Link do poprzedniej części: Michaelis krytykuje Astruca

Hipoteza dokumentów. Krytyczna próba wyjaśnienia obecnego kształtu Pięcioksięgu, pierwszych pięciu ksiąg Biblii. Pięcioksiąg uważany jest jako zbiór czterech dokumentów (JEDP), z których każdy miał swoje własne tło i historię, zanim został włączony do pięciu ksiąg. Hipoteza ta powstała w wyniku poważnych kontrowersji związanych z dostrzeżeniem w Pięcioksięgu powtórzeń, różnic stylistycznych, pozornych sprzeczności, różnych imion Boga i odmiennych perspektyw. Poza kilkoma fragmentami pochodzącymi z okresu po Mojżeszu, żydowscy i chrześcijańscy uczeni ogólnie zakładali, że Pięcioksiąg ma swoje źródło w Mojżeszu

Walter A. Elwell i Barry J. Beitzel, Documentary Hypothesis, w: Baker Encyclopedia of the Bible, Grand Rapids, MI, 1988, s. 637.

W kontekście powstania współczesnej metody historyczno-krytycznej warto będzie kilka słów poświęcić zagadnieniu uniwersytetów, które miały ogromny wpływ na odniesienie sukcesu przez modernistyczną teologię liberalną. Uniwersytety z okresu średniowiecza były zakładane przez kościół rzymski lub przez władcę i miały charakter korporacyjny posiadając bardzo dużą dozę autonomii i niezależności od państwa. Miały własne prawa, struktury, same wybierały swe władze i chroniły interesy swoich członków. W okresie reformacji w krajach protestanckich uczelnie te zostawały przejęte przez państwo i wyznaniowe bądź narodowe kościoły. Tak stało się choćby ze znanymi uniwersytetami w Oxford i Cambridge, które promowały anglikanizm. Podobny los spotkał uczelnie w szkockim Glasgow i Aberdeen, które z kolei stanęły na straży prezbiterianizmu. Również te, które zakładano, miały mieć silny odcień teologiczny, jak choćby ten w Edynburgu (1582), również promujący prezbiterianizm. W Europie kontynentalnej sytuacja wyglądała podobnie – uniwersytety były albo silnie katolickie (Heidelberg, Freiburg, Köln, Mainz, Würzburg) albo też, na terenach gdzie panowali władcy protestanccy, stawały w obronie nauk reformacyjnych (Wittenberga, Lipsk, Tybinga, Rostock, Marburg, Jena, Genewa, Lejda, Uppsala). W czasach średniowiecza i reformacji teologia była bowiem królową nauk. Pozostałe dziedziny były jej poddane, w tym filozofia czy też filologia.

To wszystko zaczęło się jednak zmieniać od XVIII wieku a w XIX osiągnęło swe apogeum. Od XVIII wieku coraz więcej uczelni było zakładanych przez państwo jako zupełnie świeckie i neutralne religijnie instytucje publiczne. W taki właśnie sposób został powołany do istnienia Uniwersytet Berliński czy też Uniwersytet w Getyndze. Zmienił się fundator (być może należałoby napisać ściślej, że zmieniły się intencje i cele fundatora), zmieniły się też sposoby „zarządzania” uczelniami. Finansowanie z darowizn, funduszy wyznaniowych, czy też studenckich opłat, ustąpiło miejsca środkom wypłacanym przez państwo z centralnego budżetu. To państwo też zaczęło ustalać programy nauczania oraz kontrolować nadawanie stopni naukowych.

Jak zauważa Legaspi, na przełomie XVIII i XIX wieku symbolem nowoczesności uniwersytety niemieckie stały się i były stawiane za wzór dla wszystkich innych uczelni Europy oraz Ameryki Północnej, rozszerzając swe idee na cały świat1Michael C. Legaspi, The Death of Scripture and the Rise of Biblical Studies, Oxford 2010, Wydanie Kindle, s. 28.. Na swoje nieszczęście jednak, przyczyniły się w znacznym stopniu do eksportu wyższej krytyki na wspomniane wyżej tereny2Zob. Thomas H. Olbricht, “Biblical Interpretation in North America through the Nineteenth Century,” w: The Enlightenment through the Nineteenth Century, ed. Alan J. Hauser and Duane F. Watson, vol. 3, A History of Biblical Interpretation, Grand Rapids, MI, 2017), s. 357..

