Czy w czasach Starego Testamentu Syn był niemy? Taki zarzut stawiają czasami socynianie w swych polemikach z osobami wierzącymi w osobową preegzystencję Pana Jezusa. Na czym dokładnie polega i czy jest słuszny dowiemy się z niniejszego artykułu. 

Hbr 1:1-2 (BW)

1. Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków;
2. Ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył.

Zarzut, który czasami można usłyszeć ze strony osób negujących preegzystencję, wynika rzekomo z zacytowanego powyżej fragmentu Pisma. Twierdzi się mianowicie, iż Pan Jezus w swym przedludzkim stanie nie mógł być Słowem w znaczeniu pośredniczącym oraz przekazującym wolę Ojca światu stworzonemu, ponieważ list do Hebrajczyków naucza, że za czasów Starego Testamentu Bóg przemawiał „wielokrotnie i wieloma sposobami”, natomiast dopiero ostatnio przemówił przez Syna. Stąd wnioskuje się, że w ST Syna nie było, a przynajmniej – że był „niemy”.

Argumentacja ta wynika z niezrozumienia tego, o czym autor Listu do Hebrajczyków naucza w przytoczonych tekstach. Przede wszystkim, nie porównuje w nich wszelkiego przemawiania Boga do ludzi w czasach przed Panem Jezusem i po Jego narodzeniu. Doczytajmy dokładnie: „wielokrotność” i „wielosposobowość” przemawiania do ludzi dotyczy jedynie proroków. Nie uwzględnia w ogóle świata nie-ludzkiego, np. aniołów. Wiadomo przecież, że czasami aniołowie byli pośrednikami w przekazywaniu ludziom woli Bożej, jednak apostoł bierze pod uwagę jedynie świat ludzki. Twierdzi, parafrazując, że wtedy kiedy Bóg miał coś do przekazania swemu ludowi przez ludzi, to czynił to przez proroków – wielokrotnie (proroków było wielu i proroctw było wiele) i wieloma sposobami (przez słowo, znaki, cuda itp.). W związku z tym, że w tamtych czasach Pan Jezus jako człowiek nie istniał, więc oczywiste jest, że nie mógł Bóg przekazywać swojej woli przez Niego, jako proroka. Jednak nie oznacza to, że Pan Jezus jako Logos, Boże Słowo, które później stało się ciałem, nie mógł przekazywać ludziom woli Ojca (podobnie mogli to czynić w niektórych przypadkach aniołowie). Zarzut unitarian jest wynikiem niedokładnego odczytania tekstu biblijnego i jako taki, nie sprawia zbyt wielkich kłopotów osobom broniącym nauki o preegzystencji.

Zapisz się na newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowościach w serwisie Thaleia, zostaw nam swojego maila.