Link do poprzedniej części: Ojciec hipotezy dokumentów – Jean Astruc
Hipoteza dokumentów. Krytyczna próba wyjaśnienia obecnego kształtu Pięcioksięgu, pierwszych pięciu ksiąg Biblii. Pięcioksiąg uważany jest jako zbiór czterech dokumentów (JEDP), z których każdy miał swoje własne tło i historię, zanim został włączony do pięciu ksiąg. Hipoteza ta powstała w wyniku poważnych kontrowersji związanych z dostrzeżeniem w Pięcioksięgu powtórzeń, różnic stylistycznych, pozornych sprzeczności, różnych imion Boga i odmiennych perspektyw. Poza kilkoma fragmentami pochodzącymi z okresu po Mojżeszu, żydowscy i chrześcijańscy uczeni ogólnie zakładali, że Pięcioksiąg ma swoje źródło w Mojżeszu Walter A. Elwell i Barry J. Beitzel, Documentary Hypothesis, w: Baker Encyclopedia of the Bible, Grand Rapids, MI, 1988, s. 637. |
Johann David Michaelis
Jedną z osób, która miała niebagatelny wpływ na rozwój modernistycznej krytyki Biblii był Johann David Michaelis (1717-1791). Nie sposób nie docenić jego roli w rozwoju modernistycznej krytyki Biblii. Michaelis był niemieckim uczonym, początkowo adiunktem a później profesorem na uniwersytecie w Getyndze na wydziale filozoficznym1John W. Rogerson, „Michaelis, Johann David (1717–1791)”, w: Dictionary of Major Biblical Interpreters, red. Donald K. McKim, Downers Grove, IL; Nottingham: InterVarsity Press, 2007, s. 736.. I choć zaproponował swoje usługi jako wykładowca dogmatyki i etyki na wydziale teologicznym, to jego oferta została odrzucona, a przyczyną negatywnej oceny był jego sceptycyzm oraz „religijna letnia osobowość”2 Michael C. Legaspi, The Death of Scripture and the Rise of Biblical Studies, Oxford University Press 2010, wyd. Kindle, s. 27..
Uczelnia Georgia Augusta w Getyndze otwierana była w 1737 roku z wielkim splendorem i niektórzy nazwali ją „pierwszym nowoczesnym uniwersytetem”3Tamże, s. 38., w odróżnieniu od pietystycznego Halle4Uczelnia ta założona została nieco wcześniej – w1694 roku.. Michaelis trafił tam na początku jego istnienia i spędził na nim 36 lat swego życia, niewątpliwie wpływając na jego kształt oraz renomę.
Michaelis nie był człowiekiem, który atakował Pięcioksiąg i co za tym idzie Biblię. Przeciwnie – starał się bronić jej autorytetu. To on napisał polemiczną recenzję dzieła Astruca w swoim Relatio de Novis Libris5Edward MacQueen Gray, Old Testament Criticism: Its Rise and Progress, New York – London: G.P. Putnam’s Sons, 1923, s. 145; por. J.D. Michaelis, Relationes de libris novis (Göttingen, 1770–1773)., którą rozwinął w Einleitung in die göttlichen Schriften des Alten Bundes (1787 →). W tym ostatnim odrzucił ideę źródeł w formie zaproponowanej przez Astruca, skrytykował koncepcję różnych imion Boga jako kryterium decydujące o odrębnym pochodzeniu danego fragmentu tekstu, a także zaprzeczył temu, że powtórzenia obecne w Księdze Rodzaju były wyrazem chaosu i zamieszania6Michael C. Legaspi, The Death of Scripture and the Rise of Biblical Studies, Oxford University Press 2010, wyd. Kindle, s. 136-137.. Michaelis był świadomy tego, że praca Astruca może wstrząsnąć fundamentami wiarygodności Pięcioksięgu i od razu dostrzegł jej niszczący charakter.
Dwie twarze
Na czym polegał więc problem Michaelisa, który zaniepokoił współczesnych mu konserwatywnych uczonych? Wydaje się, że jego główną winą było odebranie prawom nadanym przez Mojżesza Izraelitom ich nadprzyrodzonego autorstwa. W swoim sześciotomowym7Niemieckie wydanie liczyło sześć tomów natomiast tłumaczenie na angielski dokonane przez Alexandra Smitha obejmowało cztery tomy. dziele Mosaisches Recht (1770–1775) Michaelis przyznaje Mojżeszowi wyjątkowość, niezłomność charakteru, wybitną inteligencję i wybitne cechy przywódcze. Mojżesz jest niedoścignionym wzorem w kontekście mądrości nadawanych praw i szlachetnego postępowania z podległym mu ludem. W komentarzach Michaelisa brak jednak teologicznej perspektywy, brak wyraźnego śladu Boga w relacji z Mojżeszem oraz z ludem Izraela co jest przecież oczywiste dla każdego czytelnika Biblii.