Oczywiście miało to też ogromny wpływ na teologię ogólnie rozumianą, oraz na biblistykę w szczególności. Z ośrodków, w których mocno akcentowano dane nauczanie wyznaniowe i stawano gorliwie w jego propagowaniu oraz obronie, wydziały teologiczne stawały się centrami chłodnej i pozbawionej żarliwości analizy Biblii. Filologiczne i historyczne podejście zastosowane do interpretacji tekstów klasycznych zaimplementowano również do analizy tekstów biblijnych, nie rozpatrując już tekstu pod kątem: „Czego uczy nas on o Bogu?”. Raczej zaczęło wybrzmiewać pytanie: „Czego dana księga uczy nas o narodzie, który je wytworzył i o jego historii”?, „Kto i kiedy tak naprawdę ją napisał?”, „Z jakich źródeł korzystał?”, „Jaka jest historia ich powstania?”, „Czy opisuje ona prawdziwą historię, czy też jest zbiorem mitycznych opowiadań?”. Ewentualnie: „Jakie moralne czy też społeczne przesłanie możemy odczytać z analizowanego tekstu”?

Oczywiście nie są to pytania błahe i nie powinno się o nich zapominać, jednak najważniejszym skutkiem skoncentrowania się wyłącznie na tego rodzaju problemach było to, że Bóg nagle przestał być głównym bohaterem Biblii, a sama Biblia została oderwana od teologii i zastąpiona filologicznymi oraz historycznymi badaniami nad starożytnym martwym tekstem.

Zdaniem wielu badaczy, takie podejście było jednak konieczne. W ich opinii oświeceniowi uczeni obronili Biblię nie pozwalając jej odejść w zapomnienie, lecz nadając nowe, kulturotwórcze znaczenie jako księdze, która stworzyła podwaliny cywilizacji zachodniej. Jednak ceną jaką musieli za to zapłacić, było pozbawienie jej znaczenia teologicznego. Cały paradoks polega bowiem na tym, że celem stworzenia Biblii była przede wszystkim jej treść teologiczna: objawienie ludziom stwarzającego Boga, przyczyn upadku człowieka i skutków tegoż dla niego oraz możliwej drogi powrotu do Boga czyli odkupienia w Chrystusie.

Jezus jasno powiedział, że królestwo Jego nie jest z tego świata3Jn 18:36 i nie przyszedł po to by zmieniać rządy upadłego człowieka na lepsze, lecz po to, by zastąpić je Bożym Królestwem w czasie, który Bóg na to przeznaczył. Teologowie akademiccy, filologowie i orientaliści będący wytworem oświeceniowej zmiany podejścia do Biblii, zatracili ten właśnie główny powód, dla którego człowiek otrzymał Biblię.

Dla wierzących chrześcijan i konserwatywnych uczonych twierdzenie, że Biblia ma jednego autora jest głęboko prawdziwe i przynoszące określone skutki. Może bowiem analizować Biblię pod kątem: Pismo wyjaśnia Pismo. I choć prawdą jest, że nie ustrzeże to nas przed różnicą zdań na pewne tematy, jednak równie prawdziwe jest to, że ustrzeże nas przed wieloma zwiedzeniami, na które narażona jest krytyka biblijna. Dla nas Bóg jest rzeczywisty, działa na przestrzeni wieków i swoje działanie objawia progresywnie w Biblii, i, co bardzo ważne, ma plan, który skutecznie realizuje. Dla liberalnych krytyków w zasadzie czegoś takiego nie ma, a już na pewno nie mogą znaleźć tego planu w Biblii, bowiem jest ona jedynie pozlepianymi skrawkami literatury historyczno-mitycznej. Dlatego tak trudno znaleźć liberalnego krytyka, o którym można złożyć świadectwo, że jest to chrześcijanin odrodzony, żywy, pałający duchem i realizujący się w swojej wspólnocie religijnej. Nie twierdzę, że to niemożliwe, ale każdy sam może ocenić czy taka tendencja w społeczności ludzi deklarujących się jako chrześcijanie liberalni występuje. Można porozmawiać z nimi o Biblii, można porozmawiać o życiu, można porozmawia o historiach biblijnych, krytyce tekstu czy problemach otaczającego nas świata. Ale już ze zwykłą modlitwą będzie trudniej. A prawdziwe przeszkody napotkasz, gdy zapytasz o świadectwo Bożego działania w ich życiu, o wewnętrznej, intymnej społeczności z Bogiem. Najprawdopodobniej zapadnie wówczas niezręczna cisza.

Przypisy

1 Michael C. Legaspi, The Death of Scripture and the Rise of Biblical Studies, Oxford 2010, Wydanie Kindle, s. 28.

2 Zob. Thomas H. Olbricht, “Biblical Interpretation in North America through the Nineteenth Century,” w: The Enlightenment through the Nineteenth Century, ed. Alan J. Hauser and Duane F. Watson, vol. 3, A History of Biblical Interpretation, Grand Rapids, MI, 2017), s. 357.

3 Jn 18:36.

Dziękuję za przeczytanie artykułu. Jeśli chcesz się ze mną podzielić spostrzeżeniami, możesz to uczynić za pośrednictwem formularza, który znajduje się w górnym menu w zakładce: KONTAKT.

Obraz wal_172619 z Pixabay

Zapisz się na newsletter

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowościach w serwisie Thaleia, zostaw nam swojego maila.