Czyją krwią został nabyty Kościół?

Kolejnym tekstem stosowanym przez trynitarian w dowodzeniu Trójcy jest autorstwa Łukasza i został zapisany w Dziejach Apostolskich. Poniżej jego translacja według Biblii Tysiąclecia:

Dz 20:28 (BT V)
28. Uważajcie na samych siebie i na całe stado, nad którym Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną krwią.

Dla wszystkich osób interesujących się teologią biblijną jest sprawą oczywistą, iż istnieją różne możliwości oddania tego fragmentu. Dwa najgłówniejsze warianty tekstu różnią się od siebie tym, że jeden zawiara słowa tou kyriou („Pana”), drugi zaś tou theou („Boga”). W jednym wypadku chodziłoby więc o Kościół Pana, podczas gdy w drugim o Kościół Boga. Ta pierwsza wersja popierana jest między innymi przez Kodeks Aleksandryjski (V w.), Efraimski (V w.) oraz Kodeks Bezy (VI w.), zaś głównymi świadkami drugiej jest Kodeks Synaicki (IV w.) i Watykański (IV w.).1 Ponieważ wersja z tou theou wydaje się mieć lepsze umocowanie w starożytnych manuskryptach, więc taką właśnie będę brał pod uwagę. Jak zatem należałoby rozumieć słowa apostoła Pawła, o Kościele Boga, który nabył On swą krwią? No cóż, zawsze spoglądałem na ów fragment podobnie do niektórych egzegetów, którzy nabycie Kościoła “krwią Boga” rozumieli metaforycznie. Interpretacja ta zakłada, iż Jezus jako Syn jest tak bliski Bogu, że Jego śmierć, cierpienia i ból, stają się w sensie przenośnym także udziałem Boga, podobnie jak prześladowanie Kościoła było w pewnym sensie prześladowaniem samego Jezusa2. Jednakże pewna dyskusja na jednym z forów internetowych zmusiła mnie do dokładniejszego przyjrzenia się temu wersetowi i nie ukrywam, że wyciągnięte wnioski są dość interesujące. Nie porzucam definitywnie swego poprzedniego rozumienia, jednak myślę, że warto spojrzeć na ów fragment z szerszej perspektywy.

Na wstępie więc chciałem zacytować dwa polskie przekłady, które oddają interesujący nas tekst nieco odmiennie niż Biblia Tysiąclecia:

Dz 20:28 (Stern)
28. Strzeżcie siebie i całego stada, w którym Ruach Ha-Kodesz uczynił was przywódcami, abyście paśli Wspólnotę Mesjaniczną Boga, którą nabył On sobie za cenę krwi własnego swego Syna

Dz 20:28 (BWP)
28. Pamiętajcie o sobie i o całej trzodzie, nad którą Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, odkupionym krwią [Jego] własnego [Syna].

Podobnie oddają ten fragment również niektóre anglojęzyczne tłumaczenia, tak jak RSV („with the blood of his own Son”/”krwią swego własnego Syna”) czy też przekład Johna Darby’ego („with the blood of his own”/”krwią swego własnego”). Różnice dostrzeże każdy, jednakże niewiele osób zna przyczyny tak diametralnie różniących się przekładów. O ile bowiem ten typ translacji, który dostrzegamy w Biblii Tysiąclecia i w wielu innych Bibliach, może służyć trynitarianom jako argument w obronie nauki o tożsamości Jezusa z Bogiem Jahwe, o tyle inne przekłady już takiej możliwości nie dają. Dlaczego takie różnice występują? Odpowiedź, jak niemal zawsze, wiąże się z tekstem greckim, który jest różnie rozumiany. Poniżej podaję jego zapis w górnym wierszu, natomiast w dolnym wersję polską:

ten ekklesian

tou theou,

hen

periepoiesato

dia

tou haimatos

tou idiou.

