Gehenna za czasów Jezusa

Gehenna

Wiele osób wierzących w wieczne i świadome cierpienia osób niezbawionych jest przekonana, że taka była powszechna wiara wśród nauczycieli ludu w Izraelu współczesnym Jezusowi. Okazuje się to nie do końca oczywiste. Poniżej fragment z książki Talmud, napisanej przez Abrahama Cohena.

Locus classicus na ten temat głosi: “Szkoła Szammaja twierdziła: ‘Istnieją trzy rodzaje osób, jeśli chodzi o Dzień Sądu: doskonale sp;rawiedliwi, całkowicie bezbożni oraz ludzie przeciętni. Należący do pierwszej grupy zostają natychmiast wpisani i przypieczętowani do życia wiecznego. Ludzie z drugiej grupy zostają od razu wpisani i przypieczętowani do gehenny, jako że jest powiedziane: A wielu z tych, którzy śpią w prochu ziemi, obudzą się, jedni do żywota wiecznego, a drudzy na hańbę i wieczne potępienie (Dn 12,2). Należący do trzeciej grupy zstąpią do gehenny i tam będą płakać (z powodu zadawanych im cierpień), a następnie zostaną wyniesieni […] Szkoła Hillela powoływała się na werset: On jest bogaty w łaskę (Wj 34,6). […] Grzesznicy Izraela w postaci cielesnej oraz grzesznicy pogańscy w postaci cielesnej zstępują do gehenny i cierpią tam karę przez dwanaście miesięcy. Po dwunastu miesiącach ich ciała zostają zniszczone, a dusze spalone i rozrzucone przez wiatr pod stopy sprawiedliwych. […] Jednakże sekciarze, donosiciele, epikurejczycy, którzy przeczą Torze i zaprzeczają zmartwychwstaniu, ci, którzy odłączyli się od dróg społeczności, ci, którzy sieją postrach w krainie żywych, oraz ci, którzy jak Jeroboam syn Nebata i jego towarzysze zgrzeszyli i pociągnęli tłum do grzechu (zob. 1Krl 14,16), zstąpią do gehenny i cierpieć tam będą przez długie, długie pokolenia […]. Gehenna się skończy, lecz oni nie przestaną (cierpieć) […].”

Z powyższego tekstu wynika, że w I wieku jedna z najważniejszych szkół, opierając się na wersecie z Księgi Daniela, uznała, że ludzi całkowicie bezbożnych czeka kara wieczna. Natomaist pozostałe szkoły uważały, że taka doktryna jest niezgodna z miłosierdziem Bożym. Grzesznicy muszą zostać ukarani. Przez dwanaście miesięcy cierpią ból, a następnie zostają skazani na unicestwienie, nie zasługują bowiem na to, by wstąpić do Ogrodu Edeńskiego. Ci, którzy byli wyjątkowo grzeszni, pozostają w gehennie na “długie, długie pokolenia”, ale termin  ten nie oznacza wieczności, co wynika jasno ze stwierdzenia: Gehenna się skończy”. Kiedy ich cierpienia dobiegą końca, nie zostaną unicestwieni, lecz będą istnieć nadal jako świadome formy – jakie i gdzie, nie wyjaśniono – nieustannie dręczone wyrzutami sumienia. 1

Warto pokusić się o krótkie podsumowanie. Wspomniane przez Cohena szkoły Hillela i Szammaja to dwie główne, najważniejsze szkoły teologiczne ówczesnych czasów. Obydwie funkcjonowały na przełomie I w.p.n.e i I w.n.e., a więc w czasach życia Pana Jezusa. Odzwierciedlają więc ówczesne poglądy rabiniczne na ów temat. Interesujące jest to, że poglądy na Gehennę nie były jednorodne, oraz to, że według szkoły Hillela (przyjętej później przez judaizm rabiniczny) w przypadku jednej z grup grzeszników Gehenna była utożsamiana z okresowym cierpieniem za grzechy dokonane na ziemi, lecz także z późniejszym unicestwieniem zarówno ciała jak i duszy grzesznika.

 

Oczywiście nie oznacza to, że którakolwiek z grup faryzeuszy miała w 100 procentach rację jeśli chodzi o zrozumienie natury Gehenny. Nie wolno również zapominać o innych ugrupowaniach, takich jak saduceusze, którzy odrzucali naukę zarówno o zmartwychwstaniu jak i o duchu, co raczej wykluczałoby wiarę w wieczne cierpienia w Gehennie. To wszystko wskazuje na to, że argumentacja w rodzaju: “Pan Jezus nauczał o Gehennie jako o miejscu wiecznego cierpienia, ponieważ taka była ówczesna wiara żydów” nie do końca jest zgodna z prawdą. Sytuacja jak widać była dużo bardziej złożona.

 

Przypisy

 

1 Abraham Cohen, Talmud, Warszawa 2002, Wydawnictwo Cyklady, str. 378-379.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *