Kyrios

Pierwszym tytułem, który będziemy mieli pod uwagę jest słowo „Pan”, czyli greckie Kyrios. Podobnie jak w kilku innych przypadkach, trynitarianie dowodzą, że skoro Ojciec jest nazwany Panem, oraz Syn także jest nazwany Panem, a Pan jest jeden,1 zatem muszą oni stanowić numerycznie jednego Pana. Z tego oczywiście wynika wniosek o tożsamości natury oraz istoty dwóch osób wchodzących w skład tegoż „Pana”. Jednakże argumentacja taka ma poważne luki, albowiem tytułami Pan (adon/kyrios) nie są określani w Piśmie wyłącznie Ojciec i Syn. Jest zatem możliwe, że tytuł „Pan”, podobnie jak omawiany już wcześniej termin „Bóg/bóg”, może posiadać różne znaczenie i w zależności od tego znaczenia, jego desygnatami mogą być różne istoty i osoby. I tak właśnie przedstawia tą sprawę Biblia.

Terminem kyrios określeni zostali „panowie” panowie pewnej niewiasty przepowiadającej przyszłość:

Dz 16:16, 19 (BW)
16. A gdyśmy szli na modlitwę, zdarzyło się, że spotkała nas pewna dziewczyna, która miała ducha wieszczego, a która przez swoje wróżby przynosiła wielki zysk panom swoim.

19. A gdy jej panowie (hoi kyrioi) ujrzeli, że przepadła nadzieja na ich zysk, pochwycili Pawła i Sylasa, zawlekli ich na rynek przed urzędników.

Kyrios to również cesarz:

Dz 25:26 (BT V)
26. Nie mogę jednak napisać władcy nic pewnego w jego sprawie, dlatego stawiłem go przed wami, a zwłaszcza przed tobą, królu Agryppo, abym po przesłuchaniu miał co napisać.

Kyrios oznaczał dziedzica, któremu należało się dziedzictwo.

Ga 4:1 (BW)
1. A mówię: Dopóki dziedzic jest dziecięciem, niczym się nie różni od niewolnika, chociaż jest panem (kyrios) wszystkiego,

Kyrios to także właściciel niewolników:

Ef 6:5,9 (BW)
5. Słudzy, bądźcie posłuszni panom (kyriois) na ziemi, z bojaźnią i ze drżeniem, w prostocie serca swego, jak Chrystusowi,

9. A wy, panowie (hoi kyrioi), postępujcie względem nich tak samo, zaniechajcie groźby, wiedząc, że zarówno wy, jak i oni mają Pana (ho kyrios) w niebie i że On nie ma względu na osoby.

Te dwa ostatnie wersety są o tyle ciekawe, że słowo kyrios w jednym ciągu myślowym zostaje najpierw do właścicieli niewolników, potem zaś do Pana Jezusa.2 Jest to oczywistym dowodem potwierdzającym podaną na początku myśl, że znaczenie terminu kyrios może być po prostu różne i sam fakt nazwania kogoś tym słowem, nie świadczy automatycznie o jego tożsamości z Bogiem JHWH.

Również Filip był nazwany kyrios przez prozelitów żydowskich:

J 12:21 (BW)
21. Ci tedy podeszli do Filipa, który był z Betsaidy w Galilei, z prośbą, mówiąc: Panie (kyrie), chcemy Jezusa widzieć.

Terminem tym określeni zostali także Paweł i Sylas:

Dz 16:30 (BW)
30. I wyprowadziwszy ich na zewnątrz, rzekł: Panowie (kyrioi), co mam czynić, abym był zbawiony?

A także Abraham:

1P 3:6 (BW)
6. Tak Sara posłuszna była Abrahamowi, nazywając go panem (kyrion). Jej dziećmi stałyście się wy, gdy czynicie dobrze i niczym nie dajecie się nastraszyć.

Widać więc wyraźnie, iż słowo kyrios było powiązane z różnymi istotami. Zastosowanie go jednak do danej osoby, nie musiało wskazywać automatycznie ani na równorzędność, ani na tożsamość tejże osoby z Bogiem JHWH. Jak wykazano wyżej, nie ulega najmniejszej wątpliwości, że dla chrześcijańskiego niewolnika, kyrios mogło oznaczać zarówno jego ziemskiego pana, jak i Chrystusa. To samo słowo miało więc inne znaczenie w każdym z tych przypadków. Z samego jego użycia w stosunku do Ojca i Syna nie można więc wyciągnąć wniosków, że numerycznie stanowią oni jednego Pana.

Jednakże trynitarianie zwracają uwagę na jeszcze jedną rzecz związaną z tym tematem. Twierdzą mianowicie, iż kwestia nie dotyczy tylko i wyłącznie samego terminu. Wskazują, iż dużo ważniejszy jest fakt cytowania przez pisarzy Nowego Testamentu fragmentów ze Starego Testamentu, w których w tekście hebrajskim występuje imię własne Boga – JHWH (w LXX tłumaczone jako kyrios), natomiast w Nowym Testamencie odniesione jest ono do Pana Jezusa. Klasycznym tego przykładem jest poniższe porównanie dwóch wersetów:

Jl 3:5 (BW)
5. Wszakże każdy, kto będzie wzywał imienia Pana (JHWH), będzie wybawiony; gdyż na górze Syjon i w Jeruzalemie będzie wybawienie – jak rzekł Pan – a wśród pozostałych przy życiu będą ci, których powoła Pan.

Rz 10:13 (BW)
13. Każdy bowiem, kto wzywa imienia Pańskiego, zbawiony będzie.

Dla trynitarian sprawa jest oczywista – skoro Stary Testament naucza, iż do zbawienia będzie konieczne wzywanie JHWH zaś Nowy Testament cytuje ten fragment i odnosi do wzywania imienia Jezus, zatem nie ulega wątpliwości, że Jezus to Jahwe.

No cóż, nie jest to jednak takie oczywiste. Przede wszystkim nie jest pewne czy faktycznie werset 13 apostoł Paweł odnosi do naszego Zbawiciela. Załóżmy jednak, iż tak czyni.3 Czy wówczas dowodzi to tożsamości Jezusa z Bogiem JHWH? Niekoniecznie. Spróbujmy to zilustrować na przykładzie Eliasza. Kiedy Żydzi pytają Jana Chrzciciela kim jest, On im odpowiada:

J 1:21 (BW)
21. I zapytali go: Kim więc? Eliaszem jesteś? A on odrzekł: Nie jestem. Prorokiem jesteś? I odpowiedział: Nie.

A jednak nieco później Pan Jezus mówi o Janie Chrzcicielu:

 Mt 11:14 (BW)
14. Jeżeli zaś chcecie to przyjąć, on jest Eliaszem, który miał przyjść.

Mt 17:10-13 (BW)
10. I pytali go uczniowie, mówiąc: Czemu więc uczeni w Piśmie powiadają, że wpierw ma przyjść Eliasz?
11. A On, odpowiadając, rzekł: Eliasz przyjdzie i wszystko odnowi.
12. Lecz powiadam wam, że Eliasz już przyszedł i nie poznali go, ale zrobili z nim, co chcieli, Tak i Syn Człowieczy ucierpi od nich.
13. Wtedy zrozumieli uczniowie, że mówił do nich o Janie Chrzcicielu

Czy więc Jan Chrzciciel był tą samą istotą co Eliasz, skoro został wprost utożsamiony z Eliaszem? Oczywiście, nie. W jakim sensie więc był tymże Eliaszem? Oto odpowiedź:

Łk 1:15-17 (BW)
15. Będzie bowiem wielki przed Panem; i wina, i napoju mocnego pić nie będzie, a będzie napełniony Duchem Świętym już w łonie matki swojej.
16. Wielu też spośród synów izraelskich nawróci do Pana, Boga ich.
17. On to pójdzie przed nim w duchu i mocy Eliaszowej, by zwrócić serca ojców ku dzieciom, a nieposłusznych ku rozwadze sprawiedliwych, przygotowując Panu lud prawy.

Otóż to, Jan Chrzciciel został w pewien sposób utożsamiony z Eliaszem, ponieważ szedł „w duchu i mocy Eliaszowej”, jednak oczywiście, nie był tą samą osobą/istotą co Eliasz.

Wydaje mi się, że analogiczną sytuację mamy w przypadku porównania tekstów Jl 3:5 z Rz 10:13. Przede wszystkim, nie tyle Pan Jezus jest utożsamiony z Bogiem JHWH, ile wzywanie imienia Jezus jest utożsamione z wzywaniem imienia JHWH. Nie jest to jednak niczym dziwnym. Syn Boży jest przecież tym, który przychodzi do nas w imieniu Boga JHWH, wykonując w tym imieniu Jego dzieła oraz reprezentując Go. Jako ten, którego Ojciec wywyższył  i dał Mu “imię ponad wszelkie imię”, w odróżnieniu od Ojca nie jest On jednak Panem „z natury”, lecz Panem „ustanowionym”. To Ojciec wywyższył Go bowiem do takiego stanowiska4 i z racji postanowienia tegoż Ojca, wzywanie imienia Jezusa jest tym samym, co wzywanie imienia JHWH. Z tego porównania nie wynika jednak, że Syn jest Bogiem JHWH, tak samo jak z faktu utożsamienia przyjmowania uczniów z przyjmowaniem Pana Jezusa, oraz z przyjmowaniem Ojca, nie wynika,5 iż uczniowie są tą samą istotą co Pan Jezus oraz Ojciec.

Na omawiany przez nas problem związany z Rz 10:13 możemy jeszcze spojrzeć z innego punktu widzenia, który sam w sobie wydaje mi się bardzo ciekawy i piękny w swej wymowie. Otóż według znacznej liczby biblistów nasz Stwórca posiada wiele imion. El, Elohim, Eloah, El Eljon, El Szaddaj – to tylko niektóre z nich. Uczeni często stawiają wszystkie te nazwy na jednym poziomie. Wydaje się jednak, że spośród wszystkich nam znanych terminów uważanych za imiona Boga, jedno jest zupełnie wyjątkowe – i tak naprawdę – większość gorących sporów wiąże się właśnie z nim. JHWH – Imię Boga… Tajemnicze i nieznane, budzące kontrowersje i wywołujące sporo polemik. Przez wielu uważane za jedyne imię własne Boga. Nie wiemy do końca jakie jest znaczenie tego imienia. Uczeni sugerują między innymi takie możliwości: „On sprawia bycie”, „On powoduje istnienie” czy też wreszcie „Ten, który jest”. Warto zauważyć, że w najbardziej popularnym w czasach apostolskich przekładzie Starego Testamentu na język grecki, zwanym Septuagintą, imię to oddano przez greckie Ho on, które można przetłumaczyć właśnie jako „Będący” lub „Ten, który jest/istnieje”.

W Starym Testamencie użyto imienia JHWH w ponad 8000 miejsc. Wygląda na to, iż w dniach spisywania starszej części naszej Biblii, wymawiano je i posługiwano się nim bardzo często. Jednak w miarę upływu czasu zwyczaj ten zanikał. Współcześni uczeni niemal zgodnie przyjmują iż powszechna wymowa Imienia wygasła pomiędzy V a III wiekiem przed naszą erą.6 Imię JHWH poczęto uznawać za zbyt święte, by używać go na co dzień.7 Co prawda, gdzieniegdzie nadal zapisywano w zwojach greckiej Septuaginty tetragram, jednak przy czytaniu wymawiano go jako Adonaj („Pan”) lub jako Haszem („Imię”). Specyfiką języka hebrajskiego było to, że pismo początkowo zawierało w zasadzie jedynie spółgłoski. Występujące między nimi samogłoski były po prostu pamiętane. Gdy początkowo Żyd widział przed oczyma tetragram JHWH, wówczas w jego umyśle pojawiały się brakujące samogłoski i pomimo tego, że słowa mógł nie wymawiać, to jednak znał jego poprawne brzmienie. Jednak z biegiem czasu przestawało być jasne, jakie dokładnie samogłoski mają być umieszczone pomiędzy spółgłoskami, i co za tym idzie – w jaki sposób należy wymawiać to imię. Istnieją świadectwa, że w czasach nowotestamentowych imię JHWH było wymawiane jedynie przez arcykapłana w świątyni w czasie Dnia Przebłagania. Jednak zgromadzony wokół lud nie słyszał jego dokładnego brzmienia – znał je jedynie arcykapłan.8

W dzisiejszych czasach podjęto próby zrekonstruowania brzmienia Imienia. Ogólnie przyjętą formą jest Jahwe. W głównej mierze jest to zasługa żyjącego w V wieku Teodoreta, który twierdził, że Samarytanie wymawiają Imię jako Jabe. Jednakże forma ta, oprócz swych gorących zwolenników, ma całkiem sporo jeszcze bardziej zagorzałych przeciwników. Niektórzy naukowcy zwracają uwagę na to, że Imię było raczej trzysylabowe a nie dwusylabowe i jego brzmienie zbliżone jest raczej do znanej nam formy Jehowa. Z obydwu stron padają ciekawe argumenty, pozostaje jednak faktem, że pewności co do dokładnego brzmienia nie ma nikt, co dla wielu osób jest to zdumiewające. O ile bowiem można zrozumieć pewne przesądy narodu żydowskiego dotyczące wymowy Imienia, o tyle wygląda na to, że Pan Bóg dla jakichś celów dozwolił na to, aby brzmienie Jego imienia nie było znane aż do czasów współczesnych. Godne zauważenia jest także to, że nie ma żadnych udokumentowanych przypadków użycia imienia JHWH przez natchnionych pisarzy Nowego Testamentu. Z jednej więc strony w Starym Testamencie omawiany przez nas tekst z Jl 3:5 zawiera tetragram, z drugiej zaś Rz 10:13 go nie zawiera, a sprawę komplikuje jeszcze bardziej poniższy tekst:

Dz 4:10-12 (BW)
10. To niech wam wszystkim i całemu ludowi izraelskiemu wiadome będzie, że stało się to w imieniu Jezusa Chrystusa Nazareńskiego, którego wy ukrzyżowaliście, którego Bóg wzbudził z martwych; dzięki niemu ten oto stoi zdrów przed wami.
11. On to jest owym kamieniem odrzuconym przez was, budujących, On stał się kamieniem węgielnym.
12. I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.

Ktoś mógłby więc zapytać: czy w takim razie imię JHWH stało się nieważne czy apel o „wzywanie go” stał się nieaktualny, skoro „nie ma żadnego innego imienia” pod niebem, przez które moglibyśmy zostać zbawieni? Czy możemy powiedzieć, że imię JHWH zostało zastąpione przez imię Jezus? Wcześniej wyjaśniałem, dlaczego tak być nie musiało, teraz natomiast nastał czas, by wyjawić tą drugą możliwość interpretacyjną, o której wspominałem. Otóż według niektórych biblistów, wśród naszych braci z pierwszego okresu istnienia Kościoła występował pogląd, że Pan Jezus jest Imieniem Boga.9 Czesław Bartnik ujmuje to w sposób następujący:

„Jezus jako ‘imię’ Boga. Według chrystologii ‘imienia’ Jezus Chrystus jest przedstawiony w swej Osobie i historii jako ‘Imię’ Boga […] Imię Jezus oznacza zatem odsłonięcie się Istoty Boga w świecie […] Zbawić się w chrześcijaństwie judaistycznym oznaczało po prostu przyjąć ‘Imię Boże’, co oznaczało: przyjąć Chrystusa”.10

Jeśli przyjąć tą interpretację, to na tekst z Rz 10:13 można spojrzeć w trochę inny sposób. Skoro Pan Jezus jest „imieniem JHWH”, to wzywając Jezusa – wzywamy imienia JHWH, czcząc Jezusa, czcimy imię JHWH. Fragment mówiący, iż „kto wzywa imienia Pana będzie zbawiony” mówiłby zatem o wzywaniu „imienia JHWH”, czyli Jezusa, który stał się tym imieniem w znaczeniu najpełniejszego objawienia się Boga. W hebrajskiej myśli bowiem, z imieniem ściśle wiązał się charakter danej osoby – w swym imieniu była ona objawiona. Biorąc także pod uwagę to, że imię „Jezus” oznacza „JHWH zbawia”, to tak naprawdę wzywanie imienia JHWH nigdy nie zaniknęło – ma miejsce zawsze gdy wzywa się imię Jezusa, w którym imię JHWH jest „ukryte”.

Bez względu na to, czy przyjmie się pierwszą czy też drugą interpretację za prawdziwą, wskazują one na to, że unitarianie zdecydowanie posiadają możliwości wyjaśnienia takich tekstów jak Rz 10:13 w sposób, który nie narusza monoteizmu biblijnego i odrzuca utożsamianie Jezusa z Bogiem JHWH.

Podsumowując cały temat dotyczący terminu „Pan” (kyrios), warto zacytować jeszcze na koniec poniższy, bardzo ważny dla naszego tematu, werset:

Dz 2:36 (BW)
36. Niechże tedy wie z pewnością cały dom Izraela, że i Panem i Chrystusem uczynił go Bóg, tego Jezusa, którego wy ukrzyżowaliście.

Tekst jest jednoznaczny: to Bóg ustanowił Syna zarówno Panem jak i Chrystusem. Natomiast Boga nikt Panem ustanawiać nie musi. Tak więc jest prawdą, że Chrystus podobnie jak Ojciec jest w Piśmie określony terminem kyrios, jednak, jak widać z powyższego wersetu, nie w znaczeniu absolutnym. W takim znaczeniu jest nim tylko Bóg Ojciec. Ojca nikt nigdy Panem nie musiał ustanawiać – był, jest i będzie nim „z natury”. Nasz Zbawiciel swój tytuł i związane z nim prerogatywy otrzymuje natomiast od kogoś innego

Przypisy

1 Mk 12:29.

2 Z analogiczną sytuacją mamy do czynienia w Kol 3:22; 4:1.

3 Kontekst wydaje się być tego sprzymierzeńcem.

4 Flp 2:9-11.

5 Mt 10:40.

6 E. Dąbrowski, Nowy Testament na tle epoki, str 102.

7 Fakt ten jest pośrednim dowodem na to, że JHWH było traktowane przez Żydów jako wyjątkowe spośród innych imion. Tylko tego imienia nie wolno było bowiem wymawiać. Gdyby wszystkie terminy na określenie Stwórcy były faktycznie imionami własnymi, wówczas albo wszystkie byłyby wymawiano albo też zaniechano by wymawiania wszystkich.

8 Dyskusja na ten temat w: Abraham Cohen, Talmud, str. 52, 53.

9 Argumenty przemawiające za tą tezą między innymi w: Jean Danielou, Teologia judeochrześcijańska, str. 205-220.

10 C.S. Bartnik, Dogmatyka Katolicka, T. 1, str. 748, 749.