kościołem

Boga,

który

nabył sobie

przez

krew

swoją/swego

Jak łatwo zauważyć, główny problem dotyczy greckich słów tou idiou. Występują one w genetivie (II przypadek) liczby pojedynczej. W grece, podobnie jak w języku polskim, musi być zachowana kongruencja – czyli przymiotnik (w naszym konkretnym tekście) musi zostać użyty w tym samym przypadku, liczbie i tym samym rodzaju co rzeczownik, do którego ów przymiotnik się odnosi. W związku z tym, że w grece słowo to haima („krew”) oraz ho hyios („Syn”) są – odpowiednio – rodzaju nijakiego i męskiego, więc sprawa wydawałaby się łatwa do rozstrzygnięcia. Po prostu trzeba sprawdzić, w jakim rodzaju występują słowa tou idiou i – w zależności od wyniku – zastosować je albo do krwi, albo do Syna. Problem jednak w tym, że tou idiou przyjmuje tą samą formę zarówno dla rodzaju męskiego jak i nijakiego. Nie możemy więc na tej podstawie zdecydować, czy odnieść je do „krwi” czy też do „Syna”. Ktoś jednak może całkiem słusznie zauważyć, że przecież w naszym wyrażeniu brak jest słowa „Syn”, dlaczego więc w ogóle mamy je stosować właśnie do Niego, skoro w tekście nie występuje? Jest to jak najbardziej słuszne pytanie. Aby na nie odpowiedzieć musimy sięgnąć do gramatyki języka greckiego. Otóż przymiotnik w grece może pełnić trojaką funkcję:3

  1. Określa rzeczownik występując jako przydawka w tzw. szyku przydawkowym. Przykładem takiego zastosowania mogą być słowa: ho anthropos ho agathos lub ho agathos anthropos. W obydwu przypadkach oddamy to jako: „dobry człowiek”. Konstrukcję tą można poznać po występowaniu rodzajnika przed przymiotnikiem. Rzeczownik zaś może, ale nie musi być poprzedzony przez rodzajnik.
  2. Występuje jako orzecznik w zdaniu w tzw. szyku orzecznikowym. Oto przykład: ho anthropos agathos. Tłumaczymy to jako: „człowiek jest dobry”. W przeciwieństwie do szyku przydawkowego przed przymiotnikiem nie ma rodzajnika.4
  3. Przymiotnik jest substantywizowany i funkcjonuje jako rzeczownik.

Przykładem mogą być poniższe wersety:

Dz 7:52 (BW)
52. Któregoż z proroków nie prześladowali ojcowie wasi? Pozabijali też tych, którzy przepowiedzieli przyjście Sprawiedliwego (tou dikaiou), którego wy teraz staliście się zdrajcami i mordercami,

Dz 22:14 (BW)
14. A on rzekł: Bóg ojców naszych przeznaczył cię, abyś poznał wolę jego oraz abyś oglądał Sprawiedliwego (ton dikaion) i usłyszał głos z ust jego.

Przymiotnik “sprawiedliwy” (dikaios) pełni tu funkcję rzeczownikową. W tej konstrukcji, podobnie jak w szyku przydawkowym, przymiotnik występuje z rodzajnikiem. Zwolennicy zastosowania słów tou idiou do Syna, twierdzą, iż należy je rozumieć jako występujące właśnie w tej trzeciej konstrukcji. Ci zaś którzy sądzą, iż należy je odnieść do “krwi”, uważają, że tworzą one szyk przydawkowy (funkcja pierwsza) wraz ze słowami tou haimatos.

Jakie można przedstawić argumenty przemawiające za tym, że tou idou można rozumieć „rzeczownikowo”? Otóż najczęściej podaje się poniższe wersety:

J 1:11 (BG)
11. Do swej własności przyszedł, ale go właśni (hoi idioi) jego nie przyjęli.

J 13:1 (BG)
1. A przed świętem wielkanocnem wiedząc Jezus, iż przyszła godzina jego, aby przeszedł z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoje (tous idious), którzy byli na świecie, aż do końca umiłował je.

