Archive for the ‘Apologetyka’ Category

O której godzinie ukrzyżowano Jezusa?

sobota, luty 5th, 2005

Artykuł nadesłany

W Piśmie świętym w dwu miejscach czytamy informację co do czasu ukrzyżowania Jezusa Chrystusa Ewangelista Marek w r. 15,25 pisze: “A była godzina trzecia gdy Go ukrzyżowali”. Z kolei ewangelista Jan w r. 19,14 stwierdza: “A był to dzień przygotowania przed Wielkanocą, około godziny szóstej”. Mogłoby się wydawać, że obydwaj ewangeliści przeczą sobie wzajemnie. Jednak niezgodność jest tylko pozorna, a po dokładniejszym zbadaniu tej kwestii sprzeczność ta znika. W celu wyjaśnienia sprawy, należy zbadać sposoby podziału dnia i nocy w owym czasie stosowane w Palestynie, oraz specyficzne określenia i nazwy czasu używane przez Żydów. Czas od godziny 6 wieczorem (18-tej), do 6 rano uważano za noc, zaś godziny od 6 rano do 6 wieczorem (18.00) należały do dnia (por. Jan 11.9). zarówno noc jak i dzień dzieliły się na części:

1.NOC - czas nocy dzielono początkowo na 3 straże nocne, po 4 godziny każda (straż pierwsza; średnia lub inaczej północna; oraz poranna - Ps.90,4; Sędz.7,19; Ps 130,6). Później za czasów rzymskich, noc dzielono na cztery straże nocne (Mat 14,25; Mar 13,35).
2.DZIEŃ - początkowo także dzielono dzień na trzy części: ranek, południe i wieczór (Ps 55,18). Potem dzielono go na cztery trzygodzinne części. Części te nazywano godzinami głównymi lub godzinami modlitwy, tj.:

a. - godzina pierwsza
b. - godzina trzecia
c. - godzina szósta
d. - godzina dziewiąta

Prócz tego od czasu powrotu z niewoli babilońskiej, dzielono dzień także na 12 godzin, zwanych “godzinami małymi” (Jan 11,9). Na każdą godzinę główną (godzinę modlitwy), przypadały trzy godziny “małe”. Zestawiając te dwa podziały, otrzymujemy następujący schemat:

Godziny modlitwy:
1
3
6
9
Godziny “małe”:
1-3
4-6
7-9
10-12
Nasz czas:
7-9
10-12
13-14
15-18

Zestawienie to wyjaśnia, dlaczego jeden z ewangelistów mówi o godzinie trzeciej, drugi zaś o godzinie szóstej. Po prostu, ewangelista Marek , mówiąc o godzinie trzeciej jako czasie ukrzyżowania Jezusa, mówi o godzinie głównej - godzinie modlitwy, która obejmuje następujące “małe godziny”: 4, 5, 6, a więc 10, 11, 12 godziny naszego czasu. Z kolei ewangelista Jan, podając, iż nastąpiło to “około godziny szóstej” nawiązuje do “godzin małych”. Zwrot: “około godziny szóstej” wskazuje, iż Jan chciał być precyzyjny w swoim określeniu, a większą precyzję mógł osiągnąć podając czas właśnie według godzin “małych”. Wyliczenie czasu ukrzyżowania Jezusa Chrystusa jest więc stosunkowo proste: 6 “mała godzina” to ostatnia część trzeciej godziny głównej. Jest to więc godzina 12 nazego czasu.

luty 2005

Ołtarz w Miejscu Najświętszym?

środa, styczeń 5th, 2005

List do Hebrajczyków nie od dzisiaj jest celem ataków. O ile można zrozumieć środowiska sceptyków, o tyle zdziwienie musi budzić to, iż wśród jego krytyków znajdują się także ludzie uważający się za chrześcijan. Niektórzy z nich podają w wątpliwość jego natchnienie powołując się na rzekome błędy faktograficzne. Jako przykład służą im m.in.. dwa wersety z dziewiątego rozdziału. Oto one:

Hbr 9:3-4
3. Za drugą zaś zasłoną był przybytek, który nosił nazwę “Święte Świętych”.
4. Posiadało ono złoty ołtarz kadzenia i Arkę Przymierza, pokrytą zewsząd złotem. Znajdowało się w niej naczynie złote z manną, laska Aarona, która zakwitła, i tablice Przymierza.
(BT)

Wydaje się to być sprzeczne z opisami starotestamentowymi, które co prawda umieszczają Arkę Przymierza w “Świętym Świętych” (lub w “Miejscu Najświętszym” wg Nowego Przekładu), jednakże ołtarz kadzenia wraz ze stołem na chleby pokładne oraz świecznikiem umiejscowiony jest w pierwszej części przybytku, w tzw. Miejscu Świętym, nie za drugą zasłoną, lecz przed tą zasłoną. Druga Księga Mojżeszowa opisuje to w następujący sposób:

Wj 26:33-35
33. Powiesisz zaś zasłonę na kółkach i umieścisz wewnątrz poza zasłoną Arkę świadectwa, i będzie oddzielała zasłona Miejsce święte od Najświętszego.
34. I położysz przebłagalnię na Arce świadectwa w Miejscu Najświętszym.
35. Umieścisz przed zasłoną stół i naprzeciw stołu po południowej stronie przybytku świecznik, stół zaś umieścisz po stronie północnej.
(BT)

2 Moj. 40:26
26. I ustawił złoty ołtarz w Namiocie Zgromadzenia przed zasłoną,
(BW)

Sprzeczność wydaje się być bezdyskusyjna. Jednakże zobaczmy jak tekst z Listu do Hebrajczyków oddaje Biblia Gdańska:

Żyd. 9:3-4
3. A za drugą zasłoną był przybytek, który zwano świątnicą najświętszą,
4. Mając złotą kadzielnicę (gr. - thymiaterion) i skrzynię przymierza zewsząd złotem powleczoną, w której było wiadro złote, mające w sobie mannę, i laska Aaronowa, która była zakwitnęła, i tablice przymierza.
(BG)

Należy zwrócić uwagę, iż w przeciwieństwie do Biblii Tysiąclecia, z której wynika jakoby za drugą zasłoną był złoty ołtarz (kadzidlany), Biblia Gdańska oddaje to słowo jako złotą kadzielnicę. Złota kadzielnica, w przeciwieństwie do złotego ołtarza, znajdowała się cyklicznie w Miejscu Najświętszym. Miało to miejsce corocznie w Dniu Pojednania, kiedy to Najwyższy Kapłan wchodził do Miejsca Najświętszego z krwią cielca i kozła oraz właśnie ze złotą kadzielnicą:

3 Moj. 16:12-13
12. Następnie weźmie pełną kadzielnicę rozżarzonych węgli z ołtarza, który jest przed Panem, i pełne garście miałkiego wonnego kadzidła i wniesie poza zasłonę,
13. I nasypie kadzidła na ogień przed Panem, aby obłok z kadzidła okrył wieko, które jest ponad Świadectwem, i aby nie zginąć.
(BW)

