Główna > Unitarianizm > Szaliah

Szaliah

12 marzec 2018

  Oprócz podobieństwa tytułów Ojca i Syna, drugim sposobem udowadniania boskości tego ostatniego, są te same czynności, których wykonywanie z jednej strony przypisywane jest w Biblii Bogu, z drugiej zaś - Synowi. I tak przykładowo, w Starym Testamencie mamy informację o tym, że przed zaprowadzeniem tysiącletniego Królestwa na ziemi, to Bóg Jahwe przychodzi wraz ze swoimi świętymi,1 podczas gdy Nowy Testament naucza, iż przychodzi Pan Jezus.2 Z jednej strony Bóg Jahwe jest „kamieniem obrazy i skałą potknięcia” dla Izraela,3 z drugiej zaś Pan Jezus stał się kamieniem, o który potknęli się Żydzi, oraz skałą ich zgorszenia.4 Prorok Izajasz naucza zaś, iż przed JHWH ma się zgiąć wszelkie kolano5, natomiast apostoł Paweł twierdzi, że wszelkie kolano zegnie się przed Panem Jezusem.6 Tego rodzaju przykładów jest więcej, jednak trzy powyższe stanowią dobrą reprezentację niemal wszystkich z nich.

  Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że tego rodzaju zestawienie wersetów stanowi dość mocny argument przemawiający za tym, że Pan Jezus w jakiś sposób jest Bogiem Jahwe. Jednakże wniosek ów byłby co najmniej pochopny. Przede wszystkim trzeba zauważyć to, że byt „X” jest tożsamy z bytem „Y” wtedy i tylko wtedy, gdy każdy element należący do bytu „Y” można przypisać bytowi „X”, i na odwrót. By udowodnić tożsamość Syna z Bogiem Jahwe nie wystarczy więc znaleźć pewną liczbę wspólnych cech - wszystkie one muszą być wspólne. Jeśli znajdzie się choć jeden element różniący Boga JHWH od Syna, nie możemy wówczas orzec o ich numerycznej tożsamości. Tak się składa, że takich elementów jest znacznie więcej niż jeden. Można wymienić choćby to, że Bóg JHWH jest Ojcem dla Syna, Bóg JHWH „rodzi” Syna, czy też Bóg JHWH „ustanawia” Syna królem, panem czy też Mesjaszem. Każda z tych rzeczy była omówiona szczegółowo we wcześniejszych rozdziałach tej książki. Wskazują one wyraźnie, że w Bogu oraz Synu występują różne „elementy”. Bóg nie jest zrodzony, Syn jest; Bóg jest Ojcem Syna, Syn nie jest ani swoim synem, ani ojcem Ojca; Bóg nie jest „ustanawiany” królem i Panem, Syn natomiast jest.

  Aby lepiej zrozumieć powyższą sprawę, spróbujmy zilustrować ją na przykładzie Pana Jezusa oraz Kościoła - Jego „ciała”. Zwróćmy uwagę na następujące fakty, z których niektóre zostały poruszone już wcześniej:

  1. Jezus jest królem, członkowie Jego ciała są królami.

  2. Jezus jest sędzią, członkowie Jego ciała są sędziami.

  3. Jezus jest kapłanem, członkowie Jego ciała kapłanami.7

  4. Jezus jest nazwany „JHWH sprawiedliwość nasza”, Kościół jest nazwany tak samo.8

  5. Jezus jest nazwany „światłością świata”, podobnie jak Kościół.9

  6. Jest tylko jedno „nasienie Abrahama”, które dziedziczy obietnice, i jest nim Jezus. Jednak Kościół też jest owym „nasieniem Abrahama”.10