Dz 24:23 (BT V)
23. A setnikowi rozkazał strzec go, zastosować ulgi i nie przeszkadzać żadnemu z przyjaciół (ton idion) w oddawaniu mu usług.

1Tm 5:8 (BW)
8. A jeśli kto o swoich (ton idion), zwłaszcza o domowników nie ma starania, ten zaparł się wiary i jest gorszy od niewierzącego.

We wszystkich tych przypadkach, “swoi/właśni” to różne formy tego samego przymiotnika. Nie stoi on przy rzeczowniku i nie występuje w szyku przydawkowym ani orzecznikowym, lecz jest użyty w funkcji rzeczownika – w trzeciej omawianej przez nas konstrukcji (patrz powyżej). Również w naszym ojczystym języku spotykamy przymiotniki funkcjonujące w takim samym znaczeniu (np. w zdaniu: “dobry zawsze przebacza grzechy popełnione przeciwko sobie”, przymiotnik “dobry” przybiera funkcję rzeczownika). Gdy takie przymiotniki występujące w grece pokrywają się semantycznie z tymi, które znajdujemy w polszczyźnie, wówczas intuicyjnie wyczuwamy funkcję w jakiej występuje to słowo i nie dostrzegamy w tym niczego dziwnego. Większy problem pojawia się wtedy, gdy takie “pokrycie” nie ma miejsca. Wówczas to, co jest naturalne w innym języku, dla nas może wydawać się dziwne. Taka sytuacja występuje między innymi w przypadku rozważanego przez nas ho idios. O ile rzeczownikowe hoi idioi oddawane jako „właśni/swoi” nie brzmi jeszcze najgorzej, o tyle „swój/własny” w liczbie pojedynczej, w takim kontekście jak w Dziejach Apostolskich, wydaje się być nieco sztuczny. Jednakże nie zawsze to, co jest sztuczne dla języka docelowego, jest takie samo dla języka źródłowego – czyli greckiego. W tym miejscu chciałbym oddać głos jednemu z najwybitniejszych anglosaskich grecystów, współautorowi krytycznych wydań greckiego Nowego Testamentu. Bruce Metzger, bo o nim mowa, napisał następujące słowa:

„Zamiast zwykłego znaczenia dia tou haimatos tou idiou, możliwe jest, iż autor Dziejów pragnął, by jego czytelnicy nadawali temu wyrażeniu sens: ‘krwią swego Własnego’. (Nie jest przy tym konieczne przypuszczenie, czynione przez Horta, że hyiou występujące po tou idiou, mogło ulec zaniknięciu (…). Absolutne użycie ho idios jest spotykane w greckich pismach jako wyrażenie miłości w stosunku do bliskich krewnych. Jest zatem możliwe, iż ‘jego Własny’ (ho idios) był tytułem, który został nadany Jezusowi przez pierwszych chrześcijan, porównywalnym do ‘Umiłowanego’ (ho agapetos)…”.5

Kiedy Bruce Metzger pisał o spotykaniu absolutnego ho idios w grece tamtych czasów, odwołał się do dzieła Jamesa Moultona Prelogomena (str. 90). Wprawdzie nie mam dostępu do tej książki, jednakże powoływał się na nią także inny znany grecysta – F. F. Bruce, także zwolennik tłumaczenia “krwią Własnego” („his Own one”). Uzasadniając swoją opinie, zacytował z niej zdanie: hO DEINA TWi IDIWi CAIREIN, czyli “Komuś Własnemu, pozdrowienia.”7 Jest to bardzo przekonywujący przykład użycia ho idios w znaczeniu rzeczownikowym, podobnym do tego, który – zdaniem niektórych – występuje w Dziejach Apostolskich 20:28.

