Okłamywanie Ducha Świętego

Dz 5:3-4

Dz 5:3-4 (BW)
3. I rzekł Piotr: Ananiaszu, czym to omotał szatan serce twoje, że okłamałeś Ducha Świętego i zachowałeś dla siebie część pieniędzy za rolę?
4. Czyż póki ją miałeś, nie była twoją, a gdy została sprzedana, czy nie mogłeś rozporządzać pieniędzmi do woli? Cóż cię skłoniło do tego, żeś tę rzecz dopuścił do serca swego? Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu.

Powyższe teksty są kolejnymi argumentami mającymi potwierdzać naukę trynitarną o osobowości i boskości Ducha Świętego. Twierdzi się, iż skoro Ananiasz okłamując Ducha (w. 3), okłamał Boga (w. 4), zatem Duch Święty jest Bogiem. Wydaje się jednak, że jest to szalenie naciągany argument. Spójrzmy bowiem na trzy poniższe przykłady:

1Kor 8:12 (BW)
12. A tak, grzesząc przeciwko braciom i obrażając ich słabe sumienie, grzeszycie przeciwko Chrystusowi.

1Tes 4:7-8 (BW)
7. Albowiem nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do uświęcenia.
8. Toteż kto odrzuca to, odrzuca nie człowieka, lecz Boga, który nam też daje Ducha swego Świętego.

Wj 16:7 (BW)
7. A rano ujrzycie chwałę Pańską, gdy usłyszy szemranie wasze przeciwko Panu. A my, czym jesteśmy, że szemrzecie przeciwko nam?

Tak więc obrażanie sumień braci jest grzechem przeciwko Chrystusowi. Czy jednak zrównuje takie sformułowanie sprawia, że mamy utożsamiać naszych braci z Synem Bożym? Oczywiście, nie. Jednak są to bardzo podobne wyrażenia do tych zanotowanych w Dz 5:3, 4. Podobnie ma się sprawa z 1Tes 4:7, 8 – odrzucenie słów Pawła równoznaczne jest z odrzuceniem Boga, który dał Pawłowi swego Świętego Ducha. Jednakże na tej podstawie nikt nie dochodzi do wniosku, że ten apostoł był Bogiem. Również wydarzenie opisane w trzecim fragmencie stanowi przykład tego, że nie można na tego rodzaju fragmentach budować tezy, którą trynitarianie próbują nam przedstawić jako fakt. To, że szemranie przeciwko Aaronowi i Mojżeszowi było równoznaczne z szemraniem przeciwko Bogu Jahwe, nie czyni bowiem z tych dwóch Izraelitów naszego Stwórcy.

Na podobnych zasadach należy rozpatrywać tekst z Dz 5:3, 4. Grzech Ananiasza był nie tyle okłamaniem Piotra, ile okłamaniem Boga działającego i obecnego przez swego Ducha w apostolskim Kościele i w Piotrze. Pamiętając o tym, że Duch Święty to Boże święte i czyste usposobienie, sama istota Jego natury, możemy powiedzieć, że wyrażenie o okłamaniu Jego Ducha podkreślałoby świadomość grzeszącego, niewybaczalny grzech przeciwko samej esencji boskiego charakteru, usposobienia i mocy.

Naturę takiego grzechu możemy dostrzec w poniższym opisie:

Mt 12:22-32 (BW)
22. Wtedy przyniesiono do niego opętanego, który był ślepy i niemy; i uzdrowił go, tak że odzyskał mowę i wzrok.
23. I zdumiony był cały lud, i mówił: Czy nie jest to Syn Dawida?
24. A gdy to usłyszeli faryzeusze, rzekli: Ten nie wygania demonów inaczej jak tylko przez Belzebuba, księcia demonów.
25. A Jezus, znając ich myśli, rzekł im: Każde królestwo, rozdwojone samo w sobie, pustoszeje, i żadne miasto czy dom, rozdwojony sam w sobie, nie ostoi się.
26. A jeśli szatan szatana wygania, sam z sobą jest rozdwojony; jakże więc ostoi się królestwo jego?
27. A jeśli Ja przez Belzebuba wyganiam demony, synowie wasi przez kogo wyganiają? Dlatego oni będą sędziami waszymi.
28. A jeśli Ja wyganiam demony Duchem Bożym, tedy nadeszło do was Królestwo Boże.
29. Albo jak może kto wejść do domu mocarza i jego sprzęty zagrabić, jeśli pierwej nie zwiąże mocarza; wtedy dopiero dom jego ograbi?
30. Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie, a kto ze mną nie zbiera, rozprasza.
31. Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będzie ludziom odpuszczone, ale bluźnierstwo przeciw Duchowi nie będzie odpuszczone.
32. A jeśliby ktoś rzekł słowo przeciwko Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone; ale temu, kto by mówił przeciwko Duchowi Świętemu, nie będzie odpuszczone ani w tym wieku ani w przyszłym.