Jak rozstrzygnąć czy thymiaterion oznacza złoty ołtarz czy też złotą kadzielnicę? Pod względem leksykalnym termin ten można oddać zarówno w pierwszym jak i drugim znaczeniu. Osobie wierzącej, już samo to powinno wystarczyć by wybrać to znaczenie, które jest zgodne z pozostałymi fragmentami Biblii; które raczej harmonizuje różne stanowiska, niż podważa prawdomówność jednej z części Pisma. Jednakże dla sceptyka takie podejście jest niewystarczające. Czy zatem kwestia ma pozostać nierozwiązana? Wydaje się, że nie. Po pierwsze w Nowym Testamencie słowo oddawane jako ołtarz brzmi odmiennie od tego z Hebr 9:4. Jest to thysasterion i to właśnie ono jest konsekwentnie używane gdy chodzi właśnie o ołtarz [1]. Dodatkowo ważne jest także to, iż autor Listu do Hebrajczyków do swego tekstu wplata całkiem sporo cytatów ze Starego Testamentu. Co ciekawe, bardzo często swoje źródło mają one nie tyle w jego wersji hebrajskiej lecz w greckim przekładzie zwanym Septuagintą (LXX).[2]Słowo thymiaterion występuje w Nowym Testamencie jedynie w Liście do Hebrajczyków, jednakże w ST jest używane częściej. Druga Księga Kronik daje nam przykład bardzo pięknego rozróżnienia pomiędzy terminami użytymi na określenie ołtarza i kadzielnicy:

2 Kron. 26:19
19. Uzzjasz rozgniewał się, a miał właśnie w ręku kadzielnicę (gr. - thymiaterion) do kadzenia. A gdy tak gniewał się na kapłanów, wystąpił trąd na jego czole wobec kapłanów w świątyni Pańskiej przy ołtarzu kadzenia (gr. - thysasteriou).
(BW)

To samo greckie słowo użyte na określenie kadzielnicy występuje także w poniższym fragmencie:

Ezech. 8:11
11. A siedemdziesięciu mężów spośród starszych domu izraelskiego z Jaazaniaszem, synem Szafana, stojącym wśród nich, stało przed nimi, a każdy miał w ręku kadzielnicę (gr. - thymiaterion). Woń dymu kadzidlanego unosiła się w górę.
(BW)

Widać więc wyraźnie, iż kadzielnica to to thymiaterion zaś ołtarz (tak jak w NT)- to thysasterion. Podobne rozróżnienie widoczne jest także w cytowanym już opisie dotyczącym wchodzenia arcykapłana do Miejsca Najświętszego w Dniu Pojednania.

3 Moj. 16:12-13
12. Następnie weźmie pełną kadzielnicę (gr. - pureion) rozżarzonych węgli z ołtarza (gr. - thysiasteriou), który jest przed Panem, i pełne garście miałkiego wonnego kadzidła i wniesie poza zasłonę,
13. I nasypie kadzidła na ogień przed Panem, aby obłok z kadzidła okrył wieko, które jest ponad Świadectwem, i aby nie zginąć.
(BW)

Choć na określenie kadzielnicy użyte jest tutaj inne greckie słowo (pureion)[3], to jednak ponownie uwidoczniona jest różnica pomiędzy ołtarzem a kadzielnicą. Biorąc to wszystko pod uwagę nie sądzę abyśmy mieli do czynienia z ignorancją autora Listu do Hebrajczyków. Raczej miał on na myśli to, iż w Miejscu Najświętszym obok Arki Przymierza znajdowała się także złota kadzielnica przynoszona tu raz w roku przez arcykapłana.

Przypisy:

[1] Słowo to występuje w NT 21 razy, między innymi użyte jest w Obj 9:13 gdzie zastosowane jest właśnie do złotego ołtarza. Inne występowania to: Mat 5:23, 24; 23:18,19,20; 23:35; Łuk 1:11; 11:51; Rzy 11:3; 1Kor 9:13; 10:18; Heb 7:13; 13:10; Jak 2:21; Obj 6:9; 8:3,5; 11:1; 14:18; 16:7.
[2] Zob. Ks. Ryszard Rubinkiewicz red., Wstęp do Nowego Testamentu, Pallotinum, Poznań 1996, str. 394. Przykładem tego może być Hebr 2:9 elattosas auton brachu ti par’ aggelous, będący cytatem z Ps. 8:5 (8:6) według LXX, por. także ks. Edward Szymanek, Wykład Pisma Świętego Nowego Testamentu, Pallotinum Poznań 1990, str. 428.
[3] W Nowym Testamencie występuje na określenie kadzielnicy jeszcze inne, trzecie, słowo - libanoton. Mamy z nim do czynienia w Obj 8:3,5 gdzie znajduje się obok znanego nam już thysiasterion oznaczającego ołtarz.

styczeń 2005

Zmartwychwstanie - pozorne niezgodności.

piątek, listopad 5th, 2004

Nie od dzisiaj opisy zmartwychwstania naszego Zbawiciela są przedmiotem ataków ze strony osób zaprzeczających prawdomówności i rzetelności ewangelistów. Kwestionowana jest zgodność chronologiczna sprawozdań, wysuwa się także wnioski wskazujące na sprzeczności rzekomo występujące w owych opisach. Czy jednak tezy te mają swoje uzasadnienie? Czy jest możliwość zbudowania chronologii wydarzeń owego czasu po zmartwychwstaniu, chronologii, która nie byłaby sprzeczna z opisami biblijnymi? W niniejszej pracy spróbujemy odpowiedzieć sobie na te pytania.

O czym warto pamiętać.

Krytycy Biblii nieustannie “zapominają” o wielu zasadach, którymi trzeba się kierować w rekonstrukcji wydarzeń historycznych. Pierwsza z nich dotyczy występowania różnic w opisach danego wydarzenia występujących wtedy gdy mamy więcej niż jednego świadka. Powód tego jest oczywisty. Każdy obserwator może dostrzec zupełnie inne szczegóły, z zupełnie innej perspektywy, zwrócić uwagę i uwypuklić coś zupełnie innego. Żaden z nich nie musi przy tym podawać wszystkich szczegółów danego wydarzenia. Jest to znajzupełniej naturalne. Różnice takie, nie są często sprzecznością lecz jedynie innym punktem widzenia. Z punktu widzenia logiki ze sprzecznością mamy miejsce wtedy gdy jakieś zdania mają formę “a” oraz “nieprawda, że a”. Innymi słowy, gdy w jakimś opisie wydarzenia będziemy mieli stwierdzenie, iż “kobieta widziała na miejscu przestępstwa jednego mężczyznę stojącego obok ofiary”, natomiast drugi świadek stwierdzi, że widział “dwóch mężczyzn znajdujących się w miejscu przestępstwa” nie zachodzi pomiędzy nimi stosunek sprzeczności. Mogło się bowiem okazać, iż jeden mężczyzna stał przy ofierze (i tego dostrzegła kobieta), drugi zaś kilkanaście metrów obok (tych dwóch zauważył drugi świadek). Podobna sytuacja występuje w przypadku opisów zmartwychwstania dokonywanych przez różnych ewangelistów. Każdy z nich opisuję szczegóły, na które właśnie on zwrócił uwagę. Prześledzimy to dokładniej podczas analizy tych fragmentów.

Paradoksalnie, różnice w opisach występujące w ewangeliach świadczą w rzeczywistości na korzyść jej wiarygodności. Gdyby bowiem było tak jak chcą tego różnej maści sceptycy, hagiografowie zrobiliby wszystko aby owe sprzeczności wygładzić i usunąć. Wszak czytelnicy i kopiści nie byli ludźmi na tyle głupimi by nie dostrzegli różnic w opisie zmartwychwstania. Jeśli przy tym przyjąć jako prawdziwą teorię, iż pierwszą napisaną ewangelią była ta napisana przez Marka, natomiast trzej inni pisarze znali ją i kopiowali w dużej mierze informacje w niej zawarte, mielibyśmy wówczas do czynienia z zupełnie niezrozumiałą historią. Dla sceptyków bowiem ewangeliści to fantaści i niezbyt uczciwi naciągacze, którzy nie kierowali się bynajmniej uczciwością w opisywanych przez siebie wydarzeniach. Gdyby tak faktycznie było, każdy z pozostałych trzech ewangelistów korzystających z ewangelii Marka dostosowałby swoje opisy zmartwychwstania do tejże właśnie ewangelii! Fakt, że ich nie zmieniono jest bardzo mocnym świadectwem uczciwości Mateusza, Łukasza i Jana. Po prostu każdy z nich zrelacjonował te wydarzenia tak jak je zapamiętał bądź jak zostały mu opowiedziane.

Zmartwychwstanie w relacji ewangelistów.

Poniżej przedstawiam porównanie opisów zmartwychwstania jakie możemy przeczytać w czterech ewangeliach. Fragment z Marka 16:9-20 z powodu poważnych wątpliwości co do autentyczności tego tekstu zaznaczam na niebiesko.

Mat. 28:1-10
1. A po sabacie, o świcie pierwszego dnia tygodnia, przyszła Maria Magdalena i druga Maria, aby obejrzeć grób.
2. I oto powstało wielkie trzęsienie ziemi, albowiem anioł Pański zstąpił z nieba i przystąpiwszy odwalił kamień i usiadł na nim.
3. A oblicze jego było jak błyskawica, a jego szata biała jak śnieg.
4. A strażnicy zadrżeli przed nim ze strachu i stali się jak nieżywi.
5. Wtedy anioł odezwał się i rzekł do niewiast:
Wy się nie bójcie; wiem bowiem, że szukacie Jezusa ukrzyżowanego.
6. Nie ma go tu, bo wstał z martwych, jak powiedział; chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał.
7. A idąc śpiesznie powiedzcie uczniom jego, że zmartwychwstał, i oto poprzedza was do Galilei, tam go ujrzycie; oto powiedziałem wam.
8. I odeszły prędko od grobu z bojaźnią i wielką radością, i pobiegły oznajmić to uczniom jego.
9. A oto Jezus zastąpił im drogę i rzekł: Bądźcie pozdrowione! One zaś podeszły, objęły go za nogi i złożyły mu pokłon.
10. Wtedy rzekł do nich Jezus: Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie braciom moim, aby poszli do Galilei, a tam mnie ujrzą. (BW)

Mar. 16:1-11
1. A gdy minął sabat, Maria Magdalena i Maria Jakubowa, i Salome nakupiły wonności, aby pójść i namaścić go.
2. I bardzo rano, skoro wzeszło słońce, pierwszego dnia tygodnia, przyszły do grobu.
3. I mówiły do siebie: Któż nam odwali kamień od drzwi grobu?
4. Ale gdy spojrzały, zauważyły, że kamień był odwalony, był bowiem bardzo wielki.
5. A gdy weszły do grobu, ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, odzianego w białą szatę i zdumiały się bardzo.
6. On zaś rzekł do nich:
Nie trwóżcie się! Jezusa szukacie Nazareńskiego, ukrzyżowanego; wstał z martwych, nie ma go tu, oto miejsce, gdzie go złożono.
7. Ale idźcie i powiedzcie uczniom jego i Piotrowi, że was poprzedza do Galilei; tam go ujrzycie, jak wam powiedział.
8. A wyszedłszy, uciekły od grobu, ogarnął je bowiem lęk i zdumienie, i nic nikomu nie mówiły, bo się bały.
9. I powstawszy z martwych wczesnym rankiem, w pierwszy dzień tygodnia, ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wypędził siedem demonów.
10. Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy z nim przebywali, a którzy się smucili i płakali,
11. Lecz oni, gdy usłyszeli, że żyje i że się jej ukazał, nie uwierzyli, (BW)

Łuk. 24:1-12
1. A pierwszego dnia tygodnia, wczesnym rankiem, przyszły do grobu, niosąc wonności, które przygotowały.
2. I zastały kamień odwalony od grobowca.
3. A wszedłszy do środka, nie znalazły ciała Pana Jezusa.
4. Gdy były z tego powodu zakłopotane, stało się, że oto dwaj mężowie przystąpili do nich w lśniących szatach.
5. A gdy się zatrwożyły i schyliły twarze ku ziemi, oni rzekli do nich:
Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?
6. Nie ma go tu, ale wstał z martwych. Wspomnijcie, jak mówił wam, będąc jeszcze w Galilei,
7. Że Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzesznych ludzi i musi być ukrzyżowany, a dnia trzeciego powstać.
8. I wspomniały na jego słowa.
9. I zawróciwszy od grobowca, doniosły o tym jedenastu i wszystkim pozostałym.
10. A były to Maria Magdalena i Joanna, i Maria, matka Jakuba, i inne z nimi, które opowiedziały to apostołom.
11. Lecz słowa te wydały im się niczym baśnie, i nie dawali im wiary.
12. Piotr zaś, wstawszy, pobiegł do grobu i nachyliwszy się, ujrzał jedynie leżące prześcieradła, i odszedł do siebie, dziwiąc się temu, co się stało.

