez Hieronima

  • potwierdzona przez Cypriana w połowie III wieku i Pryscylliana w IV wieku

  Obiektywne porównanie argumentów jest przygniatająco niekorzystne dla zwolenników tezy o prawdziwości Comma Johanneum, nawet jeśli wątpliwości co do cytatu Hieronima oraz Cypriana rozstrzygnie się na ich korzyść. Świadectwo manuskryptów greckich jest przygniatające - jedynie 2 procent z nich „przyznaje się” do Comma Johanneum, jeśli zaliczymy do nich także te, które posiadają tą wzmiankę tylko w uwagach marginesowych. Te proporcje nie zmieniają się także w przypadku przekładów na inne języki, gdzie jedynie część rękopisów starołacińskich i być może Wulgata można wskazać jako poparcie dla tego tekstu. Analogiczna sytuacja ma miejsce w przypadku świadectw pisarzy wczesnochrześcijańskich. Tu również brak Comma Johanneum widoczny jest zarówno jeśli chodzi o najstarsze przytoczenia (Tertulian, Klemens), jak i zdecydowaną większość autorów. Gdy więc zważymy argumentację obu stron, tylko uprzedzenie i przyjęte z góry założenia będą mogły spowodować, że przyjmiemy za prawdziwy sporny tekst zawarty w 1Jana 5:7,8. Wszystko na to wskazuje, że tekst zaczął funkcjonować jedynie na łacińskim terenie zachodniego chrześcijaństwa i tam znalazł się w niektórych przekładach. Potem, być może za sprawą Wulgaty15, przeniknął do całego zachodniego chrześcijaństwa, by w XIX/XX zniknąć z większości przekładów, nawet z samej Wulgaty. Wydaje się więc, że Comma Johanneum zaistniała oraz „żyła” tylko dlatego, że rzymskokatolicyzm, który „przechował” tą linię, stał się na kilkanaście stuleci dominującym kościołem w świecie chrześcijańskim.

Gramatyka

  Drugi rodzaj argumentu, który mają bronić prawdziwości Comma Johanneum, oparty jest na gramatyce całej wypowiedzi apostoła Jana. W celu problemu, podaję poniżej tłumaczenia oraz grecki tekst zarówno wariantu krótszego, jak i dłuższego.

1Jana 5:7-8
Albowiem trzech jest świadczących: Duch i woda i krew a ci trzej są w jedno.

(hoti treis eisin hoi martyrountes: to pneuma kai to hydor kai to haima, kai hoi treis eis to hen eisin)

 

1Jana 5:7-8
Albowiem trzech jest świadczących na niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej jedno są.
I trzej są świadczących na ziemi: Duch i woda, i krew, a ci trzej w jedno są.

(hoi treis eisin hoi martyrountes en tou ouranou: ho pater kai ho logos kai to hagion pneuma kai houtoi hoi treis hen eisin; kai treis eisin hoi martyrountes epi tes ges: to pneuma kai to hydor kai to haima, kai hoi treis eis to hen eisin)

  Pogrubiona część wersetów to dodatkowe słowa, które znajdują się w wersji rozszerzonej. Argumentacja zwolenników autentyczności Comma Johanneum polega na tym, że kwestionują oni poprawność gramatyczną wariantu krótszego. W grece bowiem imiesłów „świadczących” (hoi martyrountes) jest rodzaju męskiego. Natomiast następujący po nich w wariancie krótszym „Duch” (to pneuma), „woda” (to hydor) oraz „krew” (to haima) są rodzaju nijakiego. Zwolennicy dłuższej lekcji wskazują na to, że następuje tu niezgodność gramatyczna ze względu na ową różnicę w rodzajach. Twierdzą natomiast, że w przypadku lekcji dłuższej, tej niezgodności nie ma, ponieważ po imiesłowie rodzaju męskiego („świadczących”) występuje również rodzaj męski słowa ho pater („Ojciec”), męski ho logos („Słowo”) oraz nijaki to hagion pneuma („Święty Duch”). Dwa pierwsze wyrazy, rodzaju męskiego, „rządzą” następnym (rodzaju nijakiego) i wymuszają użycie imiesłowu w rodzaju męskim. Wówczas gramatyka jest poprawna