Teksty te stają się zrozumiałe dopiero wówczas, gdy zdamy sobie sprawę, jakie były oczekiwania Żydów względem Mesjasza. Otóż mogły się zdarzać wypędzania demonów dokonywane przez żydowskich egzorcystów (w. 27). Jednakże w tamtych czasach wierzono, iż warunkiem wyrzucenia demona z jakiejś osoby jest poznanie imienia owego ducha. Wówczas egzorcysta znający to imię uzyskiwał nad demonem władzę. Powstawało jednak pytanie, co zrobić w przypadku gdy demon sprawia, iż dany człowiek jest niemy? Nie można było wówczas poznać imienia tego ducha. Żydzi wierzyli, iż takich egzorcyzmów będzie mógł jedynie dokonywać Mesjasz i czyny te będą dowodem mesjaństwa osoby, która je miała spełniać.1 Dlatego też w całej opisanej sytuacji, faryzeusze zostali postawieni oko w oko z osobą, której egzorcyzmy świadczyły, zgodnie z ich wiarą, o tym iż jest ona Mesjaszem. Jednakże pomimo tego, odwrócili się od tego oczywistego świadectwa. Nie był to zwykły grzech mogący wypływać z nieświadomości lub ze złego rozumienia Pisma. Był to świadomy grzech przeciwko prawdzie, którą sami wyznawali, przeciwko Duchowi przebywającemu i działającemu w ich Mesjaszu. Można to porównać do grzechu, o którym wspomina Prawo w Lb 15:30, 31, a który żydowscy rabini określali mianem “grzechu z podniesioną ręką”.2 Oznaczał on świadomy grzech popełniany z pychy, dumnie, “z podniesioną głową”. Za taki grzech Prawo nie przewidywało ofiary i osoba go popełniająca skazywana była na karę śmierci. Sądzę, że w tych kategoriach możemy rozpatrywać także grzech przeciwko Duchowi Świętemu.

Oczywiście, ktoś mógłby zaoponować i stwierdzić, że niemożliwe jest zgrzeszenie czy też skłamanie przeciwko “nieosobie”. Jednakże porównywalne wyrażenia występują także w innych miejscach Biblii, jak wskazuje na to choćby poniższy przykład:

Jk 3:14 (BG)
14. Ale jeźli macie gorzką zawiść i zajątrzenie w sercu waszem, nie chlubcież się, ani kłamcie przeciwko prawdzie.

Pamiętając więc o tym, iż język biblijny jest bardzo plastyczny i możemy w nim znaleźć podobnie brzmiące sformułowania (sumienie można obrazić – 1Kor 8:12, a grzeszyć można przeciwko własnemu ciału – 1Kor 6:18), oraz o tym, że spośród różnych grzechów istnieje także grzech “na śmierć” (1J 5:16), wydaje się, iż podkreślenie zgrzeszenia przeciwko Duchowi mogło wskazywać nie tyle na to, że ów Duch jest konkretną, odrębną od Ojca osobą, lecz raczej na fakt wyjątkowej natury postępku Ananiasza – grzechu wobec samej esencji świętości Boga.

Przypisy

1 Zob. D.H. Stern, Komentarz Żydowski do Nowego Testamentu, str. 46, 63, 64.

2 Tamże, str. 955. Zobacz też przekłady ASV oraz JPS.