Jan. 20:1-18
1. A pierwszego dnia tygodnia, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, przyszła Maria Magdalena do grobu i ujrzała kamień odwalony od grobu.
2. Pobiegła więc i przyszła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego miłował Jezus,
i rzekła do nich: Wzięli Pana z grobu i nie wiemy, gdzie go położyli.
3. Wyszedł tedy Piotr i ów drugi uczeń, i szli do grobu.
4. A biegli obaj razem; ale ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i pierwszy przyszedł do grobu,
5. A nachyliwszy się, ujrzał leżące prześcieradła; jednak nie wszedł.
6. Przyszedł także i Szymon Piotr, który szedł za nim, i wszedł do grobowca i ujrzał leżące prześcieradła
7. Oraz chustę, która była na głowie jego, nie leżącą z prześcieradłami, ale zwiniętą osobno na jednym miejscu.
8. A wtedy wszedł i ów drugi uczeń, który pierwszy przybiegł do grobowca, i ujrzał, i uwierzył;
9. Albowiem jeszcze nie rozumieli Pisma, że musi powstać z martwych.
10. Odeszli więc znowu uczniowie do domu.
11. Ale Maria stała zewnątrz grobu i płakała. A płacząc nachyliła się do grobu
12. I ujrzała dwóch aniołów w bieli siedzących, jednego u głowy, a drugiego u nóg, gdzie leżało ciało Jezusa.
13. A ci rzekli do niej: Niewiasto! Czemu płaczesz? Rzecze im: Wzięli Pana mego, a nie wiem, gdzie go położyli.
14. A gdy to powiedziała, obróciła się za siebie i ujrzała Jezusa stojącego, a nie wiedziała, że to Jezus.
15. Rzekł jej Jezus: Niewiasto! Czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona, mniemając, że to jest ogrodnik, rzekła mu: Panie! Jeśli ty go wziąłeś, powiedz mi, gdzie go położyłeś, a ja go wezmę.
16. Rzekł jej Jezus: Mario! Ona obróciwszy się, rzekła mu po hebrajsku: Rabbuni! Co znaczy: Nauczycielu!
17. Rzekł jej Jezus: Nie dotykaj mnie, bo jeszcze nie wstąpiłem do Ojca; ale idź do braci moich i powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego, do Boga mego i Boga waszego.
18. I przyszła Maria Magdalena, oznajmiając uczniom, że widziała Pana i że jej to powiedział.

Powyższe opisy stały się powodem do postawienia wielu zarzutów. Oto one:

1. Ewangeliści podają różną liczbę kobiet przy grobie.
2. Synoptycy podają, iż niewiasty przyszły do grobu rankiem (skoro wzeszło słońce), Jan zaś twierdzi, że było jeszcze ciemno.
3. Z ew. Marka, Łukasza i Jana wynikałoby, że w momencie przyjscia niewiast kamień był już usunięty przez anioła, podczas gdy Mateusz umiejscawia owo usunięcie nie przed, lecz w czasie przybycia kobiet.
4. Rozbieżnosci w opisie rozmowy z niewiastami:
a) w Mat. rozmawia z niewiastami jeden anioł siedzacy na kamieniu przed grobem,
b) w Mar. jest to jeden młodzieniec siedzący już w grobie,
c) w Łuk. czytamy o dwóch mężach w grobie.
5. U synoptyków kobiety wchodza do grobu (lub sa przed grobem - Mat.) u Jana Maria od razu biegnie do Piotra.
6. W Mat. i Łuk. niewiasty mówią uczniom o słowach, które usłyszały od anioła - w Mar. nikomu nic nie mówią bo się boją.

To tylko niektóre z wątpliwości mogących się pojawić przy czytaniu opisów następujących po zmartwychwstaniu Jezusa. Poniżej przedstawiam relacje ewangelistów podzielone na chronologiczne sekcje, wraz z możliwymi wyjaśnieniami problemów zazwyczaj przedstawianych przez sceptyków.

SEKCJA I

Mat. 28:1-11
1. A po sabacie, o świcie pierwszego dnia tygodnia, przyszła Maria Magdalena i druga Maria, aby obejrzeć grób.

Mar. 16:1-15
1. A gdy minął sabat, Maria Magdalena i Maria Jakubowa, i Salome nakupiły wonności, aby pójść i namaścić go.
2. I bardzo rano, skoro wzeszło słońce, pierwszego dnia tygodnia, przyszły do grobu.

Łuk. 24:1-12
1. A pierwszego dnia tygodnia, wczesnym rankiem, przyszły do grobu, niosąc wonności, które przygotowały.

Jan. 20:1-18
1. A pierwszego dnia tygodnia, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, przyszła Maria Magdalena do grobu

Chronologia wydarzeń:
Do grobu pochowanego Jezusa przychodzą Maria Magdalena, Maria Jakubowa (druga Maria), Salome, Joanna i inne niewiasty (Łuk. 24:10).

Problemy:
1. Ewangeliści podają różną liczbę kobiet przy grobie. Nie jest to jednak sprzeczność lecz różnica. Prawdziwość relacji autorów ewangelii moglibyśmy podważyć jedynie wtedy, gdyby ich wypowiedzi były sprzeczne, na przykład wtedy gdyby jeden z nich napisał, iż przy grobie była tylko Maria Magdalena, natomiast z relacji innego wynikałoby, że było tam (w tym samym czasie) więcej niewiast. Takiej sytuacji jednak w Biblii nie znajdziemy. Opisy się uzupełniają a nie sobie zaprzeczają. Przykładowo Jan pisze, iż przy grobie pojawiła się Maria Magdalena, co niektórzy odbierają jak gdyby Jan nauczał, że tylko Maria Magdalena była przy grobie. Jednakże z samego opisu Jana wynika odmienna konkluzja. Kilka wierszy dalej zaznacza on bowiem słowa Marii: “Wzięli Pana z grobu i nie wiemy gdzie go położyli”. Skoro zostało użyte wyrażenie “nie wiemy”, to oznacza ono niewiedzę więcej niż jednej osoby. Wskazuje to na więcej niż jedną osobę będącą świadkiem pustego grobu.
2. Ewangeliści twierdzą, iż niewiasty przyszły do grobu o świcie, bardzo rano lub wczesnym rankiem. Jednakże Marek twierdzi, iż było to “skoro wzeszło słońce”, natomiast Jan, że miało to miejsce “gdy jeszcze było ciemno”. Wydawać by się więc mogło, iż jest tu ewidentna sprzeczność. Proponowane są dwa rozwiązania tego problemu:

a) Słowo “przyszły” użyte w Mar. 16:2 oraz “przyszła” (Jana 20:1) to “erchomai” odpowiednio w trzeciej osobie liczby mnogiej i pojedynczej. W zacytowanych tłumaczeniach zostały one użyte w czasie przeszłym, jednakże w grece występuje w tym miejscu czas teraźniejszy a nie przeszły. Według Wielkiego Słownika Grecko-Polskiego Nowego Testamentu ks. R.Popowskiego, słowo “erchomai”oznacza: przychodzić, przybywać; wracać; nadchodzić, zbliżać się; iść. Może zatem chodzić o konkretny moment przybycia kogoś, jak również o cały proces “przybywania”. Dobrym przykładem tego drugiego znaczenia jest werset z Ewangelii Jana 11:20:

Jan. 11:20
20. Gdy więc Marta usłyszała, że Jezus idzie (erchetai), wybiegła na jego spotkanie; ale Maria siedziała w domu.
(BW)

Widać wyraźnie, iż chodzi tutaj o cały akt “przychodzenia” Jezusa, dlatego też tłumacze oddali to słowo przez “idzie”. Inne przykłady użycia “erchomai” w znaczeniu trwajacego pewien czas procesu, to: Mar. 1:7; Łuk. 3:16; 12:54; 14:27; Jan 12:12,15. Powołując się na ten fakt, niektórzy apologeci chrześcijańscy doszli do wniosku, iż niewiasty wyszły ze swoich domostw wtedy kiedy było jeszcze ciemno (Jan 20:1), natomiast przy grobie zjawiły się wtedy gdy słońce już wzeszło. Owo “wyjście” i “zjawienie się” zawarte są w słowie “erchomai” przy czym Jan zwraca uwagę na wydarzenia związane z początkową fazą “erchomai” natomiast Marek z końcową. Być może sprawę rozjaśni tłumaczenie dokonane w Biblii Tysiąclecia:

Jn 20:1
1. A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu.
(BT)

b) Druga metoda wyjaśnienia spornego fragmentu koncentruje się na względnym znaczeniu słow “ciemno” użytego w Ewangelii Jana. Są osoby, które tuż po wschodzie słońca powiedzą: “już jest jasno” albo też “jeszcze jest ciemno”. Wszystko zależy od tego, z czym porównamy ową ciemność czy też jasność. Jeśli porównanie światła będzie dotyczyło nocy, która właśnie się skończyła, wówczas możemy powiedzieć, że jest jasno. Jeśli jednak porównamy to światło z jasnym, słonecznym środkiem dnia, wówczas nie będzie to nieprawdą jeśli użyjemy zwrotu: “jest jeszcze ciemno”. Z pewnością bardzo często byliśmy świadkami sytuacji, w której słońce nagle zostało zakryte deszczowymi chmurami i “zbierało się” na burzę. Często wtedy padają słowa: “ale się zrobiło ciemno”. Myślę, że podobnie mógł się o tym wydarzeniu wypowiedzieć apostoł Jan. Był to bowiem dopiero wczesny ranek, tuż po wschodzie słońca i w porównaniu z pełnią dnia, nie musiało być wówczas zupełnie jasno.

SEKCJA II

Mat. 28:2-4
2. I oto powstało wielkie trzęsienie ziemi, albowiem anioł Pański zstąpił z nieba i przystąpiwszy odwalił kamień i usiadł na nim.
3. A oblicze jego było jak błyskawica, a jego szata biała jak śnieg.
4. A strażnicy zadrżeli przed nim ze strachu i stali się jak nieżywi.

Mar. 16:3-4
3. I mówiły do siebie: Któż nam odwali kamień od drzwi grobu?

          

 

 

4. Ale gdy spojrzały, zauważyły, że kamień był odwalony, był bowiem bardzo wielki.

Łuk. 24:2
2. I zastały kamień odwalony od grobowca.

Jan 20:1b
i ujrzała kamień odwalony od grobu.

Chronologia wydarzeń:
Niewiasty udające się do grobu zastanawiały się nad tym w jaki sposób dostaną się do grobu (Mk 16:3). W tym czasie następuje trzęsienie ziemi i anioł Pański na oczach przestraszonych żołnierzy odwala kamień od grobu i na nim siada (Mt 28:2-4). Anioł mógł po tym wydarzeniu ponownie stać się niewidzialny. Przybyłe kobiety zastają usunięty już kamień.

Problemy:
1. Z opisu zanotowanego w ew. Mateusza wydawać by się mogło, że cała historia z aniołem odsuwającym kamień dzieje się na oczach przybyłych już niewiast. Tak jednak być nie musi. Mogą to być zdania wtrącone informujące nas o wydarzeniach równoległych czasowo do tych opisanych w wersecie 28:1. Mateusz używa słowa “ginomai” (”powstało”) w formie aorystu w wersecie 2, który jest czasem historycznym i niekoniecznie oznacza następstwo po użyciu poprzedniego aorystu.

SEKCJA III

Mat. 28:5
5. Wtedy anioł odezwał się i rzekł do niewiast:

Mar. 16:5-6
5. A gdy weszły do grobu, ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, odzianego w białą szatę i zdumiały się bardzo.
6. On zaś rzekł do nich:

Łuk. 24:3-5
3. A wszedłszy do środka, nie znalazły ciała Pana Jezusa.
4. Gdy były z tego powodu zakłopotane, stało się, że oto dwaj mężowie przystąpili do nich w lśniących szatach.
5. A gdy się zatrwożyły i schyliły twarze ku ziemi, oni rzekli do nich:

Jan 20.2a
2a. Pobiegła więc                       

Chronologia wydarzeń:
Niewiasty zastają grób otwarty i odwalony kamień. Maria Magdalena wyciąga stąd wniosek, iż ciało Zbawiciela zostało wykradzione i nie czekając na dalszy ciąg wydarzeń biegnie do Jana i Piotra zawiadomić ich o tym. Pozostałe kobiety wchodzą do środka. Nie znajdują jednak ciała Pana Jezusa - grób jest pusty. W czasie gdy niewiasty stały zakłopotane (Łuk. 24:4) przystępują do nich dwaj mężowie ze słowami pociechy.

Problemy:
1.Czytając ewangelię Mateusza wydawać by się mogło, iż wypowiedź anioła ma miejsce gdy siedzi on przed grobem na kamieniu. To wrażenie potęguje słowo “wtedy” użyte przez tłumaczy Biblii Warszawskiej w wersecie piątym. Jednakże w oryginale nie znajdujemy słowa “wtedy”. Występuje tam grecki imiesłów apokritheis (”odpowiadając”). Dlatego też Biblia Tysiąclecia bardziej poprawnie oddaje ten werset, tłumacząc go następująco:

Mt 28:5
5. Anioł zaś przemówił do niewiast: Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego.
(BT)

Warto zwrócić uwagę, iż nie ma tu ani słowa o tym kiedy i w którym miejscu ów anioł przemówił do niewiast. Mateusz mógł jedynie zwrócić uwagę na to, że był to ten sam anioł, który w cudowny sposób odsunął kamień od grobu, natomiast z innych relacji ewangelicznych wiemy, iż stało się to wewnątrz grobu, gdy zdumione niewiasty zauważyły brak ciała Jezusa.

2. Mateusz podaje nam, iż z niewiastami rozmawiał anioł podczas gdy Marek i Jan twierdzą, ze byli to dwaj “mężowie”. Nie jest to jednak nic dziwnego. Aniołowie są duchami, które z natury nie są widzialne dla ludzi. Podczas spotkan z ludźmi objawiają się im jednak jako inni ludzie (”mężowie”). Taka sytuacja miała miejsce podczas objawienia się aniołów Lotowi w Sodomie (1 Mojż. 19:1-10). Szczególnie porównanie wersetów 1-go z 10-tym pozwala dostrzec tę myśl. W historii opisanej przez ewangelistów mamy podobną sytuację. W Łuk. 24:4 czytamy, iż byli to “mężowie”, jednakże kilka wersetów dalej, w tej samej ewangelii, Pismo precyzuje:

Łuk. 24:22-23
22. Lecz i niektóre nasze niewiasty, które były wczesnym rankiem u grobu, wprawiły nas w zdumienie,
23. Bo nie znalazłszy jego ciała, przyszły mówiąc, że miały widzenie aniołów, powiadających, iż On żyje.
(BW)