Michaelis twierdzi na przykład jakoby zakaz spożywania krwi zwierzęcych ofiar nie był spowodowany, tak jak czytamy to u Mojżesza, koniecznością przelania jej za grzechy Izraela. To jedynie religijna przykrywka, która miała wzmocnić autorytet tego zakazu. W rzeczywistości miał on jednak wynikać z chęci obrony Izraela przed naśladowaniem zwyczajów bałwochwalczych okolicznych ludów, które spożywały krew ku czci swoich bóstw. Mojżesz, chcąc ustrzec Izraela przed bałwochwalstwem jako takim, podparł się więc nieprawdziwym uzasadnieniem, wprzęgając w to aspekt religijny, by osiągnąć swój cel8Johann David Michaelis, Commentaries on the Laws of Moses, tłum. Alexander Smith, t. 1, London – Aberdeen: 1814, s. 44; wyd. oryg.: Mosaisches Recht, Bd. 1–6, Göttingen: 1770–1775 (II wyd. Reutlingen: Grözinger, 1788–1793)..
Podobne w wymowie jest jego spojrzenie na śluby nazyreatu opisane w Lb 6, o których twierdzi, iż były nie tyle prawem nadanym przez Mojżesza lecz zwyczajem przejętym ze starożytności, a zamkniętym przez Mojżesza w ramy prawne w celu powstrzymywania Izraelitów przed zapuszczaniem włosów na cześć innych bogów9Johann David Michaelis, Commentaries on the Laws of Moses, tłum. Alexander Smith, t. 1, London – Aberdeen: 1814, s. 284-285..
Mojżesz niemieckiego uczonego nadaje więc Izraelowi prawa, ale… no właśnie, to Mojżesz je nadaje i to Mojżesza są owe prawa. On jest aktywnym i bystrym obserwatorem, który umie połączyć starodawne tradycje i zwyczaje prawne z egipskimi wzorcami oraz kontekstem geograficznym i historycznym, w którym przyszło żyć Izraelitom i nadać im nowe, scalające lud istnienie i konieczną jedność. Boga jednak w tym wszystkim po prostu nie ma. Ten kłujący w oczy brak bądź też marginalizowanie boskiej sprawczości, autorytetu a nawet obecności w dziełach Michaelisa dotyczących Mojżesza przytomnie spointował Legaspi, pisząc: „W swoim życiu Michaelis zdobył wiele tytułów, ale „teolog” nie był jednym z nich”10Michael C. Legaspi, The Death of Scripture and the Rise of Biblical Studies, Oxford 2010, wyd. Kindle, s. 27., a Ernst Hengstengerg pokusił się o bardziej obszerną i chyba nawet celniejszą ocenę:
„Możemy jednak śmiało stwierdzić, że Michaelis, oczyszczając fundamenty autentyczności pism biblijnych, wyrządził im większą szkodę niż ci, którzy atakowali je w sposób bardziej bezpośredni. Zniszczył samo jądro, a następnie na próżno potępiał tych, którzy próbowali uszkodzić skorupę. Jego tendencja do apologetycznego wyjaśniania Pięcioksięgu jest widoczna w całym jego dziele. W opozycji do ataków angielskich deistów i francuskich ateistów dążył do wykazania doskonałości prawa Mojżeszowego. Ponieważ jednak nie dostrzegał jego prawdziwej doskonałości, pozbawił Mojżesza pochwał, które mu się należały, i przypisał mu coś, do czego nie miał on żadnych pretensji, a co raczej budziło podejrzenia, niż potwierdzało jego charakter boskiego posłańca”11Ernst Wilhelm Hengstenberg, Dissertations on the Genuineness of the Pentateuch, tłum. J.E. Ryland, t. 1, Edinburgh – London – Dublin: T&T Clark, 1847, s. 12; wyd. oryg.: Beiträge zur Einleitung in das Alte Testament, Bd. 1, Berlin: 1831..
