Główna > Unitarianizm > “Anioł Pana”, czy “Anioł-Pan”?

“Anioł Pana”, czy “Anioł-Pan”?

8 grudzień 2017

  Od czasu do czasu można spotkać się z argumentacją, która potrafi przyprawić człowieka o ból głowy. Jedną z nich zawiera książka pt. „Kto jadł obiad z Abrahamem?”, napisana przez Ashera Intratera. Autor porusza w niej między innymi kwestię „anioła Jahwe”, który dość często pojawia się w różnych miejscach Starego Testamentu i utożsamia tą postać (z czym większość unitarian o poglądach ariańskich może się zgodzić) z naszym Panem - Jezusem Chrystusem. Problem pojawia się jednak w tym, że autor idzie nieco dalej, twierdząc, iż ów anioł, czyli Boży Syn, był Bogiem JHWH. Jedną z jego linii argumentacji prezentuję poniżej w nieco obszernym cytacie, by osoby nie posiadające tej książki mogły właściwie uchwycić podstawową myśl:

Istnieje pewna forma gramatyczna, zarówno w biblijnym jak i współczesnym hebrajskim, która nazywa się s’michut, co oznacza ‘zbliżyć do siebie dwie rzeczy tak, aby stykały się ze sobą’. S’michut polega na zestawieniu dwóch rzeczowników w taki sposób, aby wzajemnie modyfikowały swe znaczenie i tworzyły nową, odrębną całość. Podobną strukturę znajdujemy w języku polskim, w takich złożeniach wyrazowych jak: kubek herbaty, stos gruzu, dzień zagłady itp. W podanych przykładach drugi z pary rzeczowników zmienia swoją deklinację, stając się przydawką dopełniaczową, określającą pierwszy rzeczownik. Nazwijmy to zjawisko ’sparowanymi rzeczownikami’.

W języku hebrajskim sparowane rzeczowniki zachowują się podobnie, choć istnieją też różnice. Tak samo jak w języku polskim, drugi rzeczownik opisuje pierwszy, lecz nie zmienia on swej formy. W wyniku tego znaczenia obu wyrazów stapiają się ze sobą, stając się praktycznie oddzielnym wyrażeniem. Ponadto połączenie się obydwu rzeczowników jest uwydatnione poprzez skrócenie czasu artykulacji samogłosek pierwszego z nich, w wyniku czego wyrazy te tworzą jedną grupę rytmiczną i brzmią jak jedno słowo. Posługując się przykładami polskimi, można by to przestawić jako: k’bek-herbata, st’s-gruz, dź’n-zagłada. […]

Dlaczego ten teoretyczny szczegół jest tak ważny? Ponieważ w wyrażeniu ‘anioł Pana’ zawsze występuje forma
s’michut. W języku hebrajskim nie jest napisane ‘anioł Pana’, ale ‘anioł-Jahwe’ - malak JHWH. Te dwa wyrazy są ze sobą ściśle połączone. Nie występuje tam nawet forma dopełniacza, mogąca wskazywać na podrzędność jednego względem drugiego. W dodatku drugi rzeczownik - Jahwe - jest nazwą własną. […]

1. Nie można odseparować tożsamości Anioła od tożsamości Jahwe i vice versa, ponieważ są tą samą osobą. Anioł jest Jahwe, a Jahwe jest Aniołem.

2. Nie jest to imię, jakie moglibyśmy nadać innemu aniołowi wysłanemu przez Jahwe. Jest ono właściwe tylko temu jednemu Aniołowi o imieniu Jahwe.

Wyraz “Anioł” stapia się w jedno z nazwą własną “Jahwe”. Ściślejsze byłoby tłumaczenie “Anioł-JHWH”, “Anioł-Jahwe” lub “Anioł Jahwe”.1

  Tłumacząc ten nieco zawiły język, autorowi chodzi o to, iż jego zdaniem język hebrajski sugeruje oddanie wyrażenia malak JHWH nie tyle jako „anioł Pana/Jehowy”, lecz raczej jako „anioł-Pan/Jehowa”2. Owa postać ukryta pod słowami malak JHWH nie byłaby więc aniołem, którego wysłał JHWH i który jest jego aniołem, lecz raczej aniołem o imieniu JHWH. Dowodzić tego miałaby wspomniana wyżej, tajemnicza konstrukcja zwana s’michut.

  No cóż, przyznam szczerze, że mam problem z mesjańskimi Żydami, a takim właśnie jest Asher Intrater. Problem polega na tym, iż stosunkowo często zdarza się im naciągać Biblię i nierzetelnie argumentować, powołując się przy tym albo na hebrajską tradycję albo też na specyfikę języka hebrajskiego. Ponieważ są zazwyczaj Żydami znającymi swój ojczysty język, to ich argumentacja dla osoby postronnej posiada ogromną wagę - wszak skoro posługują się tym językiem, to pewnie wiedzą, co piszą. Otóż niestety, czasami nie wiedzą. A jeśli wiedzą, to nawet gorzej, ponieważ wówczas świadomie wprowadzają czytelnika w błąd. Niestety, w tego rodzaju nieprawdziwy świat interpretacji wprowadza nas właśnie wspomniany Asher Intrater. Autor bowiem, powołując się na język hebrajski stwierdza przykładowo, że w wyrażeniu malak JHWH, żaden z wyrazów nie przybiera formy dopełniacza, a tylko taka mogłaby sugerować oddanie tego fragmentu jako „anioł Pana/Jehowy”, a nie „Anioł-Pan/Jehowa”.