3. Powstaje problem ilości aniołów objawiających się niewiastom. Mateusz i Marek mówią o jednym, Łukasz o dwóch. Jednakże nie jest to sprzeczność. Mateusz i Marek nie twierdzą bowiem, iż anioł był tylko jeden. Wyobraźmy sobie sytuację, w której istnieje firma zarządzana przez dwóch dyrektorów - d/s handlowych i d/s administracji. Któregoś dnia pracownik (powiedzmy - handlowiec) zostaje wezwany “na dywanik” i dostaje reprymendę. Na spotkaniu obecnych jest dwóch dyrektorów chociaż bezpośrednim przełożonym naszego handlowca jest jedynie dyrektor d/s handlowych. To od niego głównie pochodzą słowa krytyki. Handlowiec po rozmowie opowiada o niej swym kolegom, twierdząc, iż dyrektorowie wezwali go na rozmowę i został upomniany. Gdy wraca do domu w paskudnym humorze, opowiada żonie, że właśnie był na spotkaniu z dyrektorem handlowym i dostał niezłą “burę”. Czy handlowiec skłamał, czy jego opisy są wewnętrznie sprzeczne? Oczywiście nie. Po prostu, kolegom swoim zdał bardziej szczegółowe sprawozdanie o całej tej nieprzyjemnej sytuacji. Identycznie jest z opisem pojawienia się aniołów. Wydaje się, że Łukasz jest bardziej dokładny - opisując liczbę aniołów, natomiast Mateusz i Marek - precyzując który anioł wypowiadał słowa (a przynajmniej większość z nich).

4. Marek podaje, iż anioł “siedział” po prawej stronie, natomiast według Łukasza aniołowie “przystąpili” do niewiast. Sceptycy podkreślają, że ten drugi opis w przeciwieństwie do pierwszego, sugeruje pozycję stojącą aniołów. Słowo “przystąpili” to greckie epestesan (aoryst w liczbie mnogiej od efistemi). Oznacza ono według Wielkiego Słownika Grecko-Polskiego Popowskiego: stawać przy czymś, stawać obok, stawać blisko czegoś; przystępować, przybliżać się do czegoś; zjawiać się, stać obok, być obecnym. Podobnie oddaje to Strong: to stand upon, be present, assault, come, be at hand, be present, stand. Warto zauważyć, iż słowo to niekoniecznie jest związane z określoną pozycją osoby, której dotyczy. Może oznaczać sam akt pojawienia się. Spójrzmy jak oddano to samo słowo w poniższym wersecie:

Dz.Ap. 12:7
7. Wtem zjawił się anioł Pański i światłość zajaśniała w celi; trąciwszy zaś Piotra w bok, obudził go, mówiąc: Wstań prędko! I opadły łańcuchy z jego rąk.
(BW)

Słowo oddane przez to epeste (aoryst w liczbie pojedynczej od efistemi). Podobna sytuacja ma miejsce w Dz.Ap. 23:11 (tłumaczenie Biblii Tysiąclecia). Tak więc słowa zawarte w ew. Łuk. 24:4 należy rozumieć jako ogólne stwierdzenie o objawieniu się dwóch aniołów niewiastom, natomiast ewangelia Marka podaje dodatkowy szczegół informując o tym, iż jeden z tych aniołów siedział po prawej stronie grobu.

SEKCJA IV

Mat. 28:5-7
Wy się nie bójcie; wiem bowiem, że szukacie Jezusa ukrzyżowanego.
6. Nie ma go tu, bo wstał z martwych, jak powiedział; chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał.
7. A idąc śpiesznie powiedzcie uczniom jego, że zmartwychwstał, i oto poprzedza was do Galilei, tam go ujrzycie; oto powiedziałem wam.

Mar. 16:6-7
Nie trwóżcie się! Jezusa szukacie Nazareńskiego, ukrzyżowanego; wstał z martwych, nie ma go tu, oto miejsce, gdzie go złożono.
7. Ale idźcie i powiedzcie uczniom jego i Piotrowi, że was poprzedza do Galilei; tam go ujrzycie, jak wam powiedział.

Łuk. 24:5-7
Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?
6. Nie ma go tu, ale wstał z martwych. Wspomnijcie, jak mówił wam, będąc jeszcze w Galilei,
7. Że Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzesznych ludzi i musi być ukrzyżowany, a dnia trzeciego powstać.

                                          

Chronologia wydarzeń:
Szkoda, że każda sekcja nie jest taka prosta :-). W zasadzie nie ma tu nic do dodania poza samym tekstem. Aniołowie pokazują niewiastom puste miejsce złożenia ciała Jezusa i ogłaszają zmartwychwstanie Zbawiciela.

SEKCJA V

Mat. 28:8
8. I odeszły prędko od grobu z bojaźnią i wielką radością, i pobiegły oznajmić to uczniom jego.         

Mar. 16:8-9
8. A wyszedłszy, uciekły od grobu, ogarnął je bowiem lęk i zdumienie, i nic nikomu nie mówiły, bo się bały.
9. I powstawszy z martwych wczesnym rankiem, w pierwszy dzień tygodnia, ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wypędził siedem demonów.

Łuk. 24:8-9
8. I wspomniały na jego słowa.
9. I zawróciwszy od grobowca,                                          

Jan 20:2b-17
2b.… i przyszła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego miłował Jezus,
i rzekła do nich: Wzięli Pana z grobu i nie wiemy, gdzie go położyli.
3. Wyszedł tedy Piotr i ów drugi uczeń, i szli do grobu.
4. A biegli obaj razem; ale ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i pierwszy przyszedł do grobu,
5. A nachyliwszy się, ujrzał leżące prześcieradła; jednak nie wszedł.
6. Przyszedł także i Szymon Piotr, który szedł za nim, i wszedł do grobowca i ujrzał leżące prześcieradła
7. Oraz chustę, która była na głowie jego, nie leżącą z prześcieradłami, ale zwiniętą osobno na jednym miejscu.
8. A wtedy wszedł i ów drugi uczeń, który pierwszy przybiegł do grobowca, i ujrzał, i uwierzył;
9. Albowiem jeszcze nie rozumieli Pisma, że musi powstać z martwych.
10. Odeszli więc znowu uczniowie do domu.
11. Ale Maria stała zewnątrz grobu i płakała. A płacząc nachyliła się do grobu
12. I ujrzała dwóch aniołów w bieli siedzących, jednego u głowy, a drugiego u nóg, gdzie leżało ciało Jezusa.
13. A ci rzekli do niej: Niewiasto! Czemu płaczesz? Rzecze im: Wzięli Pana mego, a nie wiem, gdzie go położyli.
14. A gdy to powiedziała, obróciła się za siebie i ujrzała Jezusa stojącego, a nie wiedziała, że to Jezus.
15. Rzekł jej Jezus: Niewiasto! Czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona, mniemając, że to jest ogrodnik, rzekła mu: Panie! Jeśli ty go wziąłeś, powiedz mi, gdzie go położyłeś, a ja go wezmę.
16. Rzekł jej Jezus: Mario! Ona obróciwszy się, rzekła mu po hebrajsku: Rabbuni! Co znaczy: Nauczycielu!
17. Rzekł jej Jezus: Nie dotykaj mnie, bo jeszcze nie wstąpiłem do Ojca; ale idź do braci moich i powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego, do Boga mego i Boga waszego.