Wpływ Michaelisa na uniwersytety
Myliłby się ten, kto stwierdziłby, że Michaelis był jedynie niewielkim ogniwem łączącym stary świat interpretacji Starego Testamentu ze światem nowym, modernistycznym, podważającym tak naprawdę autorytet Biblii. Legaspi powołując się na świadectwo Eichhorna zaznacza:
Według Eichhorna Michaelis, który rok po roku szkolił dziesiątki naukowców w dziedzinie badań i nauczania na pełnych salach wykładowych, stał się „prawdziwym nauczycielem Europy”12Michael C. Legaspi, The Death of Scripture and the Rise of Biblical Studies, Oxford University Press 2010, wyd. Kindle, s. 155..
Biorąc pod uwagę jego reputację i pozycję jako wybitnego filologa i orientalisty, był jedną z głównych postaci procesu, w którym uniwersyteckie studia teologiczne zmieniały swój charakter z konfesyjnego, w dobrym tego słowa znaczeniu, na religioznawcze. Biblia, choć werbalnie wciąż uważana za objawienie, to jednak z teologicznego i żywego Słowa objawiającego Boży plan zbawienia grzesznika stawała się księgą historyczną, kulturową i „akademicką”13Legaspi dokonuje ciekawego rozróżnienia między scriptural Bible a academic Bible. Ta pierwsza jest żywym Słowem, natomiast t druga stała się na uczelniach państwowych zwykłą, martwą literaturą, zamkniętą w dawnych historycznych klamrach i poza walorami stylistycznymi i ewentualnie moralnymi, nic nie wnoszącą do życia beznamiętnych naukowców. Legaspi dokonuje tego rozróżnienia z punktu widzenia prawosławnego wyznawcy i nie do końca zgadzam się z całym jego podejściem do tej sprawy, jednak samo dostrzeżenie tej różnicy wydaje mi się bardzo trafne.. Została, jak trafnie ujął to Legaspi, „oddzielona od swoich konfesyjnych nadbudówek”, by móc „zachować miejsce we współczesnym życiu”14Michael C. Legaspi, „The Term ‘Enlightenment’ and Biblical Interpretation”, w: The Enlightenment through the Nineteenth Century, red. Alan J. Hauser, Duane F. Watson, t. 3: A History of Biblical Interpretation, Grand Rapids, MI: Eerdmans, 2017, s. 86.. Michaelis, jako główna postać czołowego niemieckiego uniwersytetu w Getyndze, wywarł istotny wpływ na kierunek, którym miała podążać liberalna, czy też umiarkowanie liberalna krytyka końca XVIII wieku. I choć sam niemiecki uczony umieszczany jest raczej w środku spektrum, którego jedną skrajnością był tradycyjny supranaturalizm biblijny stawiający objawienie ponad rozumem, drugą zaś teologiczny racjonalizm traktujący Biblię jak każdy inny starożytny tekst, to jednak trudno nie zauważyć, że jego podejście metodologiczne zdecydowanie toruje drogę historyczno-krytycznej egzegezie Pisma.
W opinii Michaelisa celem nowoczesnych uniwersytetów, w tym jego wydziałów teologicznych, nie było szerzenie wiary chrześcijańskiej. Nawet sama wiedza nie była celem ostatecznym, co może zabrzmieć nieco szokująco, lecz zgodne jest z koncepcją całego modelu oświeceniowego uniwersytetu. Wiedza była jedynie środkiem, a celem nadrzędnym uczelni miało było przede wszystkim dostarczanie kadr państwu. Uniwersytety pozycjonowano więc jako kuźnię elit – duchowieństwa, ekonomistów i polityków, a poprzez nich rozszerzać swe idee na całe społeczeństwo. Miały być najważniejszą instytucją w państwie15Michael C. Legaspi, The Death of Scripture and the Rise of Biblical Studies, Oxford University Press 2010, wyd. Kindle, s. 34-35..