  Niestety jest to argument błędny. Przede wszystkim, nawet jeśli przyjmiemy za prawdziwą długą lekcję rozważanych wersetów, to i tak w drugiej części tego fragmentu staniemy dokładnie przed takim samym problemem, którego chcielibyśmy uniknąć! W drugiej części bowiem występuje dokładnie ta sama konstrukcja, która występuje w wariancie krótszym: kai treis eisin hoi martyrountes epi tes ges: to pneuma kai to hydor kai to haima. A więc ponownie mamy do czynienia z imiesłowem rodzaju męskiego (hoi martyrountes) i następującymi po nim trzema rzeczownikami rodzaju nijakiego. Jedyna zmiana polega na tym, że z centralnej części wypowiedzi przenoszą się one do końcowej. Jeśli miałoby to być jakąś anomalią, to bez względu na to, czy Comma Johanneum jest prawdziwe czy też nie, ta anomalia nadal w tekście pozostaje. Sama gramatyka nie ma więc w ogóle wpływu na orzekanie o prawdziwości czy też nieprawdziwości spornego tekstu - jest w tym przypadku neutralna.

  Jak więc wyjaśnić tą pozorną niezgodność w rodzajach? Otóż przede wszystkim rodzajnik przy imiesłowie (w naszym przypadku tym rodzajnikiem jest hoi) może nadawać mu charakter rzeczownikowy.16 W takim przypadku wyrażenie hoi martyrountes może odnosić się do „instytucji” dwóch lub trzech świadków, tak często obecnej zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie, w których to tekstach owi świadkowie zawsze występują w rodzaju męskim (Hebr. 10:28,29). Wówczas imiesłów nawiązywałby do owych dwóch/trzech świadków rodzaju męskiego, sami zaś wymienieni później świadkowie występują oczywiście już w swoim „własnym” rodzaju. W języku polskim także moglibyśmy użyć hipotetycznego wyrażenia: „trzech świadków będzie zaświadczać w każdej sprawie, i w tej także jest trzech świadków - prawda, woda i krew. W użytej przez nas konstrukcji słowo „świadek” jest rodzaju męskiego, natomiast każdy z trzech wymienionych później rzeczowników - rodzaju żeńskiego. Pomimo tego, z punktu widzenia gramatyki tego rodzaju wypowiedź jest oczywiście dopuszczalna.

sierpień 2017

Przypisy

1 Niektórzy badacze sugerują, że pierwotnie Mateusz napisał swoją ewangelię po hebrajsku. Dopiero później została ona przełożona na grekę.

2 Całość nosi nazwę Biblii Kompluteńskiej. Sama Biblia została ujęta w pięciu tomach i zawiera tekst w języku hebrajskim, aramejskim, greckim i łacińskim.

3 Bruce Metzger, A Textual Commentary on the Greeek New Testament, Second Edition, United Bible Society, 1994, str. 647-649.

4 Przykładowo - manukrypt Ardmachanus pochodzący z IX wieku i będący świadkiem tekstu starołacińskiego

5 Między innymi manuskrypt oznaczany nazwą Speculum z wieków IV-IX

6 Bardzo dobra debata na temat występowania przekładów łacińskich w kontekście występowania Comma Johanneum dostępna jest pod adresem: http://www.revneal.org/latmandebate.html. Informacje na temat tych przekładów pochodzą między innymi z tego źródła.

7 The Greek New Testament, Third Edition, United Bible Societies, 1975, str. 824.

8 Przyznać jednak trzeba, że nawet gdyby Comma Johanneum było autentyczne, to i tak dowodzenie Trójcy na jego podstawie nie byłoby do końca przekonywujące. Zawsze bowiem powstawałoby pytanie, o jaką jedność chodzi, skoro chwilę później Jan wskazuje na jedność wody, krwi i Ducha.

9 Chociażby w dziele „Przeciw Prakseaszowi”, w którym Tertulian analizuje różne argumenty modalistów.

10 The Greek New Testament, Third Edition, United Bible Societies, 1975, str. XXXIII.

11 Bruce Metzger, A Textual Commentary on the Greeek New Testament, Second Edition, United Bible Society, 1994, str. 648.

12 Cyprian z Kartaginy,  De catholicae ecclesiae unitate, VI. Tekst w języku angielskim dostępny pod adresem: http://www.newadvent.org/fathers/050701.htm

13 Cały artykuł Daniela Wallace’a dostępny pod adresem: https://bible.org/article/comma-johanneum-and-cyprian

14 Drugie wczesne świadectwo pochodzi z IV wieku i nie jest już ono kwestionowane. Formuła padła z ust Pryscylliana. Zob. Bruce Metzger, A Textual Commentary on the Greeek New Testament, Second Edition, United Bible Society, 1994, str. 648.

15 Zakładając, że „Wstęp” Hieronima jest autentyczny.

16 Zob. Grzegorz Szamocki, Greka Nowego Testamentu, Wydawnictwo Diecezji Pelpińskiej „Bernardinum”, 2007, str. 102, 103.


Komentarze zostały wyłączone