Chronologia wydarzeń:
Kiedy niewiasty otrzymały informację od aniołów udały się z powrotem by opowiedzieć o wszystkim pozostałym uczniom. Podczas całej drogi nikomu jednak nic nie mówiły - ze strachu i ze zdumienia. Gdy niewiasty były w trakcie powrotu, do grobu dotarł Piotr, Jan oraz Maria Magdalena, która w międzyczasie zawiadomiła ich o “skradzionym” ciele. Piotr i Jan stwierdzają brak ciała i wracają z powrotem do domu. Gdy Maria Magdalena zostaje, ukazują jej się dwaj aniołowie, a potem - jako pierwszej osobie na świecie - zmartwychwstały Jezus! Po tym widzeniu biegnie zawiadomić o wszystkim pozostałych uczniów.

SEKCJA VI

Mat. 28:9-10
9. A oto Jezus zastąpił im drogę i rzekł: Bądźcie pozdrowione! One zaś podeszły, objęły go za nogi i złożyły mu pokłon.
10. Wtedy rzekł do nich Jezus: Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie braciom moim, aby poszli do Galilei, a tam mnie ujrzą.

                                                 

                                                 

                                             

Chronologia wydarzeń:
Tuż po objawieniu się Marii Magdalenie, Jezus objawia się po raz drugi pozostałym niewiastom, które jeszcze nie spotkały uczniów.

Problemy:
1. Różnica czasowa pomiędzy odejściem od grobu Marii Magdaleny a pozostałych niewiast nie wydaje się duża. Zatem zanim niewiasty spotkały uczniów i oznajmiły im o widzeniu zmartwychwstałego Pana, musiały nastąpić następujące wydarzenia: Maria Magdalena musiała dotrzeć do Piotra i Jana oraz musieli oni z powrotem wrócić do grobu. Niektórym wydaje się to mało prawdopodobne. Należy jednak pamiętać, iż do grobu Jezusa prowadziły z Jerozolimy różne bramy a czasami odległości pomiędzy nimi nie były małe. Stąd Jan i Piotr mogli po prostu znać krótszą drogę do grobu, prowadzącą przez inną bramę. Niewiasty zaś, przychodząc rankiem ze swojego miejsca przebywania innego niż dom, w którym przebywali uczniowie, mogły wracać tą samą, dłuższą trasą.

SEKCJA VII

                                      

Mar. 16:10-11
10. Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy z nim przebywali, a którzy się smucili i płakali,
11. Lecz oni, gdy usłyszeli, że żyje i że się jej ukazał, nie uwierzyli,

Łuk. 24:9-11
…doniosły o tym jedenastu i wszystkim pozostałym.
10. A były to Maria Magdalena i Joanna, i Maria, matka Jakuba, i inne z nimi, które opowiedziały to apostołom.
11. Lecz słowa te wydały im się niczym baśnie, i nie dawali im wiary.

18. I przyszła Maria Magdalena, oznajmiając uczniom, że widziała Pana i że jej to powiedział.

Chronologia wydarzeń:
Po powrocie do domu Piotra i Jana niewiasty przychodzą do uczniów z niewiarygodną wiadomością - Jezus zmartwychstał, one to widziały! Jednak pomimo ich świadectwa uczniowie początkowo nie wierzą. Dopiero później, gdy spotkanie z Panem stanie się także ich osobistym doświadczeniem, również oni uwierzą. I tak to trwa z pokolenia na pokolenie już od dwóch tysięcy lat. Miło być w tym towarzystwie :-).

SEKCJA VIII

                          

            

Łuk. 24:12
12. Piotr zaś, wstawszy, pobiegł do grobu i nachyliwszy się, ujrzał jedynie leżące prześcieradła, i odszedł do siebie, dziwiąc się temu, co się stało.

          

Chronologia wydarzeń:
Werset ten jest chronologicznie wtrącony przez Łukasza i opisuje te same wydarzenia, które przez Jana zostały ujęte w rozdziale 20-tym (wersety 3-10).

Przedstawione przeze mnie powyżej wyjaśnienia i chronologiczne uporządkowanie wydarzeń są jedną z możliwych wersji. Osoby pragnące zapoznać się z innymi opcjami mogą sięgnąć do anglojęzycznych opracowań, do których linki podaję na końcu tej pracy. Najważniejszym wnioskiem płynącym z lektury różnych apolegetycznych ujęć tego tematu są słowa napisane przez Glenna Millera:

…Większość z tych harmonizacji różni się w niektórych szczegółach, wskazując na fakt, iż jest WIELE SPOSOBÓW pozwalających uzgodnić sprawozdania [o zmartwychwstaniu]! Chrześcijanin nie musi niepokoić się o to czy jest jakaś rozsądna, obronna odpowiedź. W rzeczywistości pytanie powinno brzmieć: “Z 10 rozsądnych rekonstrukcji, która moim zdaniem jest najlepsza?”. A to jest już zupełnie odmienna sytuacja.

listopad 2004

Materiały, z których korzystałem:


 Harmony of the Resurrection Accounts.

 Resurrection Harmony.

 Do the Resurrection accounts hopelessly contradict one another?


Mt. 27:9,10 - wielka pomyłka Mateusza?

sobota, październik 2nd, 2004

Wiele osób sceptycznie nastawionych do Biblii, jako jeden z argumentów swej niewiary w natchnienie Słowa Bożego podaje fragment z ew. Mateusza 27:9,10:

Mat. 27:9-10
9. Wtedy się wypełniło, co było powiedziane przez proroka Jeremiasza w słowach: I wzięli trzydzieści srebrników, cenę wyznaczoną za sprzedanego człowieka, jak go oszacowano w Izraelu.
10. I dali je za pole garncarza, jak mi nakazał Pan.
(BW)

Według nich Mateusz popełnił tutaj wielką gafę przypisując Jeremiaszowi słowa, które zostały zawarte w proroctwie Zachariasza:

Zach. 11:12-13
12. Wtedy rzekłem do nich: Jeżeli uznacie to za słuszne, dajcie mi należną zapłatę, a jeżeli nie, zaniechajcie! I odważyli mi jako zapłatę trzydzieści srebrników.
13. Lecz Pan rzekł do mnie: Wrzuć je do skarbca, tę wysoką cenę, na jaką mnie oszacowali! Wtedy wziąłem trzydzieści srebrników i wrzuciłem je w świątyni do skarbca.
(BW)

(more…)

Elohim - pozostałość po mitach?

poniedziałek, marzec 5th, 2001

Zarzut:
Pierwotny opis stworzenia świata zawarty w Biblii jest dalekim echem mitów babilońskich. Dowodem na to jest użycie liczby mnogiej w wyrażeniu “elohim“. Żydzi redagujący księgi Mojżeszowe przerobili starożytne mezopotamskie mity o stworzeniu, w których jest mowa o “bogach” i pozmieniali orzeczenia stojące przy rzeczowniku “elohim” z liczby mnogiej na liczbę pojedynczą. Celem tego zabiegu było uchronienie wiary monoteistycznej przed babilońskimi, politeistycznymi wpływami. Jednakże zapomnieli tego uczynić w co najmniej dwóch przypadkach:

1 Moj. 1:26
26. Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi.
(BW)

1 Moj. 11:6-8
6. I rzekł Pan: Oto jeden lud i wszyscy mają jeden język, a to dopiero początek ich dzieła. Teraz już dla nich nic nie będzie niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić.
7. Przeto zstąpmy tam i pomieszajmy ich język, aby nikt nie rozumiał języka drugiego!
8. I rozproszył ich Pan stamtąd po całej ziemi, i przestali budować miasto.
(BW)

Tak więc Żydzi mieli zapomnieć o zmianie liczby mnogiej na pojedynczą w wyrazach “uczyńmy” oraz “zstąpmy” i “pomieszajmy”.