Michaelis przyznawał teologii niemałą rolę w swej wizji uniwersytetu nowej ery. Miała ona być jednak pozbawioną radykalnych postaw, opierając się przy tym na filozofii i historii oraz rozwijając nie tyle wiedzę o Bożym zbawieniu i planie, lecz raczej po prostu kształtując letnie teologicznie ale moralnie właściwe postawy, o czym wspominałem już wcześniej. Teologia miała być przyjemna, unikająca sporów i konfliktów16Tamże, s. 35-36.. Oczywiście taką postawą Michaelis całkowicie zakwestionował świadectwa biblijne Nowego Testamentu, w którym dostrzegamy choćby apostoła Pawła konsekwentnie nieugiętego nie tylko w walce o czystość moralną Kościoła, ale także o zachowanie doktrynalnej prawdy ewangelii. Jednak to mocne, ewangeliczne stanowisko prezentowane przez Pawła i obecne w historii uczelni okresu wczesnej reformacji, stopniowo – między innymi za sprawą Michaelisa – stawało się coraz bardziej odrzucane, aż w końcu praktycznie zniknęło z uniwersytetów kontrolowanych przez państwo.
Przypisy
1 John W. Rogerson, „Michaelis, Johann David (1717–1791)”, w: Dictionary of Major Biblical Interpreters, red. Donald K. McKim, Downers Grove, IL; Nottingham: InterVarsity Press, 2007, s. 736.
2 Michael C. Legaspi, The Death of Scripture and the Rise of Biblical Studies, Oxford University Press 2010, wyd. Kindle, s. 27.
3 Tamże, s. 38.
4 Uczelnia ta założona została nieco wcześniej – w1694 roku.
5 Edward MacQueen Gray, Old Testament Criticism: Its Rise and Progress, New York – London: G.P. Putnam’s Sons, 1923, s. 145; por. J.D. Michaelis, Relationes de libris novis (Göttingen, 1770–1773).
6 Michael C. Legaspi, The Death of Scripture and the Rise of Biblical Studies, Oxford University Press 2010, wyd. Kindle, s. 136-137.
7 Niemieckie wydanie liczyło sześć tomów natomiast tłumaczenie na angielski dokonane przez Alexandra Smitha obejmowało cztery tomy.
8 Johann David Michaelis, Commentaries on the Laws of Moses, tłum. Alexander Smith, t. 1, London – Aberdeen: 1814, s. 44; wyd. oryg.: Mosaisches Recht, Bd. 1–6, Göttingen: 1770–1775 (II wyd. Reutlingen: Grözinger, 1788–1793).
9 Johann David Michaelis, Commentaries on the Laws of Moses, tłum. Alexander Smith, t. 1, London – Aberdeen: 1814, s. 284-285.
10 Michael C. Legaspi, The Death of Scripture and the Rise of Biblical Studies, Oxford 2010, wyd. Kindle, s. 27.
11 Ernst Wilhelm Hengstenberg, Dissertations on the Genuineness of the Pentateuch, tłum. J.E. Ryland, t. 1, Edinburgh – London – Dublin: T&T Clark, 1847, s. 12; wyd. oryg.: Beiträge zur Einleitung in das Alte Testament, Bd. 1, Berlin: 1831.
12 Michael C. Legaspi, The Death of Scripture and the Rise of Biblical Studies, Oxford University Press 2010, wyd. Kindle, s. 155.
13 Legaspi dokonuje ciekawego rozróżnienia między scriptural Bible a academic Bible. Ta pierwsza jest żywym Słowem, natomiast t druga stała się na uczelniach państwowych zwykłą, martwą literaturą, zamkniętą w dawnych historycznych klamrach i poza walorami stylistycznymi i ewentualnie moralnymi, nic nie wnoszącą do życia beznamiętnych naukowców. Legaspi dokonuje tego rozróżnienia z punktu widzenia prawosławnego wyznawcy i nie do końca zgadzam się z całym jego podejściem do tej sprawy, jednak samo dostrzeżenie tej różnicy wydaje mi się bardzo trafne.
14 Michael C. Legaspi, „The Term ‘Enlightenment’ and Biblical Interpretation”, w: The Enlightenment through the Nineteenth Century, red. Alan J. Hauser, Duane F. Watson, t. 3: A History of Biblical Interpretation, Grand Rapids, MI: Eerdmans, 2017, s. 86.
15 Michael C. Legaspi, The Death of Scripture and the Rise of Biblical Studies, Oxford University Press 2010, wyd. Kindle, s. 34-35.
16 Tamże, s. 35-36.
Dziękuję za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz się ze mną podzielić spostrzeżeniami, możesz to uczynić za pośrednictwem formularza, który znajduje się w górnym menu w zakładce: KONTAKT.
Link do następnej części: Zatrute źródła – niemieckie uniwersytety