Jak ciepły deszcz…
wtorek, listopad 18th, 2008Dziwny jest Pan… Kiedy już wydaje się, że trafiamy na długą, pustynną wędrówkę i wokół nas nic tylko głucha cisza, nagle pojawia się znikąd i po raz kolejny pokazuje, że to On jest deszczem zraszającym nasze serca. I po raz kolejny wszystko się zmienia. Droga Gosieńko, poproszę o więcej takich świadectw :) . Co najmniej raz na tydzień :) .