  Problem z twierdzeniem Intratera jest taki, iż w biblijnym języku hebrajskim rzeczownik nie odmienia się przez przypadki, więc nie ma absolutnie żadnej możliwości, by zmieniał on swą formę z mianownika na dopełniacz! Dlatego opinia autora, iż „nie występuje tam nawet forma dopełniacza, mogąca wskazywać na podrzędność jednego względem drugiego” jest po prostu zdumiewająca - język hebrajski nie ma bowiem dopełniacza, więc z definicji takiej możliwości być nie może. Jest jednak jeszcze gorzej - ów wspomniany s’michut, który ma ponoć wykluczać rozumienie drugiego rzeczownika („Pan/Jehowa”) jako dopełniacza, to nic innego jak konstrukcja, którą gramatycy zajmujący się biblijną hebrajszczyzną określają terminem catena constructa (stosunek przynależności).3 Ma ona miejsce wówczas, gdy występują obok siebie dwa rzeczowniki, z których jeden występuje w tzw. status constructus (stan zależny) drugi zaś w tzw. status absolutus (stan niezależny). W tego rodzaju przypadkach rzeczownik w status absolutus należy rozumieć jako polski dopełniacz właśnie.

  Zilustrujmy to na przykładzie - załóżmy, że chcemy powiedzieć „król ziemi”. Po hebrajsku oddalibyśmy to jako melek erec. Ponieważ, jak wspomniano, nie ma w tym języku odmiany przez przypadki, więc zarówno melek (król) jak i erec (ziemia) występują tu w swej zwykłej postaci, w odpowiedniku polskiego mianownika. Dlatego po polsku dosłownie brzmiałoby to „król ziemia”. Skąd zatem wiemy, iż drugi rzeczownik przybiera znaczenie dopełniacza („ziemi” a nie „ziemia”)? Właśnie z tej konstrukcji, którą Intrater określa jako s’michut, czyli dwóch rzeczowników występujących obok siebie! To ona powoduje, że jeden rzeczownik należy rozumieć jako polski mianownik, drugi zaś - jako dopełniacz. Poniżej w bardziej przejrzystej formie ujęcie tej samej myśli:

melek (król) erec (ziemia)

melek - status constructus - mianownik

erec - status absolutus - dopełniacz

polskie znaczenie: „król ziemi” (a nie: „król-ziemia”)

  Identyczna konstrukcja występuje w rozważanym przez nas wyrażeniu malak JHWH:

malak (anioł) JHWH (Pan/Jehowa)

malak - status constructus - mianownik

JHWH - status absolutus - dopełniacz

polskie znaczenie: „anioł Pana/Jehowy” (a nie: „anioł-Pan/Jehowa”)

  Dokładnie takie samo znaczenie przyjmują inne tego typu wyrażenia takie jak choćby ebed JHWH (5Mojż. 34:5), które oznacza „sługa Pana/Jehowy”, a nie „sługa-Pan/Jehowa”. Tak więc paradoksalnie, s’michut jest fantastycznym dowodem na to, że wyrażenie malak JHWH znaczy po prostu „anioł Pana/Jehowy”, nie zaś „Anioł-Pan/Jehowa”. Dokładnie odwrotnie niż twierdzi to w swojej książce Asher Intrater.

  O tym, że twierdzenie autora jest interpretacją naciąganą i całkowicie wydumaną, świadczą także przekłady biblijne. Warto popatrzeć choćby na fragment z Wj 3:2, w którym występuje omawiane przez nas wyrażenie malak JHWH. Nie spotkałem się z żadną znaną translacją, która oddawałaby je jako „anioł-Pan” bądź „anioł Jehowa”. Każdy przekłada to w sposób tradycyjny, odmienny od Intratera. Co ważniejsze, czynią tak również żydowscy autorzy Septuaginty, którzy interesujące nas słowa oddają jako aggelos kyriou, a więc „anioł Pana”, a nie aggelos kyrios („anioł Pan”). To wszystko prowadzi nas do jednoznacznego wniosku, że po raz kolejny mamy do czynienia co najmniej z nierzetelnością trynitarnego apologety, o ile nie ze świadomą manipulacją. Tym groźniejszą, że wychodzi spod pióra osoby, która odbierana jest jako autorytet w kwestii znajomości swego ojczystego języka.

grudzień 2017

 

Przypisy

 

1 Asher Intrater, Kto Jadł Obiad z Abrahamem?, Koinonia, Ustroń 2012, str. 54-56.

2 Celowo oddaję imię Boga jako Jehowa a nie przyjęte szerzej Jahwe, ze względu na to, iż to ostatnie jest w języku polskim nieodmienne i nie oddaje myśli autora.

3 Zob. na przykład: Giovanni Deiana, Ambrogio Spreafico (Stanisław Bazyliański), Wprowadzenie do Hebrajszczyzny Biblijnej, Towarzystwo Biblijne w Polsce, Warszawa 2001, str. 44,45.


Komentarze zostały wyłączone