  7. Jezusowi oddaje się pokłon (gr. - proskyneo), Kościół również przyjmuje pokłon.11

  8. Jezus będzie rządził narodami „laska żelazną” i potłucze je jak „naczynia gliniane”, Kościół dokładnie tak samo.12

  9. Kościół zasiada na jednym tronie z Jezusem.13

  10. Kościół jest „jedno” z Jezusem.14

  11. Prześladowanie Kościoła jest prześladowaniem Jezusa.15

  12. Przyjmowanie głoszących ewangelię członków Kościoła jest przyjmowaniem Jezusa.16

  13. Pogarda w stosunku do Kościoła jest pogardą w stosunku do Jezusa.17

  Z pewnością ta lista nie wyczerpuje podobieństw, czasami bardzo znaczących, pomiędzy Panem Jezusem a Jego Kościołem. Gdybym poszedł tokiem logiki trynitarnej, mógłbym stwierdzić, że Kościół jest numerycznie tożsamy ze Zbawicielem, a co za tym idzie - z samym Bogiem Jahwe. Przysługują mu bowiem te same tytuły co Jezusowi, wykonuje te same czynności, dziedziczy te same błogosławieństwa, jest „ciałem” Chrystusa (a więc i Boga, którym wedle trynitarian jest Syn), oraz jest z nim „jedno” (a więc również z Bogiem). Oczywiście takie wnioski są fałszywe, bowiem oprócz identycznych tytułów i czynności przypisywanych Panu Jezusowi oraz Kościołowi, są jeszcze różnice i to właśnie one powodują, że nie możemy mówić o numerycznej tożsamości. Wystarczy bowiem udowodnić, iż jedna cecha jakiegoś bytu jest różna od drugiej cechy bytu, by zawyrokować o braku numerycznej tożsamości tychże bytów, pomimo posiadania przez nie innych, identycznych cech. Właśnie tego rodzaju sytuacja występuje zarówno w przypadku porównania Chrystusa z Kościołem, jak i Boga z Synem. Obok podobieństw występują także różnice i to one pokazują ewidentnie zarówno odrębność ontyczną, jak również różnicę miejsc w hierarchii bytów.

  Wracając do kwestii wersetów, w których zauważamy te same czynności przypisywane Bogu JHWH oraz Synowi, należy stwierdzić, że istnieje bardzo proste i mocno osadzone w historii wytłumaczenie przyczyny używania przez pisarzy Nowego Testamentu tego rodzaju języka. Otóż w żydowskiej myśli istniała tzw. „zasada przedstawicielstwa”, w której bardzo istotną rolę odgrywał ów „przedstawiciel”, określany hebrajskim terminem szaliah. Spójrzmy co na ten temat ma do powiedzenia The Encyclopedia of the Jewish Religion:

Przedstawiciel (hebr. Shaliah): główna myśl w żydowskim prawie przedstawicielstwa jest wyrażona w powiedzeniu, iż ‘przedstawiciel danej osoby jest uważany za tą osobę’ (Ned. 72B; Kidd. 41b). Dlatego też każde działanie wykonane przez prawidłowo ustanowionego przedstawiciela jest uznawane tak samo jakby wykonał je mocodawca….18

Rzymskokatolicki pisarz, Jacek Salij, w jednej ze swoich książek potwierdza tego rodzaju ideę funkcjonującą w środowisku żydowskim okresu nowotestamentowego. Omawiając pewne prerogatywy, jakie Pan Jezus dał swemu Kościołowi, bardzo przytomnie zauważa:

Badania biblijne jeszcze pogłębiają tą trudność. Mianowicie istniała w Izraelu instytucja “szaliah”. Nie ma ona odpowiednika w naszych instytucjach prawnych. “Szaliah” było to pełnomocnictwo absolutne; dokonania takiego pełnomocnika ipso facto uznawane były za akty samego mocodawcy i nie wymagały już żadnego potwierdzenia ani ratyfikacji. Jeśli taki pełnomocnik podjął decyzję, mocodawca nie mógł już jej w żaden sposób unieważnić.19

  Co prawda kontekst wypowiedzi wskazuje na to, iż autor omawia relacje Chrystus - Kościół, jednak analogiczna sytuacja występuje w zależnościach Bóg - Syn. W tym pierwszym przypadku szaliahem działającym w imieniu Chrystusa jest Kościół, w tym drugim - to Chrystus wykonujący na ziemi dzieła Ojca.

  W całej opisywanej wyżej „instytucji” szaliaha, szczególnie istotny jest dla nas obserwowalny w Starym i Nowym Testamencie fakt opisywania działań dokonywanych przez przedstawicieli tak, jakby były to działania dokonywane przez mocodawcę. Nie oznacza to oczywiście, że przedstawiciel jest tożsamy z mocodawcą, lecz działa w jego imieniu, na jego polecenie i z jego upoważnienia. Stąd czyny, których dokonuje są działaniami mocodawcy i w taki sposób mogą też być opisywane. Dość wyraźnie będzie to dostrzegalne choćby w prezentowanym poniżej przykładzie:

2 Moj. 7:14-20 (BW)
14. I rzekł Pan do Mojżesza: Twarde jest serce faraona, wzbrania się wypuścić lud.
15. Idź więc jutro rano do faraona, gdy będzie wychodził nad wodę, stań przed nim na brzegu Nilu, a weź w rękę swoją laskę, która się zamieniła w węża.
16. I powiedz mu: Pan, Bóg Hebrajczyków, posłał mnie do ciebie z wezwaniem: Wypuść lud mój, aby mi służył na pustyni; lecz ty dotychczas nie usłuchałeś.
17. Dlatego tak mówi Pan: Po tym poznasz, żem Ja Pan: Oto Ja uderzę laską, którą mam w ręku, wody Nilu, a zamienią się w krew,
18. I wyginą ryby w Nilu, i Nil zacznie cuchnąć, Egipcjanie zaś nie będą mogli pić wody z Nilu.
19. Potem rzekł Pan do Mojżesza: Powiedz Aaronowi: Weź laskę swoją i wyciągnij rękę swoją nad wody Egiptu, nad jego rzeki, nad jego kanały i zalewy, i nad wszystkie jego zbiorniki wód, a zamienią się w krew, tak że krew będzie w całej ziemi egipskiej, a nawet w naczyniach drewnianych i kamiennych.
20. Mojżesz i Aaron uczynili tak, jak rozkazał Pan: Podniósłszy laskę uderzył wody Nilu na oczach faraona i na oczach jego sług; i wszystka woda w Nilu zamieniła się w krew,

  Warto zapamiętać ten fragment, jest on bowiem niezmiernie interesujący w kontekście omawianej przez nas sprawy. Oto sam Bóg stwierdza, że to On uderzy wody Nilu laską, którą ma w ręku (w. 17), po czym okazuje się, że wody Egiptu zamieniają się w krew na skutek uderzania w nie laską nie osobiście przez Boga, lecz przez Aarona (w. 19). Stosując trynitarny sposób argumentowania, ze sposobu opisywania powyższej czynności moglibyśmy wywnioskować, że Aaron jest numerycznie tożsamy z Bogiem Jahwe skoro napisane jest, iż Nil uderza ten ostatni oraz ten pierwszy. Jednakże w kontekście opisywanej wyżej idei szaliaha rzecz staje się zupełnie zrozumiała - zarówno Mojżesz jak i Aaron są Bożymi posłańcami, przedstawicielami. To co czynią z Jego rozkazu i w Jego imieniu jest tym, co czyni sam Bóg.

  Bardzo ciekawe jest również porównanie dwóch fragmentów opisujących uzdrowienie sługi setnika. Pierwszy z nich zanotowany jest u Mateusza 8:5-13, drugi zaś u Łukasza 7:1-10. Mateusz opisuje całą sytuację jak gdyby rozmowa odbywała się bezpośrednio pomiędzy Zbawicielem a setnikiem. Jednakże w opisie Łukasza widzimy, iż setnik wysłał do Pana Jezusa starszych żydowskich (w. 3), oraz przyjaciół (w. 6), i tak naprawdę konwersacja odbywała się w gronie tychże osób, podczas gdy sam setnik pozostawał u siebie w domu. Łukasz, jako poganin, opisał to bardziej dokładnie, jednakże Mateuszowi jako Żydowi znana była zasada przedstawicielstwa, stąd przypisał setnikowi działania i wypowiedzi tych osób, które zostały posłane. Setnik był bowiem „mocodawcą”, a jego przyjaciele oraz starsi żydowscy „szaliahem”.

  Opisane powyżej sytuacje nie są jedyne i nie stanowią w Biblii jakiegoś wyjątku. Przypomnijmy wspomniane już wyżej wersety z Mt. 10:40 czy też Łk 10:16, które jasno wskazują na to, że Syn jest przedstawicielem Ojca, natomiast Kościół - Syna. Wiele biblijnych opisów przypisuje z jednej strony pewne działania samemu Bogu, podczas gdy w innych miejscach uszczegóławia je, precyzując, iż dokonywane są za pośrednictwem Bożego anioła. I tak, z jednej strony to sam Bóg przemawia do Mojżesza i daje mu dziesięć przykazań,20 z drugiej - czyni to jednak za pośrednictwem swego anioła.21 To Jahwe rozmawia z Mojżeszem ze środka krzewu płonącego ogniem,22 lecz dokładniej - czyni to w Jego imieniu anioł.23 To Bóg towarzyszy Izraelowi w czasie wędrówki przez pustynię przebywając w słupie obłoku i ognia,24 jednak również w tym przypadku pośrednikiem jest anioł.25 Bóg mówi o tym aniele:

2 Moj. 23:20-23 (BW)
20. Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w drodze i zaprowadził cię na miejsce, które przygotowałem.
21. Miej się przed nim na baczności, słuchaj głosu jego i nie przeciwstawiaj mu się, bo nie przebaczy występków waszych, gdyż imię moje jest w nim.
22. A jeżeli będziesz pilnie słuchał jego głosu i wykonasz wszystko, co powiem, wtedy będę nieprzyjacielem nieprzyjaciół twoich i przeciwnikiem przeciwników twoich.
23. Albowiem anioł mój pójdzie przed tobą i zaprowadzi cię do Amorejczyków i Chetejczyków, i Peryzyjczyków, i Kananejczyków, i Chiwwijczyków, i Jebuzejczyków, i wytępię ich.

  Zauważmy ważną rzecz - anioł ów jest szaliahem, ponieważ imię Boga jest „w nim”. To znaczy, że działa z Jego upoważnienia oraz w Jego imieniu, nie będąc oczywiście z Bogiem tożsamy. Dotyczy to każdej z opisywanych wyżej sytuacji - „przedstawiciel” nigdy nie jest identyfikowany z „mocodawcą”. Aaron nie jest więc Bogiem Jahwe, Kościół nie jest Jezusem, przyjaciele setnika nie są setnikiem, pomimo tego, że Aaron wykonuje czynności Boga Jahwe, Kościół realizuje dzieła Jezusa, a przyjaciele setnika wypowiadają słowa, które przypisane są setnikowi. Interpretacja przytoczonych powyżej fragmentów jest oczywista i jasna.

  Podobnie klarowna jest wykładania wersetów przytaczanych jako dowód na tożsamość Syna z Bogiem. Oczywiście są w Nowym Testamencie teksty zastosowane do Pana Jezusa, które w Starym Testamencie odnoszą się do Jahwe. Jednak w związku z tym, że są również teksty, które zdecydowanie odróżniają Syna od Boga Jahwe,26 więc nie mamy podstawy do tego, by wyciągać z nich wniosek o ich numerycznej tożsamości. Nie tyle dowodzą one zakładanej przez trynitarian tezy, ile wskazują raczej na to, iż Syn jest po prostu szaliahem Boga, choć wyjątkowym i jedynym w swym rodzaju. Bóg bowiem „posyła” swego Syna,27 którego mamy słuchać tak, jak Jego samego.28 Ten Syn przychodzi „w imieniu Ojca”,29 Ojciec „powierza” mu swe dzieła,30 oraz wykonuje te dzieła „w nim”.31 To jemu jako „dziedzicowi wszechrzeczy”,32 zostaje dany lud, który przedtem należał do Boga.33 i to poprzez niego Bóg wykonuje swą wolę zarówno w niebie jak i na ziemi,34 Wszystko powyższe sprawia, że możemy go zidentyfikować jako szaliaha Boga właśnie, natomiast przytaczane przez trynitarian fragmenty bezpiecznie i zgodnie z Biblią interpretować w świetle tej właśnie koncepcji.

marzec 2018

Przypisy

1 Za 14:5 (BP)
2 1Tes 3:13

3 Izaj 8:13, 14 (BP)

4 1P 2:5-8

5 Iz 45:21-23 (BP)

6 Flp 2:10

7 Por. Hbr 5:6 z 1P 2:9; Obj 1:6

8 Por. Jr 23:6 (BP) z Jr 33:6 (BP). Istnieje możliwość, że w tym drugim przypadku chodzi o literalną, a nie duchową Jerozolimę. Jednak nawet w takim przypadku argument pozostaje bez zmian.

9 Z Mt 5:14 z J 9:5

10 Por. Ga 3:16 (BG) z Ga 3:29 (BG)

11 Por. Hbr 1:6 z Obj 3:9.

12 Por. Ps 2:8, 9; Obj 19:15 z Obj 2:26, 28.

13 Obj 3:21.

14 J 17:21-23.

15 Dz 9:4.

16 Mt 10:40

17 Łk 10:16

18 Za: Mark H. Graeser, John A. Lynn, John W. Schoenheit, One God & One Lord, 2003, str. 564 (tłumaczenie autora).

19 Jacek Salij, Szukającym Drogi, W Drodze, Poznań 1998, str. 179.

20 Wj 19:1-25; 20:1-21.

21 Dz 7:38.

22 Wj 3:3-6.

23 Wj 3:2; Dz 7:36.

24 Wj 13:21.

25 Wj 14:19.

26 Mi 5:1-3.

27 J 6:57.

28 J 17:5.

29 J 5:43.

30 J 5:36.

31J 14:10.

32 Hbr 1:2.

33 J 17:6.

34 Mt 28:18.


Komentarze zostały wyłączone