Odpowiedź:
Przede wszystkim, należy zauważyć, iż jest to czysta spekulacja. Nie ma ani jednego starożytnego manuskryptu z tekstem hebrajskim, który pozwalałby uzasadnić tezę przeciwników Biblii. W swoim twierdzeniach opierają się oni jedynie na przypuszczeniach nie popartych żadnym dowodem tekstowym. Hipoteza o “zapomnieniu” zmiany liczb wydaje się być mocno naciągana z następujących przyczyn.

1. W wyrażeniu “…i rzekł Bóg (elohim): uczyńmy…” musiałoby dojść do sytuacji, w której redaktor ksiąg pragnący nauczyć Żydów monoteizmu, nie zmienił liczby mnogiej wyrazu, który w pierwszym rzędzie należałoby zmienić - słowa “elohim“. Zmienił natomiast orzeczenie na liczbe pojedynczą jednocześnie zapominając zmienić następny czasownik występujący dwa wyrazy dalej ! Jest to wysoce nieprawdopodobne.
2. Przyjmując tezę o niedokładnej przeróbce mitów mezopotamskich, musielibyśmy jednocześnie przyjąć, iż przez setki następnych lat nikt z Izraelitów nie zauważył tej kompromitującej pomyłki i jej nie usunął !
3. W drugim z omawianych wersetów (1Moj. 11:6-8) liczba mnoga czasownika występuje nie przy słowie “elohim” (liczba mnoga), lecz przy wyrazie JHWH. Chcąc przyjąć tezę o przeróbce tekstu należałoby uznać, iż najpierw zmieniono “elohim” na JHWH “zapominając” potem o zmianie liczby czasownika “zstąpmy”. Jest to oczywiście teoretycznie możliwe ale nie ma na to żadnego dowodu, bo trudno za dowód uznać taką spekulację.

Zarzut:
Przerabianie pierwotnego tekstu widoczne jest z nieprawidłowości gramatycznych występujących w dwóch zacytowanych wersetach. Można przyjąć tezę, iż “elohim” może występować w liczbie mnogiej i jednocześnie przyjmować znaczenie liczby pojedynczej (pluralis majestatis), gdy występuje orzeczenie w liczbie pojedynczej. Tymczasem w naszym przypadku mamy podmiot w liczbie mnogiej (elohim) oraz orzeczenie w liczbie mnogiej (uczyńmy, zstąpmy, pomieszajmy). Słowo “elohim” sugeruje więc pierwotną wiarę w wielu bogów.

Odpowiedź:
Jest to zupełne pomieszanie z poplątaniem. Przyjrzyjmy się rozważanym tekstom:

1 Moj. 1:26
26. Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi.
(BW)

Jest oczywiste, iż mamy tu do czynienia ze zdaniem złożonym. Podmiotem jest słowo “Bóg” a orzeczeniem słowo “rzekł”. Słowo “uczyńmy” jest zaś orzeczeniem podmiotu domyślnego “my” a nie słowa “Bóg”.

1 Moj. 11:6-8
6. I rzekł Pan: Oto jeden lud i wszyscy mają jeden język, a to dopiero początek ich dzieła. Teraz już dla nich nic nie będzie niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić.
7. Przeto zstąpmy tam i pomieszajmy ich język, aby nikt nie rozumiał języka drugiego!
8. I rozproszył ich Pan stamtąd po całej ziemi, i przestali budować miasto.
(BW)

Tutaj sytuacja jest jeszcze bardziej jednoznaczna. Nie występuje orzeczenie, które dotyczyłoby słowa “elohim” ponieważ brak jest tego wyrazu w powyższych tekstach.

Zarzut:
W omawianych tekstach składnia sugeruje, iż “elohim” (bogowie) prowadzą rozmowy pomiędzy sobą. Wskazuje na to właśnie liczba mnoga czasowników.

Odpowiedź:
Dlaczego jednak nie przyjąć, iż w wersetach tych Bóg nie mówi do Swojego Syna?

1 Moj. 1:26
26. Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi.
(BW)

Z innych fragmentów Pisma wynikałoby, iż tak właśnie należy rozumieć ten werset. Bóg stworzył świat przez Jezusa (Jana 1:1-3; Hebr. 1:2; Kol. 1:16). Jezus jest dokładnym obrazem swego Ojca, tak więc stworzenie człowieka na obraz Boga było jednocześnie stworzeniem go na obraz zarówno Ojca jak i Syna (Hebr.1:3: Jana 14:9-11).

Zarzut:
Jest to interpretacja ex-post. Żydzi nic nie wiedzieli w tamtych czasach o Synu, nie mogli zatem pisać o tym o czym nie mieli wówczas pojęcia.

Odpowiedź:
Przykładając do tego ludzką miarę jest to oczywiście argument słuszny. Jednakże upada on w świetle Pisma. Nie zawsze bowiem ktoś, kogo Bóg użył jako biblijnego pisarza, był świadomy tego o czym w rzeczywistości pisze. Wyjaśniają to liczne teksty Nowego Testamentu, z których najbardziej klasycznym jest:

1 Piotr. 1:10-12
10. Zbawienia tego poszukiwali i wywiadywali się o nie prorocy, którzy prorokowali o przeznaczonej dla was łasce,
11. Starając się wybadać, na który albo na jaki to czas wskazywał działający w nich Duch Chrystusowy, który przepowiadał cierpienia, mające przyjść na Chrystusa, ale też mające potem nastać uwielbienie.
12. Im to zostało objawione, że nie sobie samym, lecz wam usługiwali w tym, co teraz wam zostało zwiastowane przez tych, którzy w Duchu Świętym zesłanym z nieba opowiadali wam radosną nowinę; a są to rzeczy, w które sami aniołowie wejrzeć pragną.
(BW)

Bóg mógł podyktować w sposób bezpośredni słowa autorowi opisującemu stworzenie a autor ów oczywiście nie wszystko musiał rozumieć. Sposób napisania tychże wersetów miał jednak kolosalny wpływ na zrozumienie przez pierwszych chrześcijan roli, jaką odgrywał Syn przy stwarzaniu świata. Był pięknym argumentem w sporach naszych braci z pierwszego wieku z Żydami, ponieważ udowadniał im, iż był ktoś, kim Bóg się posłużył w dziele stworzenia.

marzec 2001