W gramatyce interesującego nas fragmentu ma miejsce jeszcze jedna ciekawa właściwość. Jak można zauważyć czytając grecki tekst, tou idiou następuje po tou haimatos. Gdyby przyjąć, iż jest to szyk przydawkowy, popierający tłumaczenie: “swą własną krwią”, wówczas mielibyśmy do czynienia z rzadkim przypadkiem występowania przymiotnika idios po rzeczowniku, a nie przed nim. Murray Harris, autor znakomitej, apologetycznej pracy zatytułowanej Jesus as God, zauważa, iż na 79 przypadków występowania tou idiou w szyku przydawkowym, konstrukcja:

  • rodzajnik – idios – rodzajnik – rzeczownik: występuje 68 razy;
  • rodzajnik – rzeczownik – idios: występuje 7 razy;
  • rodzajnik – rzeczownik – rodzajnik – idios: występuje 4 razy;8

Gdybyśmy więc przyjęli znaczenie wyrażenia tou haimatos tou idiou jako “krwią własną”, byłaby to konstrukcja bardzo rzadko spotykana; rodzajnik – rzeczownik – rodzajnik – idios występuje jedynie cztery razy na 79 występowań ho idios w szyku przydawkowym. Dodatkowo, gdy weźmiemy pod uwagę twórczość samego Łukasza, zauważymy iż w napisanej przez niego Ewangelii oraz Dziejach Apostolskich taka konstrukcja pojawia się jedynie raz9 na ogólną liczbę 12 występowań ho idios w szyku przydawkowym. Nie czyni to oczywiście niemożliwym rozumienia to haimatos tou idiou jako “krwią własną”, jednakże statystyka pokazuję pewną tendencję, którą w egzegezie należy wziąć pod uwagę.

Interesujące jest także to, że ho idios z to haima występują razem w Nowym Testamencie jeszcze tylko dwukrotnie. Spójrzmy, w jakiej konfiguracji:

Hbr 9:12 (BW)
12. Wszedł raz na zawsze do świątyni nie z krwią kozłów i cielców, ale z własną krwią swoją (tou idiou haimatos), dokonawszy wiecznego odkupienia.

Hbr 13:12 (BW)
12. Dlatego i Jezus, aby uświęcić lud własną krwią (dia tou idiou haimatos), cierpiał poza bramą,

W tych dwóch przypadkach szyk wyrazów jest odmienny od tego w Dziejach Apostolskich, a haima pozbawiona jest rodzajnika. To także pośrednio umacnia rozumienie tou haimatos tou idiou jako “krwią Własnego”.

Dodatkowego potwierdzenia dostarczają także rękopisy z rodziny bizantyjskiej. Wyróżniamy cztery typy greckiego tekstu Nowego Testamentu, które grupuje się według występowania wspólnych cech w danym typie. Zaliczamy do nich: recenzję egipską (aleksandryjską), zachodnią, cezarejską oraz właśnie bizantyjską.10 O ile ta pierwsza jest uważana za najlepszą i najbliższą oryginałowi, o tyle ta ostatnia nie cieszy się zbyt wielkim poważaniem u naukowców. Można w niej dostrzec wygładzanie stylu języka, harmonizację miejsc paralelnych, uzgadnianie tekstu11 – jednym słowem – ingerencję kopistów w treść manuskryptów, mającą na celu próbę usunięcia wszelkich niezrozumiałości i pozornych sprzeczności. Właśnie w tej rodzinie dostrzegamy zmianę wyrażenia tou haimatos tou idiou na tou idiou haimatos.12 Jako możliwą przyczynę Metzger podaje prawdopodobny zanik używania ho idios w odniesieniu do kogoś bliskiego, krewnego. Stąd, możliwe, fraza stała się mało zrozumiała, co – przy rzadkim występowaniu ho idios za rzeczownikiem – zaowocowało przestawieniem wyrazów, celem wygładzenia i lepszego zrozumienia tekstu.

Z przytoczonych powyżej rozważań wynika, że istnieją argumenty przemawiające za tym, by ten sporny tekst rozumieć tak jak podają to autorzy przekładów DBY, RSV czy też NJB.13 Aby dodatkowo to potwierdzić, na zakończenie chciałbym przytoczyć wypowiedź cytowanego już, znanego uczonego, Murray’a Harrisa. Po całościowym omówieniu tekstu z Dziejów Apostolskich 20:28, autor przedstawia swe następujące wnioski:

„Stwierdziłem, że oryginalny tekst Dziejów 20:28 brzmi ten ekklesian tou theou, hen periepoiesato dia tou haimatos tou idiou, oraz, że najbardziej poprawne tłumaczenie tych słów jest następujące: ‘kościołem Boga, który nabył krwią swego własnego Syna’ (NJB), z ho idios rozumianym jako tytuł chrystologiczny. Według tego poglądu, ho theos odnosi się do Boga Ojca, nie zaś do Jezusa Chrystusa. […] Tak więc jest to mało prawdopodobne, choć nie niemożliwe, że w Dziejach 20:28 ho theos oznacza Jezusa”.14

Widać stąd wyraźnie, iż nawet wśród uczonych nie mających żadnych związków z unitarianami panują różne zdania zarówno co do prawidłowego wariantu omawianego przez nas fragmentu, jak również co do jego właściwego oddania. Trudno więc na tak niejednoznacznym tekście budować jakąkolwiek doktrynę. Nawet jeśli przyjmiemy najbardziej dla trynitarian optymistyczną wersję, mianowicie tą, w którym mamy do czynienia z tou theou a nie tou kyriou, to i tak możliwości translacyjne tej frazy są dwojakie. Nie wspominając już o tym, iż tak jak nadmieniono na początku, nawet tłumaczenie „Kościołem Boga, który nabył swą krwią” może posiadać znaczenie metaforyczne i wskazywać nie na rzeczywistą ofiarę złożoną przez Boga, lecz na Jego bliskość z Synem i współcierpienie podczas dramatu mającego miejsce na Kalwarii.

Przypisy

1 Dwa najgłówniejsze warianty tekstu różnią się od siebie słowami tou kyriou i tou theou. Kryteria zewnętrzne są przez Bruce’a Metzgera oceniane jako równoważące się (zob. B. Metzger, A Textual Commentary on the Greek New Testament, Second Edition, str. 425), natomiast ze względu na to, iż łatwiej wyobrazić sobie zmianę wersji trudniejszej na łatwiejszą (lectio difficilior potior faciliori), oraz fakt występowania w pismach nowotestamentalnych sformułowania “Kościół Boga”, przyjmuje się raczej ogólnie, iż kryteria wewnętrzne faworyzują lekcję z tou theou.

2 Dz 9:4, 5.

3 W.D. Mounce, Basics of Biblical Greek, str. 65, 66.

4 Czasami nie posiada rodzajnika zarówno rzeczownik, jak i określający go przymiotnik. Wówczas kontekst może pomóc nam zdecydować czy mamy do czynienia z szykiem przydawkowym czy też orzecznikowym.

5 B. Metzger, A Textual Commentary on the Greek New Testament, Second Edition, str. 426 (tłum. własne).

7 F.F.Bruce, The Acts of the Apostles. Greek Text with Introduction and Commentary, 3rd ed., str. 434; cyt. za: B-Greek: The Biblical Greek Forum, [online], https://www.ibiblio.org/bgreek/test-archives/html4/1999-03/30484.html, [dostęp: 01 sierpnia 2018], (tłum. własne).

8 M. J. Harris, Jesus as God, str. 136.

9 Dz 1:21.

10 J. Szlaga (red.), Wstęp ogólny do Pisma Świętego, str. 161.

11 B. Metzger, A Textual Commentary on the Greek New Testament, Second Edition, str. 5-7.

12 Tamże, str. 427.

13 Ciekawe, iż – według E. Abbota – nie ma ani jednego świadectwa traktowania tego tekstu jako argumentu przeciwko zwolennikom Ariusza w kontrowersji ariańskiej z IV wieku. Za: G. Stafford,  Jehovah’s Witnesses Defended. An Answer to Scholars and Critics, Second Edition, str. 139.

14 M.J. Harris, Jesus as God, str. 141 (tłum. własne).