Archive for the ‘Biblia’ Category

PaRDeS - rabiniczne metody interpretacji Biblii

niedziela, październik 2nd, 2005

O ważności interpretacji Biblii nie trzeba chyba przekonywać nikogo. Wszyscy świadomi są tego, iż pisany tekst zawiera nie tylko same znaki, ale także istnieje w tych znakach sens, którego właściwe odczytanie jest warunkiem dobrego zrozumienia tego, co autor owego tekstu chciał nam przekazać. W wielu przypadkach nie ma problemów z odczytaniem intencji autora, jednakże bywają też takie fragmenty, które potrafią nam sprawić spore trudności. (more…)

Na fundamencie apostołów i proroków.

sobota, marzec 5th, 2005

Daniel Kaleta

Zbudowani na fundamencie apostołów i proroków,
którego jest gruntownym węgielnym kamieniem sam Jezus Chrystus.
- Efezj. 2:20 -

Poglądy, które wynosimy z domu rodzinnego, w naturalny sposób uznajemy za słuszne i oczywiste. Dziedzictwo pokoleń uznajemy za swą własność i budujemy na nim swój osobisty system wartości. Z rzadka tylko zadajemy sobie trud powrotu do podstaw. Inspekcja fundamentów, głęboko zagrzebanych w ziemi, przedzieranie się przez ciemne, zagracone piwnice wydaje się nam zajęciem i trudnym, i nieciekawym. Gdy zaś czasami pojawiają się rysy na ścianach wzniesionych na obsuwającym się gruncie, a konstrukcja naszego systemu wartości grozi zawaleniem, zamiast naprawiać stary fundament, wolimy go raczej porzucić i budować nowe na innym rzekomo lepszym gruncie. Może zanim spotka nas takie doświadczenie, warto dokonać przeglądu podstaw, na których opierają się nasze przekonania.

Biblia była w domu mojego dzieciństwa od zawsze. Niezmiennie taka sama - w czarnej skórzanej okładce, z cienkimi kartkami i pozłacanym brzegiem, szacowna i święta. Uczyłem się historii życia jej bohaterów, dowiadywałem się, z ilu i jakich ksiąg się składa. Nie zadawałem żadnych pytań, bo był to dar samego Pana Boga. Dopiero później dowiedziałem się, że są też inne Biblie - inne tłumaczenia, inne wydania. Kolega w szkole powiedział mi, że my badacze mamy swoją Biblię. Ale ja wiedziałem, że moja Biblia jest od Boga, więc bez wahania odwróciłem to stwierdzenie i uznałem, że to raczej inni mają swoje Biblie.

Prawdziwe wątpliwości pojawiły się później, gdy w rozmowach z ateistami czy wyznawcami religii Wschodu musiałem określić powody, dla których uznaję swoją Biblię za natchnione Słowo Boże. Wtedy też z literatury dowiedziałem się, że nawet w kręgach judaizmu i chrześcijaństwa nie zawsze i nie wszędzie panowała jednomyślność w kwestii uznania pewnych pism za natchnione. Zrodziło to u mnie potrzebę sformułowania kryteriów, które pozwoliłyby mi, przynajmniej w zakresie intelektualnych potrzeb mojej wiary, oddzielić Pisma Święte od innej literatury biblijnej, choćby najbardziej pożytecznej.

Kryteria uznania tekstu za natchnione Słowo Boże powinny wynikać z samego Pisma Świętego. Jest w tym oczywista sprzeczność, gdyż najpierw trzeba by podać kryteria uznania owego pisma za natchnione. Tylko wiara może wyrwać nas z kręgu tego rodzaju dylematów. Jednak nawet i wiara szuka podstaw. Dlatego też odwołując się do pism Nowego Testamentu, które bezdyskusyjnie przez wszystkich chrześcijan uznawane są dzisiaj za natchnione, spróbujemy określić kryteria wyznaczające ramy natchnionego Pisma Świętego.

Apostołowie…

A mur miasta miał gruntów dwanaście, a na nich dwanaście imion dwunastu Apostołów Barankowych.
- Obj. 21:14 -

“Zbudowani na fundamencie apostołów”. Jest rzeczą dość oczywistą, że określając pierwszą warstwę fundamentu apostoł Paweł nie miał na myśli zwykłych posłańców, na przykład zborowych, nazywanych w Biblii również ‘apostolos’ (np. 2 Kor. 8:23), ale dwunastu apostołów Baranka. Także w innych miejscach jego pism owa grupa sług Bożych jest wyróżniana i stawiana na pierwszym miejscu, przed starszymi i diakonami (1 Kor. 12:28; Efezj. 4:11; por. Dzieje Ap. 15:2). Nowy Testament podaje imiona dwunastu apostołów: Piotr, Andrzej, Jakub Zebedeuszowy, Jan, Filip, Barłomiej, Tomasz, Mateusz, Jakub Alfeuszowy, Tadeusz-Juda, Szymon i Paweł1 (na podstawie Mat. 10:2-4; Mar. 3:16-19; Łuk. 6:14-16; Dzieje Ap. 1:13). Tylko sześciu z apostołów pozostawiło nam swoje pisma. Piotr napisał dwa listy, Jan - ewangelię, trzy listy oraz Objawienie, Mateusz - ewangelię, Jakub Alfeuszowy - list, Tadeusz-Juda - list. Najwięcej, bo aż 14 listów, pozostawił nam św. Paweł.

Nowe Jeruzalem miało dwanaście fundamentów, a tymczasem tylko sześciu apostołów pozostawiło Kościołowi swoje pisma. Jaka była rola pozostałych? Jest rzeczą prawie udowodnioną, że pierwsze pisma Nowego Testamentu powstały co najmniej kilkanaście lat po śmierci Jezusa. Jednak już wcześniej uczniowie prowadzili działalność kaznodziejską i misyjną. Musieli więc jeszcze przed spisaniem pierwszych ewangelii przypominać sobie nauczanie Jezusa, które ustnie przekazywali Kościołowi. W dziele odtwarzania szczegółów misji Mistrza uczestniczyli zapewne wszyscy apostołowie, a nie tylko sześciu autorów ksiąg. Szczególną rolę musieli tu odegrać Jakub Zebedeuszowy i Andrzej, którzy z imienia wymieniani są przez ewangelie jako uczestnicy niektórych wydarzeń, o których sami nic nie napisali. Niewątpliwie i pozostali apostołowie mieli swój udział w odtworzeniu przebiegu wydarzeń z życia Jezusa, a także w przypominaniu sobie Jego nauczania, które zostało opisane w ewangeliach. Można więc powiedzieć, że przynajmniej ewangelie synoptyczne2 są w pewnym sensie ich wspólnym dziełem.

W Nowym Testamencie występują ponadto trzy księgi, których autorami nie są apostołowie. Są to ewangelie: Marka i Łukasza oraz Dzieje Apostolskie spisane również przez Łukasza. Wiadomo jednak, że Łukasz był najwierniejszym (2 Tym 4:11) współpracownikiem św. Pawła i to prawdopodobnie natchnienie i autorytet dwunastego apostoła były podstawą zaliczenia dzieł Łukasza do Pisma Świętego. Jako dowód można tu przytoczyć Łukaszową relację z ostatniej wieczerzy (Łuk. 22:19-20), która różni się nieco od opisów Mateusza i Marka, a pokrywa się z tym, co na ten temat napisał św. Paweł, powołując się przy tym na bezpośrednie objawienie Pańskie (1 Kor. 11:23). Z kolei o Marku wiemy, że był współpracownikiem apostoła Piotra, przynajmniej w czasie jego pobytu w Babilonie (1 Piotra 5:13). Między innymi na tej podstawie uważa się, że Marek spisał nauczanie św. Piotra. Sama treść drugiej ewangelii, która pomija wyróżnienia Piotra, a podkreśla jego upadki oraz szczegółowo opowiada o wydarzeniach z udziałem tego apostoła, również przemawia za tym, że Marek był pisarzem i redaktorem nauczania św. Piotra.

Dzisiejsi krytycy Biblii, jak i nawet sami bibliści, wysuwają liczne wątpliwości dotyczące apostolskiego autorstwa niektórych pism Nowego Testamentu. Dotyczy to na przykład Listu do Hebrajczyków, listów Jana, czy też jego Objawienia. Trudno byłoby jednak zgodzić się z tym, że pisma innych autorów, poza apostołami, zostały uznane za Słowo Boże. Któż miałby wtedy prawo zadecydować o natchnieniu takiego pisma, jakimi kryteriami mógłby się kierować? Wiadomo, że to tradycja chrześcijańska i kolejne sobory hierarchii chrześcijańskiej doprowadziły do ostatecznego ukształtowania kanonu pism Nowego Testamentu. Jednak kryterium tego doboru musiało stanowić uznanie apostolskiego autorstwa danej księgi. Jeśli później rozwinęło się wśród hierarchów przekonanie, że taka czy inna formacja chrześcijańska ma prawo uznawania pism za natchnione lub nie, to i w naszych czasach powinny powstawać kolejne księgi Nowego Testamentu. Na szczęście prawie żadna3 z organizacji chrześcijańskich nie posunęła się aż tak daleko i między chrześcijanami panuje dzisiaj zadziwiająca jednomyślność pod względem ilości, a nawet kolejności ksiąg Nowego Testamentu. Przemawia to za tym, że wyłącznie autorstwo jednego z dwunastu apostołów Baranka może stanowić kryterium uznania księgi za natchnioną.

… i rękopisy

Patrzcie, jak wielkimi literami własnoręcznie do was napisałem.
- Gal. 6:11 (NP) -

Oryginały pism Nowego Testamentu nie zachowały się do naszych czasów. Nie mamy nawet pewności, w jakim języku zostały spisane. Pan Jezus mówił zapewne po aramejsku (czyli syryjsku) oraz po hebrajsku, gdyż ślady tych języków zachowały się w przekazach ewangelicznych. Jednak najstarsze kopie pism Nowego Testamentu spisane są w języku greckim. Brak oryginałów oraz pewności, że ich językiem był grecki, stwarza oczywiście dodatkowe problemy związane z uznaniem autentyczności zachowanego tekstu, który być może w niektórych przypadkach jest już tłumaczeniem, a następnie był jeszcze przepisywany, zanim znalazł się w najstarszych znanych nam rękopisach. Prawie wszyscy dzisiejsi bibliści i tłumacze Biblii na języki narodowe są przekonani, że tylko poprzez porównywanie wielu rękopisów jesteśmy w stanie zrekonstruować tekst oryginalny. Trzeba tutaj zaznaczyć, że różnice między starożytnymi rękopisami Nowego Testamentu nie są wielkie i tylko w kilkudziesięciu miejscach (podczas gdy cały Nowy Testament liczy ponad osiem tysięcy wersetów) mają one istotny wpływ na zrozumienie myśli przekazywanej przez tekst. Tym niemniej nawet w przypadku tych nielicznych miejsc pragnęlibyśmy wiedzieć, jakie treści chcieli nam przekazać apostołowie.

Bibliści i językoznawcy dziewiętnastego i dwudziestego stulecia wypracowali liczne metody porównywania tekstów i ustalania wersji pierwotnej. Metody te opierają się częściowo na sprawdzalnych badaniach archeologicznych i historycznych. Częściej jednak ich podstawą są naukowe teorie, w których słuszność trzeba po prostu uwierzyć. Chcąc przyjąć, że tekst, który został sporządzony przez pomieszanie zapisów wielu różnych rękopisów i na podstawie mało przejrzystych kryteriów, wiernie przekazuje treść oryginału, trzeba by uznać, że jego autorzy - często świeccy językoznawcy - działają pod wpływem ducha świętego. Oczywiście nie można tego wykluczyć, gdyż Bóg na pewno troszczy się o to, by Jego Słowo docierało do nas w jak najmniej skażonej postaci, również w językach narodowych.

Jest jednak i inna możliwość. Troskliwy Niebiański Ojciec zadbał o to, by zaopatrzyć nasze krytyczne i naukowe czasy w szczególnego rodzaju dowód autentyczności pism apostolskich. Do 1844 roku najstarszym znanym rękopisem obejmującym całość Nowego Testamentu był Kodeks Watykański (IV w.). Jest on jednak niekompletny, gdyż brakuje w nim końcowej części Listu do Hebrajczyków (od 9:15), 1 i 2 Listu do Tymoteusza, Listów do Tytusa i Filemona oraz Objawienia. Chcąc więc przetłumaczyć Nowy Testament z greckiego trzeba było korzystać z innych, mniej starożytnych rękopisów albo oprzeć się na wydaniach drukowanych, których tekst powstawał przez łączenie wielu, często znacznie młodszych rękopisów.

W 1844 roku sytuacja zmieniła się radykalnie. Na Synaju, w klasztorze św. Katarzyny zostały odkryte pierwsze karty jednego z najstarszych rękopisów Nowego Testamentu. Odkrycia tego dokonał niemiecki uczony Konstantin von Tischendorf. Rękopis został nazwany od miejsca znalezienia Kodeksem Synaickim. Pochodził z IV wieku. Był więc tak samo stary jak Kodeks Watykański. W 1859 roku Tischendorf odnalazł brakującą resztę Kodeksu i w ten sposób w jego rękach znalazła się kompletna Biblia, przepisana prawdopodobnie w Aleksandrii około 250-300 lat po powstaniu oryginałów pism Nowego Testamentu. Kodeks zawierał prawie cały Stary Testament w tłumaczeniu na język grecki oraz, co najważniejsze, komplet pism Nowego Testamentu. Były w nim dodatkowo dwa utwory literatury religijnej: �List Barnaby” oraz �Pasterz Hermasa”. W całości Kodeks Synaicki został po raz pierwszy opublikowany w 1862 roku. Od tego też czasu dysponujemy starożytnym, jednolitym i kompletnym tekstem greckim Nowego Testamentu, który bez opracowania i redakcji może być używany jako podstawa tłumaczenia na języki narodowe.

Znaczenia tego faktu nie sposób przecenić. Kodeks Synaicki powstał w czasach, kiedy przywiązanie do litery tekstu było nieporównywalnie większe niż dzisiaj. Żydzi przepisywali swoje święte księgi nie usuwając z nich nawet oczywistych pomyłek. Nie pozwalali ani ująć, ani dołożyć choćby jednej litery. Pisma apostolskie przepisywane były niewątpliwie z podobną pieczołowitością. Nie uchroniło to oczywiście kopistów od błędów, jednak były to przeważnie błędy literowe bez znaczenia dla treści. Zdarzały się też i błędy poważniejsze, jednak ich podłożem była niedokładność człowieka, a nie zamysł zmienienia, zredagowania, czy opracowania tekstu, stąd też łatwiej jest takie błędy zauważyć i właściwie zinterpretować. Nie można także wykluczyć, że kopiści z Aleksandrii w IV wieku dysponowali jeszcze oryginałami przepisywanych pism. Mogło więc być i tak, że pomyłki, błędy ortograficzne i gramatyczne, powtórzenia czy braki liter występowały w oryginałach. Być może niektóre oczywiste pomyłki w Kodeksie Synaickim można przypisać nie tyle niedokładności kopisty, ile jego przywiązaniu do tekstu, który przepisywał. Czynił to z taką wiernością, że pozostawiał nawet oczywiste błędy, aby nie być tym, który dodaje albo ujmuje coś z Pisma Świętego.

Mając do dyspozycji taki tekst warto zawsze wziąć go pod uwagę przy rozważaniu Nowego Testamentu. Można także próbować odnieść do tego przypadku zasadę dwóch albo trzech świadków. Jeśli trzy najstarsze rękopisy, Synaicki, Watykański i na przykład Aleksandryjski (z V wieku)5 są ze sobą zgodne, to miejsce takie można bez najmniejszych wątpliwości przyjąć jako święte Słowo Boże. Jeśli w rękopisach występują różnice, to pewnie najczęściej racje ma Synaicki, jako najstarszy, ale takie miejsce trzeba traktować z pewną dozą ostrożności, nie wyciągając na jego podstawie daleko idących wniosków.6 Na szczęście miejsc tych jest doprawdy niewiele.

Prorocy…

Abyście pamiętali na słowa przepowiedziane od świętych proroków, i na przykazanie nasze, którzyśmy apostołami Pana i Zbawiciela.
- 2 Piotra 3:2 -

“Zbudowani na fundamencie apostołów i proroków”. Kim byli owi prorocy, o których pisał św. Paweł w Liście do Efezjan 2:20? Niektórzy domyślają się, że może tu chodzić o proroków pierwotnego Kościoła. Trudno byłoby przyjąć ten pogląd za słuszny, gdyż w takim przypadku tylko pokolenie ówczesnych czytelników listu św. Pawła mogłoby oprzeć się na takim fundamencie. Dla nas nie zachowały się bowiem żadne pisma proroków pierwotnego Kościoła, a jeśli się zachowały, to wszyscy zgadzają się, że nie zasługują one na większą uwagę.

Zacytowane powyżej słowa św. Piotra dobitnie świadczą o tym, że święci, a więc uznani prorocy “przepowiadali słowa”, apostołowie zaś wydali przykazanie. Pan Jezus określił czas działania proroków: “Bo wszyscy prorocy i zakon aż do Jana prorokowali” - Mat. 11:13. Zaś samego Jana Chrzciciela, który zapowiadał Jego misję, uznał za największego z proroków (Mat. 11:11). Jan zginął męczeńską śmiercią, ścięty przez Heroda. Mimo to, gdy pod koniec swej misji Pan Jezus zarzucał nauczonym w Piśmie i faryzeuszom, że to oni ponoszą odpowiedzialność za śmierć proroków, wyznacza nieco inne ramy: “Aby szukano od tego rodzaju krwi wszystkich proroków, która wylana jest od założenia świata, od krwi Abla aż do krwi Zacharyjasza, który zginął między ołtarzem i kościołem” - Łuk. 11:50-51. Wiemy dobrze, kim był pierwszy z wymienionych proroków, Abel. Jego historia opisana jest na początku 1 Księgi Mojżeszowej. Zachariasz, który “zginął między ołtarzem a kościołem”, to syn Jojady zabity na polecenie króla Joaza (2 Kron. 24:20-22).7 Dlaczego ten właśnie prorok, ukamienowany w Jerozolimie około 300 lat przed niewolą babilońską został wymieniony przez Pana Jezusa jako ostatni?

Pan Jezus zarzuca nauczonym w Piśmie i faryzeuszom, że czczą groby zamordowanych proroków, ale gotowi są zabić każdego, który prorokuje inaczej niż oni. Dowodem na to był między innymi los Jana Chrzciciela, a po nim mieli być posłani jeszcze inni, którzy przez swe cierpienia i śmierć mieli stać się żywymi dowodami ludzkiej obłudy (Mat. 23:34). Może dlatego Jan nie został wymieniony jako ostatni z zamęczonych proroków. Dlaczego jednak miał nim być Zachariasz, syn Jojady, a nie na przykład Uriasz, zabity kilkaset lat później przez króla Joakima (Jer. 26:23). Dowodzi to, że Pan Jezus nie stosował w tym miejscu kryterium chronologicznego.

Historia Abla opisana jest w pierwszej księdze Pisma Świętego. Historia Zachariasza opisana jest w 2 Księdze Kronik. W naszych Bibliach nie jest to ostatnia księga Starego Testamentu. Jednak Żydzi i w tamtym czasie, i dzisiaj układali księgi w innej kolejności niż my chrześcijanie. Pan Jezus i apostołowie często mówili o Piśmie Świętym “Prawo i Prorocy” (np. Mat 5:17). W jednym miejscu znajdujemy dowód na to, że Pismo Święte dzielono na trzy części: “… iż się musi wypełnić wszystko, co napisano w zakonie Mojżeszowym i w prorokach, i w psalmach o mnie” - Łuk. 24:44. Do dzisiaj Żydzi tak właśnie dzielą Pismo Święte. Tora, czyli Prawo albo Zakon obejmuje pięć ksiąg Mojżeszowych, Newiim, czyli Prorocy to 8 ksiąg, które dzielą się na 4 proroków wcześniejszych, czyli: Jozuego, Sędziów, Samuelowe i Królewskie oraz 4 proroków późniejszych, czyli: Izajasza, Jeremiasza, Ezechiela i w ostatniej księdze 12 proroków mniejszych od Ozeasza do Malachiasza. Ostatnia część Pisma Świętego to Ketuwim, czyli Pisma, które rozpoczynały się od Psalmów, a następnie obejmowały: Przypowieści, Ijoba, Pieśń nad Pieśniami, Ruty, Treny, Kaznodzieję, Estery, Daniela, Ezdrasza z Nehemiaszem i na koniec Kroniki. Te 11 ksiąg Pan Jezus nazwał łącznie Psalmami, dlatego że Psalmy znajdowały się na początku trzeciej części Pisma Świętego.8

W tym układzie Pisma Świętego, uznawanym najwidoczniej przez Pana Jezusa i Jego apostołów, 2 Księga Kronik jest ostatnią częścią Pisma Świętego. To dlatego właśnie Pan Jezus wymienił Zachariasza opisanego w 2 Księdze Kronik jako ostatniego proroka. Inaczej mówiąc Pan Jezus obciążył nauczonych w Piśmie i faryzeuszy odpowiedzialnością za wszystkie przypadki prześladowania proroków, które opisane są w Piśmie Świętym począwszy od pierwszej księgi Mojżeszowej albo “Bereszit”, jak ją zwali Żydzi, aż do ostatniej - 2 Księgi Kronik.

Przytoczone powyżej miejsca pozwalają ustalić, kim są owi prorocy, na których fundamencie powinniśmy być zbudowani. Są nimi mężowie Boży, których nauczanie i uczynki opisane zostały w Pismach Świętych, zwanych przez nas chrześcijan Starym Testamentem. Pan Jezus i apostołowie mówili o tych księgach: Pismo, Pismo Święte albo Prawo i Prorocy. Pismo Święte w układzie hebrajskim obejmuje 24 księgi9 podzielone na trzy części: Prawo, Prorocy i Pisma.

W przypadku pism Starego Testamentu trudniej jest sformułować tak jednoznaczne kryterium natchnienia jak w Nowym Testamencie, w którym jedynie pisma apostolskie znanych z imienia 12 apostołów Baranka zasługiwały na miano Słowa Bożego. W przypadku proroków znamy tylko pierwszego i ostatniego, a właściwie tylko ramy pism, w których opisane zostały ich dzieje i nauczanie - od 1 Księgi Mojżeszowej do 2 Księgi Kronik. Na podstawie Biblii Greckiej nie potrafimy dokładnie określić, jakie księgi należy zmieścić w tych ramach. Sam Pan Jezus i Jego apostołowie cytują dosłownie fragmenty z następujących 23 ksiąg: 1-5 Mojżeszowa, 1-2 Samuelowa, 1 Królewska, Psalmy, Przypowieści, Izajasza, Jeremiasza, Ezechiela, Daniela, Ozeasza, Joela, Amosa, Jonasza, Micheasza, Abakuka, Aggieusza, Zachariasza, Malachiasza. Oprócz dosłownych cytatów w Nowym Testamencie odnajdujemy także słowne nawiązania do kolejnych 15 ksiąg: Jozuego, Sędziów, Rut, 2 Królewskiej, 1-2 Kronik, Ezdrasza, Nehemiasza, Estery, Ijoba, Kaznodziei, Trenów, Abdyjasza, Nahuma, Sofoniasza. Na liście tej brakuje jedynie Pieśni nad Pieśniami.

Nie da się jednak konsekwentnie przyjąć, że wszystkie zacytowane przez Pana Jezusa lub Jego apostołów księgi są w całości natchnionym Słowem Bożym i że tylko je należy zaliczyć do kanonu Pism Świetych Starego Testamentu. Bylibyśmy wtedy zmuszeni odrzucić natchnienie Pieśni nad Pieśniami, a przyjąć do kanonu apokryfy, takie jak choćby “Wniebowstąpienie Mojżesza” czy Księgę Enocha, gdyż powołują się na nie bądź nawet dosłownie je cytują św. Piotr czy św. Juda. Nieprzydatność owego kryterium pogłębia jeszcze dodatkowo fakt, że apostoł Paweł przytaczał w swoich pismach wypowiedzi niektórych pisarzy greckich, takich jak Aratos (Dzieje Ap. 17:28), Epimenides (Tyt. 1:12), czy Menander (1 Kor. 15:33).

Skoro jednak ani Pan Jezus, ani apostołowie nigdzie nie wyrazili krytycznego zdania na temat któregoś z pism uznawanych wtedy za święte i natchnione, należy przyjąć, że uznawali je wszystkie i w całości od 1 Mojżeszowej do 2 Kronik. Obejmuje to przede wszystkim Prawo i Proroków, o których Pan Jezus powiedział, że nie przeminie z nich ani jota (hebr. Jod) ani kreska (hebr. Makkef), ale także Pisma, które rozpoczynały się od najczęściej bodaj cytowanej w Nowym Testamencie Księgi Psalmów i kończyły na 2 Księdze Kronik, która zamykała jednocześnie całość Pisma Świętego.

Taki układ pism Hebrajskich poświadczany jest przez starożytnych pisarzy. Jezus Syrach około 132 r. p.n.e. pisał w prologu do “Mądrości Syracha”: “Nie tylko ta księga, ale nawet samo Prawo, Proroctwa i inne księgi czytane w swoim języku wykazują niemałą różnicę”. Oznacza to, że już wtedy znany był podział na Prawo, Proroków i Pisma (”inne księgi”). Apokryficzna 4 Księga Ezdrasza napisana między 81 w 96 r. n.e. wspomina o 94 księgach sporządzonych przez Ezdrasza, z czego 70 zostało ukrytych, a 24 księgi zostały przekazane do publicznego czytania. Oznacza to, że w pierwszym wieku po Chrystusie uznawano za święte 24 hebrajskie księgi. Józef Flawiusz w traktacie polemicznym “Contra Apionem” (ok. 100 r. n.e) napisał: “Mamy jedynie dwadzieścia dwie księgi, obejmujące historię wszystkich czasów, w które słusznie wierzymy. Pięć z nich to Księgi Mojżesza, zawierające prawa i wcześniejsze podania od stworzenia ludzkości aż do czasu jego (Mojżesza) śmierci. Okres ten obejmuje niewiele mniej niż trzy tysiące lat. Od śmierci Mojżesza do panowania Artakserksesa, króla perskiego, następcy Kserksesa, prorocy, którzy nastąpili po Mojżeszu spisali historię wydarzeń rozgrywających się za ich czasów; w trzynastu księgach. Kolejne cztery księgi zawierają hymny do Boga i praktyczne dorady życiowe.” Nie jesteśmy pewni, jaki podział hebrajskich Pism opisywał tutaj Flawiusz. Prawdopodobnie Psalmy, Przypowieści, Kaznodzieję i Pieśń nad Pieśniami zaliczał on do owych czterech ksiąg zawierających hymny i dorady. Pozostałe składały się na 13 ksiąg proroczych. Księga Ruty była prawdopodobnie dołączona do Sędziów, a Treny do Proroctwa Jeremijasza.

Ostateczne wątpliwości co do natchnienia niektórych pism hebrajskich (Kaznodziei i Pieśni nad Pieśniami) zostały wyjaśnione przez rabinów żydowskich na dwóch spotkaniach w Jabne (albo Jemnia) koło Jaffy w 90 i 118 r. n.e. Ustalenia tych spotkań ostatecznie zamknęły dyskusję nad kanonem hebrajskiej Biblii, który następnie został opisany w Talmudzie, pochodzącym z okresu od II do V wieku n.e. Ważnymi świadkami takiego układu pism hebrajskich są również wczesnochrześcijańscy myśliciele, jak Tertullian z Kartaginy (ok. 150-230), Hilary, biskup Poitiers (350-368), Rufinus z Aquilei (zm. ok. 410) oraz nade wszystko Hieronim (zm. ok. 420), uczony mnich z Betlejem i tłumacz Wulgaty. Wszyscy oni poświadczają liczbę 24 lub 22 ksiąg hebrajskich.

Wobec tych świadectw trudno byłoby podzielić poglądy niektórych chrześcijan, którzy uważają, że opisany powyżej układ Pisma Świętego należałoby uzupełnić o siedem tak zwanych ksiąg wtórnokanonicznych (deuterokanonicznych), które zostały uznane za natchnione przez Sobór Trydencki w 1546 roku. Są to następujące księgi: Tobiasza, Judyty, Mądrości, Eklezjastyka, Barucha, 1-2 Machabejska.10 Łącznie z nimi za natchnione uznano dodatki do Księgi Estery i Daniela. Wszystkie te pisma powstały znacznie później niż księgi hebrajskiej Biblii. Pochodzą one przeważnie z II wieku przed Chrystusem, kiedy to w epoce machabejskiej miało miejsce ożywienie religijne wśród Żydów. Księgi te, nawet jeśli były napisane po hebrajsku, zachowały się jedynie w greckich tłumaczeniach i to najczęściej w bardzo niejednolitych redakcjach. Były one często szanowane wśród Żydów i w pierwotnym Kościele jako interesująca literatura religijna, jednak nie mamy żadnych dowodów na to, aby były uznawane za natchnione Słowo Boże. Wymieniana przez starożytnych pisarzy liczba ksiąg Starego Testamentu 24 albo 22 w żadnym razie nie pozwala zmieścić w układzie Pisma Świętego wymienionych ksiąg wtórnokanonicznych. Nie oznacza to oczywiście, że chrześcijanie nie powinni poznać ich często ciekawych i ważnych treści.

… i masoreci

Tedy mi odpowiedział Pan, mówiąc: Napisz widzenie, a napisz rzetelnie na tablicach, aby je prędko czytelnik przeczytał.
- Abak. 2:2 -

Podobnie jak w przypadku pism Nowego Testamentu, tak i w Starym Testamencie nie dysponujemy żadnymi dokumentami oryginalnymi. Jest to całkowicie oczywiste, gdy weźmiemy pod uwagę czas powstania tych pism. Niektóre z nich są przekazami, o których dosłownie możemy powiedzieć, iż są “stare jak świat”. Żydzi uważają nawet, że Tora jest starsza niż świat, gdyż Pan Bóg najpierw stworzył Torę, a potem świat. Wierzący człowiek z łatwością doszuka się prawdy w tym stwierdzeniu, gdyż również św. Piotr pisze o Baranku przewidzianym przed założeniem świata (1 Piotra 1:20). Niektóre opowiadania 1 Księgi Mojżeszowej pochodzą zapewne jeszcze od Noego, który urodził się 126 lat po śmierci Adama. Historie te, po wielokroć opowiadane i pewnie nieraz spisane w kręgu wczesnej kultury sumeryjskiej i babilońskiej, do Kanaanu przeniósł prawdopodobnie Abraham, urodzony 2 lata po śmierci Noego. Nie wiemy, kiedy powstały pierwsze zapisy hebrajskie. Wszystko wskazuje na to, że dopiero Mojżesz, który urodził się równo 250 lat po śmierci Abrahama, zaczął spisywać pierwsze księgi w języku, który musiał bardzo przypominać znany nam język hebrajskiej Biblii. Jednak obecny kształt pism Starego Testamentu jest prawdopodobnie dziełem uczonych i redaktorów z czasów Ezdrasza.

Archeolodzy nie odkryli do tej pory żadnego pisanego dokumentu, który zawierałby choćby fragmenty ksiąg odczytanych przez Ezdrasza w pierwszym dniu siódmego miesiąca po odbudowaniu Jerozolimy (Ezdr. 8:1-6,8,18). Tym bardziej trudno oczekiwać, by kiedykolwiek odnalezione zostały oryginalne Księgi Zakonu spisane i odczytywane przez Mojżesza (2 Mojż 24:7), które następnie zostały umieszczone w miejscu najświętszym obok Arki Przymierza (5 Mojż 31:26). Być może właśnie te oryginalne Księgi Prawa odnaleziono w świątyni za czasów Jozjasza (2 Król.22:8). Od czasów Ezdrasza Księgi Prawa były pilnie przepisywane przez skrupulatnych nauczonych w Piśmie, by w ten sposób dotrwać do czasów Pana Jezusa i apostołów. Zapewne i oni poznawali hebrajskie Pisma Święte z odpisywanych ręcznie pergaminowych i papirusowych zwojów. Takie też księgi odkryto w Qumran nad Morzem Martwym. Przechowały się tam, na świadectwo dla potomnych, mniejsze lub większe fragmenty wszystkich, z wyjątkiem Estery, ksiąg hebrajskiego kanonu. Najcenniejszym znaleziskiem jest kompletny zwój Księgi Izajasza, duże fragmenty Proroctwa Abakuka i Księgi Psalmów. Mniej więcej z tego samego okresu pochodzi papirus Nash, zawierający Dekalog i Shemma (5 Mojż. 5, 6 rozdz.). W 1896 roku w genizie11 kairskiej synagogi odkryto ogromny zbiór starych rękopisów hebrajskich. Wśród nich były również fragmenty ksiąg biblijnych, pochodzących nawet z V wieku naszej ery. Najstarszymi rękopisami obejmującymi większe całości tekstu hebrajskiej Biblii są: Codex Cairenis (895 r.), Kodeks z Aleppo (pierwsza połowa X wieku), �Prophetarium Posteriorum Codex Bablyonicus Petropolitanus” (916 r. n.e.), Rękopis Petersburgski (1008 r.) oraz �Codex Oriental. 4445″ znajdujący się w British Museum w Londynie, który przez niektórych uczonych uważany jest za najstarszy rękopis hebrajski, pochodzący z 820-850 r. n.e.

Owe rękopisy są owocem pracy wielu pokoleń hebrajskich uczonych, którzy nie tylko skrupulatnie przepisywali święte teksty, ale także ujednolicali ich wymowę, opracowywali metodę fonetycznego zapisu ułatwiającego głośne czytanie, a na marginesach swoich rękopisów wpisywali liczne uwagi ułatwiające zrozumienie tekstu. Prace te rozpoczęto około V wieku n.e. w Babilonii. Umiejętność czytania, rozumienia i przepisywania tekstu była przekazywana jako tradycja z pokolenia na pokolenie. Tradycja to po hebrajsku ‘masorah’ i stąd uczonych tych nazywamy masoretami, a sporządzony przez nich tekst, tekstem masoreckim. Największe zasługi w tym dziele położyła rodzina Ben-Asher, której pięć kolejnych pokoleń od VIII do X wieku pracowało w Tyberiadzie nad przekazem starannie opracowanego tekstu hebrajskich Pism Świętych. Wymienione powyżej rękopisy są owocem pracy dwóch ostatnich przedstawicieli tego rodu: Moshe i Aarona ben Asher, którzy około X wieku sporządzili wzorcowe egzemplarze ksiąg hebrajskich. Wszystkie późniejsze odpisy i wydania Biblii Hebrajskiej opierają się na rękopisach rodziny Ben-Asher. Biblia Hebraica Stuttgartensia, dzieło niemieckiego uczonego R. Kittela, które stanowi podstawę prawie wszystkich współczesnych przekładów chrześcijańskich, opiera się na Kodeksie Petersburgskim (Leningradzkim - B19A) sporządzonym przez Samuela ben Jakoba na podstawie tekstu Aarona ben Ashera. Na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie prowadzony jest obecnie projekt biblijny, którego owocem będzie wydanie tekstu z marginesowymi uwagami (małą i wielką masorą) na podstawie Kodeksu z Aleppo, który był prawdopodobnie jednym z wzorcowych rękopisów rodziny Ben-Aher.

Jeśli zatem od masoretów przyjęliśmy tekst hebrajski, skoro bez nich nie wiedzielibyśmy, jak go przeczytać i zrozumieć, to dlaczego mielibyśmy nie uznać ich kanonu świętych ksiąg i nie przyjąć go jako naszej hebrajskiej Biblii, dlaczego mielibyśmy dokładać do niej słowa, wersety, rozdziały, a nawet księgi?12 Tekst hebrajskiej Biblii, podobnie jak i greckiej, nie jest wolny od pomyłek, pominięć liter i słów, zamian liczb i wyrazów. Jednak zgodnie z zasadą masoretów, którą na długo przed masoretami wyznawał Pan Jezus - “jedna jota albo kreska nie przeminie”, powinniśmy przyjąć tekst, tak jak został on nam przekazany, a następnie starać się go czytać i rozumieć. Własnych poglądów na temat brzmienia i zrozumienia tekstu nie wolno dopisywać do świętego Pisma. Nie wolno nam tym bardziej do tego tekstu dodawać innych ksiąg, choćby zawierały one najbardziej słuszne i pożyteczne komentarze czy uzupełnienia.

Mówiąc o kanonie pism hebrajskich warto także wspomnieć o porządku i kolejności ksiąg Starego Testamentu. Przytaczaliśmy już powyżej wypowiedzi Pana Jezusa i apostołów, którzy mówiąc o Piśmie Świętym używali określenia Prawo i Prorocy (Mat. 5:17; 7:12; 11:13; 22:40; Łuk. 11:16; Jan 1:45; Dzieje Ap. 13:15; 24:14; 28:23; Rzym. 2:21) albo Prawo, Prorocy i Psalmy (Łuk. 24:44). Użycie tych nazw dobitnie sugeruje uznanie żydowskiego podziału hebrajskiej Biblii. Dowodzi tego także wzmianka o prorokach od Abla do Zachariasza, czyli od 1 Księgi Mojżeszowej do 2 Księgi Kronik. Porządek ksiąg Starego Testamentu w naszych Bibliach wywodzi się z greckiej Septuaginty, którą posługiwała się większość chrześcijan w pierwszych wiekach nowej ery. Kolejność tę przejęła później Wulgata, a za nią prawie wszystkie chrześcijańskie tłumaczenia Starego Testamentu na języki współczesne. Wydaje się jednak, że konsekwencją przyjęcia Biblii masoreckiej jako miarodajnego źródła natchnionego tekstu hebrajskiego, powinno być także uznanie porządku ksiąg, który w swoich rękopisach przekazali nam hebrajscy uczeni, a który jednocześnie odpowiada przekonaniom Pana Jezusa i Jego apostołów.

Dwaj świadkowie

To są dwaj pomazańcy, którzy stoją przed Panem całej ziemi.
- Zach. 4:14 (NP) -

W czasach, gdy formował się ostateczny kształt hebrajskich Pism Świętych, prorok Zachariasz otrzymał widzenie o złotym świeczniku (Zach. 4:1-14). Po prawej i lewej13 stronie siedmioramiennej menory stały dwa drzewa oliwne, które dostarczały oliwy do lamp świecznika. Anioł nie wyjaśnił prorokowi, jak należy rozumieć tę wizję. Jednak poselstwo z nią związane mówiło, że Izraelici po niewoli babilońskiej mieli uznać kapłaństwo Jesuego i zwierzchność świecką księcia Zorobabela. Zorobabel nie był królem, gdyż to na głowę kapłana Jesuego założono korony, aby dać wyraz temu, że przyjdzie kiedyś Pomazaniec, który będzie kapłanem zasiadającym na tronie (Zach. 6:11-13). Ci dwaj mężowie, Jesua i Zorobabel, nazwani są pomazańcami (synami oliwy - Zach. 4:14), stojącymi przed Panem wszystkiej ziemi. Dzięki ich usłudze oliwa z dwóch drzew oliwnych mogła spływać do lamp jednego świecznika i zapewniać światło dla ludu Bożego.

Nie można korzystać z pełni światła Boskiego świecznika, jeśli nie będzie do niego dopływała oliwa z dwóch drzew oliwnych. Zaś drzewa oliwne nie dostarczą oliwy bez usługi obydwóch pomazańców. Jeden z nich to Jeszua - Jezus, kapłan zasiadający na tronie i Jego Kościół, który wiernie przechował świadectwo o Bogu w ujęciu 27 pism greckich zawartych w Nowym Testamencie. Jednak świecznik potrzebuje także oliwy z drugiego drzewa oliwnego, która spływa przez usługę drugiego pomazańca - księcia Zorobabela. Misją uchodźców z Babilonu (imię Zerub-Babel oznacza ’spłodzony w Babilonie’ albo ‘wyschły w Babilonie’) było przechowanie dla świata wspaniałego świadectwa o Bogu, zapisanego w 24 księgach albo 39 hebrajskich pismach Starego Testamentu. Bez skorzystania z usługi drugiego pomazańca nie da się ujrzeć pełni światła Bożej Menory.

Źródłem wszelkiego natchnienia jest Pan Bóg. To on zapewnia złocistą oliwę do świecznika. Tenże Bóg powołał sług, których obdarował wielką miarą ducha, aby byli Jego świadkami. Oni to właśnie - ustanowieni przez Boga apostołowie i prorocy - stanowią fundament Kościoła. To nie Pisma są fundamentem, ale ich natchnieni autorzy. O apostołach i prorokach wiemy tylko tyle, ile jest napisane w ich hebrajskich i greckich księgach. Jednak celem poznania Pism jest poznanie proroków i apostołów, świadków Bożych, aby w ich mądrych, odkrytych obliczach, jak w zwierciadle, oglądać chwałę Wiekuistego Boga.

Prorok Abel nie pozostawił nam ani jednego słowa. Jednak jego krew i dzisiaj jeszcze woła z ziemi do Boga, abyśmy i my mogli słyszeć jej głos. Proroka Jeremiasza poznajemy przez liczne słowa, które wygłosił, napisał, które spisali później jego wierni uczniowie. Jednak naszym celem nie jest poznanie proroctwa Jeremiasza, ale proroka Jeremiasza. I my chcemy być jego uczniami, by nauczył nas rozumieć Pana Boga tak, jak on Go rozumiał. To samo trzeba powiedzieć o apostołach. Ewangelie opowiadają o Panu Jezusie. Pozwalają też jednak wejrzeć w serca ich autorów. Może dlatego właśnie mamy cztery Ewangelie. Dzięki nim poznajemy czterech apostołów: Mateusza, Piotra, Pawła i Jana. Dowiadujemy się, jak rozumieli oni misję Pana Jezusa. Patrzymy na Niego oczyma uczniów, z których jeden napisał wprost: “Bądźcie naśladowcami moimi, jakom i ja Chrystusowy;” - 1 Kor. 11:1. Poznając Pismo dowiadujemy się tyle, ile w nim napisane. Poznając autora Pisma uczymy się spoglądać na każdą sprawę życia jego oczyma. Niech nam się nie wydaje, że lepiej niż autorzy Pism Świętych rozumiemy, co w nich jest napisane, ale w pokorze i cichości uczmy się od tych wspaniałych ludzi, jak kochać bliźniego i jak oddać życie Bogu.

Na takim to właśnie fundamencie apostołów i proroków, dwóch pomazańców i świadków (Obj. 11:3-4) rozpoczął Pan Jezus budowę domu dla swego Ojca, stając się jednocześnie jej gruntownym, węgielnym kamieniem, “na którym wszystko budowanie wespół spojone rośnie w kościół święty w Panu; na którym też i wy się wespół budujecie, abyście byli mieszkaniem Bożym w Duchu Świętym” - Efezj. 2:21-22.

W skrócie:

Apostołowie - Jest tylko dwunastu apostołów Baranka i tylko ich Pisma są święte i natchnione.
Rękopisy - Kodeks Synaicki jest najstarszym kompletnym rękopisem Nowego Testamentu i najbardziej miarodajnym źródłem natchnionego tekstu Biblii greckiej.
Prorocy - Prorokami są autorzy i bohaterzy ksiąg hebrajskich od 1 Mojżeszowej do 2 Kronik. Pan Jezus i apostołowie uznawali tradycyjny układ Biblii hebrajskiej z podziałem na trzy części: Prawo, Prorocy i Pisma i na 24 księgi.
Masoreci - Tekst masorecki jest najbardziej miarodajnym źródłem natchnionego tekstu Biblii hebrajskiej.
Dwaj świadkowie - Pismo Święte pozwala nam poznać proroków i apostołów, a przez nich Pana Boga i Chrystusa, o których wydawali świadectwo.

Biblia* Hebrajskie
Nazwy i kolejność według Tekstu Masoreckiego
Biblia* Greckie
Nazwy i kolejność według Kodeksu Synaickiego
Tora - Prawo (5 zwojów)
Bereszit - Na początku (1 Mojżeszowa)
Szemot - Teć są imiona (2 Mojżeszowa)
Wajikra - I wezwał (3 Mojżeszowa)
Bamidbar - Na puszczy (4 Mojżeszowa)
Dewarim - Teć są słowa (5 Mojżeszowa)

Newiim - Prorocy (8 zwojów)
Czterej prorocy wcześniejsi i czterej prorocy późniejsi
Wśród czterech późniejszych: Trzej więksi i dwunastu mniejszych
Jozue
Sędziowie (Szofetim)
Samuel 1-2
Królowie 1-2 (Melachim)

Izajasz
Jeremiasz
Ezechiel
Ozeasz
Joel
Amos
Abdyjasz
Jonasz
Micheasz
Nahum
Abakuk
Sofonijasz
Aggieusz
Zachariasz
Malachijasz

Ketuwim - Pisma (11 zwojów)
3 księgi poetyckie, 5 ksiąg Megilot, 3 księgi historyczne
Psalmy (Tehilim - Chwały)
Przypowieści (Maszlei)
Ijob

Pieśń nad pieśniami (Szir Haszirim)
Ruta
Treny (Ejcha - Jakoż)
Kaznodzieja (Kohelet)
Estera

Daniel
Ezdrasz i Nehemiasz
Kroniki 1-2 (Dewarej Hajamim - Słowa Dni)

Podział ksiąg w Biblii hebrajskiej jest w większym stopniu tematyczny niż chronologiczny. Księgi Jozuego, Sędziów, Samuelowe i Królewskie zaliczane są do Proroków. Księga Daniela znalazła się wśród Pism dla podkreślenia jej mądrościowo-historycznego charakteru.

Ewangelia według Mateusza
Ewangelia według Marka
Ewangelia według Łukasza
Ewangelia według Jana

Do Rzymian
Do Koryntian 1
Do Koryntian 2
Do Galatów
Do Efezjan
Do Filipian
Do Kolosan
Do Tessaloniczan 1
Do Tessaloniczan 2
Do Hebrajczyków
Do Tymoteusza 1
Do Tymoteusza 2
Do Tytusa
Do Filemona

Dokonania Apostołów (Dzieje Apostolskie)

List Jakuba
Piotra 1-2
Jana 1-3
Judy

Objawienie Jana

Kodeks Synaicki umieszcza Listy św. Pawła zaraz po Ewangeliach. Listy te dzieli na dwie części: do zborów i do pojedynczych osób. List do Hebrajczyków umieszczony jest jako ostatni z listów do zborów. Oznacza to, że kopiści tego kodeksu nie mieli wątpliwości co do Pawłowego autorstwa Listu do Hebrajczyków. Dzieje Apostolskie umieszczone są dopiero po listach św. Pawła.

* Biblia

Słowo greckie ‘biblia’ jest rzeczownikiem rodzaju nijakiego w liczbie mnogiej i tłumaczy się na polskie ‘księgi’. Liczba pojedyncza tego słowa greckiego brzmi ‘biblion’. W języku polskim słowo ‘Biblia’ nabrało jednak charakteru nazwy, tytułu całości Pism Świętych i stało się rzeczownikiem w liczbie pojedynczej rodzaju żeńskiego. Chcąc jednak czasami odsłonić oryginalne znaczenie tego słowa, mówimy: Biblia Greckie i Biblia Hebrajskie, czyli Księgi Greckie i Księgi Hebrajskie. W niektórych starych wydaniach Biblii można jeszcze spotkać nadruk na okładce: Biblia Święte, czyli Święte Księgi.

“Opończę, którą pozostawiłem w Troadzie u Karpa, przynieś idąc po drodze, a także księgi [gr. ‘biblia’], zwłaszcza pergaminy” - 2 Tym. 4:13 (BT).

Przypisy

1 Judasz został zastąpiony przez św. Pawła; por. NS 6/98, art. na str. 230.
2 Ewangelie Synoptyczne, czyli Ewangelie według Mateusza, Marka oraz Łukasza, które powstały mniej więcej w jednym czasie i w oparciu o podobne źródła. Stąd ich podobieństwo. Czwarta Ewangelia jest w większym stopniu autorskim dziełem św. Jana.
3 Mormoni, na przykład, uzupełnili swoje Pismo Święte o objawienia Josepha Smitha, opublikowane po raz pierwszy w 1830 roku.
4 Przykładem takiej pomyłki jest Obj. 14:3, gdzie w Kodeksie Synaickim występuje liczba 141 tysięcy zamiast 144. Wynika to prawdopodobnie z podobieństwa dużej litery Delta, oznaczającej 4 do dużej litery Alfa oznaczającej 1 (ilustracja). Dwa wersety wyżej jest jednak poprawna liczba 144 tysiące. Trudno sobie wyobrazić, by kopista nie zauważył tej różnicy. Jeśli nie odważył się jej poprawić, to tylko przez szacunek do świętego tekstu.
5 Na temat rękopisów Nowego Testamentu zob. art. NS 2/87, str. 41.
6 Niestety praktyczna realizacja postulatu dwóch albo trzech świadków z zastosowaniem Kodeksu Synaickiego jest bardzo trudna lub wręcz niemożliwa bez znajomości języka greckiego. Autorowi niniejszego opracowania nie jest znane żadne narzędzie w języku polskim, które pozwalałoby ocenić różnice zapisu Kodeksu Synaickiego w porównaniu do powszechnie używanego tekstu greckiego zredagowanego przez biblistów. Osoba władająca językiem greckim może sięgnąć do jednego z wydań oryginalnego tekstu Kodeksu Synaickiego, np. Tischendorfa z 1862 roku lub niemieckiego wydania Baadera z 1993 roku. Współczesne wydania Greckiego NT zawierają co prawda aparat krytyczny, który określa różnice między zapisami poszczególnych rękopisów, jednak oznaczenia te nie są konsekwentne i nie uwzględniają wszystkich różnic wynikających z zapisów Kodeksu Synaickiego. Dla przykładu można podać Obj. 20:2. W wydaniu Allanda (UBS 1983) werset ten zapisany jest bez oznaczeń krytycznych w następujący sposób (tłumaczenie dosłowne): “I uchwycił smoka, wąż starodawny, który jest Diabeł i Szatan, i związał go tysiąc lat”. Zapis ten pochodzi z Kodeksu Aleksandryjskiego (V w.), gdyż w Kodeksie Watykańskim brakuje Księgi Objawienia. Tymczasem Kodeks Synaicki zawiera tekst: “I uchwycił smoka, węża starodawnego, który jest diabeł i szatan, i związał go”. Pominięcie słów “tysiąc lat” znacznie upraszcza zrozumienie całego fragmentu. Jeśli bowiem nie jest określona długość okresu związania Szatana, to następny werset, który mówi: “aby nie zwodził narodów aż się skończy tysiąc lat” musi odnosić się do tysiąclecia panowania uczestników pierwszego zmartwychwstania. Słowem nie może być mowy o odrębnych tysiącleciach związania Szatana i królowania błogosławionych i świętych. W dalszym ciągu, w wersecie 5, Kodeks Synaicki pomija początkowe słowa: “pozostali z umarłych nie ożyli, ażby się skończyło tysiąc lat” i zawiera tylko stwierdzenie: “które [jest] zmartwychwstanie pierwsze”. Ta różnica również nie jest uwidoczniona w opisywanym przez nas wydaniu tekstu greckiego. Dopiero specjalistyczne wydanie Nestle’go (PWB, Stuttgart 1953) przyznaje, że uczony wedle sobie tylko znanych kryteriów wybrał tekst o 150 lat młodszy od znanego mu przecież Kodeksu Synaickiego.
7 Zwykłe teksty Mat. 23:35 podają imię ojca Zachariasza, Barachyjasz. Informacja ta sugerowałaby, że chodzi o proroka Zachariasza, którego księga znajduje się wśród 12 proroków, jednak słowa te pomijane są przez Kodeks Synaicki i zgodnie z zasadą trzech świadków, trzeba tę informację traktować jako niepewną. Tym bardziej, że o śmierci proroka Zachariasza syna Barachyjaszowego sama Biblia nic nie mówi.
8 Por. NS 6/99, art. na str. 224; NS 4/98, str. 135; NS 5/84, art. na str. 75.
9 Liczba ksiąg Starego Testamentu przekazywana przez starożytne źródła wynosi czasami 22. W tym przypadku Treny dołączone są do Księgi Jeremiasza, a Księga Rut do Księgi Sędziów. Liczba 22 odpowiada liczbie liter w alfabecie hebrajskim. Liczba 24 odpowiada zaś wizji 24 starców z Obj. 4:4.
10 Wulgata uznana przez Sobór Trydencki zawierała ponadto dodatek z 3 i 4 Księgą Ezdraszową oraz Modlitwą Manassesa, króla Judzkiego.
11 Geniza - pomieszczenie przy synagodze, w której przechowuje się stare zwoje zanim zostaną pochowane w ziemi.
12 Przykłady uzupełniania tekstu masoreckiego. Dopisywanie słów. 1 Sam. 13:1 Tekst masorecki: “Saul miał … lat, gdy został królem, a dwa lata panował nad Izraelem” (BT). Tekst z dopiskami: “Saul miał pięćdziesiąt lat, gdy został królem, i dwadzieścia dwa lata panował nad Izraelem.” (NP). To przykład dopisywania na podstawie “naukowych” teorii, bez żadnego potwierdzenia w starożytnych tekstach. Dopisywanie wersetów. 1 Sam. 14:41 Tekst masorecki: “Zatem rzekł Saul do Pana, Boga Izraelskiego: [Panie,] pokaż sprawiedliwą; i znalezion jest Jonatan i Saul, a lud wyszedł z tego.” (BG) Tekst z dopisanymi zdaniami: �I rzekł Saul do Pana: Boże Izraela! Dlaczego nie dałeś dzisiaj odpowiedzi słudze swemu? Jeżeli grzech ten jest na mnie lub na Jonatanie, moim synu, Panie, Boże Izraela, daj urim, a jeśli grzech ten jest na twoim ludzie izraelskim, daj tummim. I los padł na Jonatana i Saula, a lud wyszedł czysto.” - 1 Sam. 14:41 (NP) To przykład wersetu dopisanego na podstawie Septuaginty.
13 Posługując się czasami przy badaniu jednocześnie dwoma Bibliami, Nowym Testamentem w języku greckim i Starym Testamentem w języku hebrajskim, zauważyłem pewną prawidłowość. Po hebrajsku pisze się od prawej do lewej strony. W związku z tym książkę hebrajską kartkuje się również w odwrotną stronę niż książkę grecką czy polską. Grzbiet hebrajskiej Biblii, która leży przed nami stroną tytułową do góry znajduje się po prawej stronie (ilustracja). Posługując się zatem książką hebrajską i grecką w naturalny sposób układam Biblię hebrajską po prawej stronie, a grecką po lewej, gdyż inaczej leżałyby one grzbietami do siebie.

marzec 2005

Ten i pozostałe teksty Daniela można znaleźć na stronie Spotkania przy Słowie. Autorowi serdecznie dziękuję za pozwolenie umieszczenia pracy w moim serwisie.

O której godzinie ukrzyżowano Jezusa?

sobota, luty 5th, 2005

Artykuł nadesłany

W Piśmie świętym w dwu miejscach czytamy informację co do czasu ukrzyżowania Jezusa Chrystusa Ewangelista Marek w r. 15,25 pisze: “A była godzina trzecia gdy Go ukrzyżowali”. Z kolei ewangelista Jan w r. 19,14 stwierdza: “A był to dzień przygotowania przed Wielkanocą, około godziny szóstej”. Mogłoby się wydawać, że obydwaj ewangeliści przeczą sobie wzajemnie. Jednak niezgodność jest tylko pozorna, a po dokładniejszym zbadaniu tej kwestii sprzeczność ta znika. W celu wyjaśnienia sprawy, należy zbadać sposoby podziału dnia i nocy w owym czasie stosowane w Palestynie, oraz specyficzne określenia i nazwy czasu używane przez Żydów. Czas od godziny 6 wieczorem (18-tej), do 6 rano uważano za noc, zaś godziny od 6 rano do 6 wieczorem (18.00) należały do dnia (por. Jan 11.9). zarówno noc jak i dzień dzieliły się na części:

1.NOC - czas nocy dzielono początkowo na 3 straże nocne, po 4 godziny każda (straż pierwsza; średnia lub inaczej północna; oraz poranna - Ps.90,4; Sędz.7,19; Ps 130,6). Później za czasów rzymskich, noc dzielono na cztery straże nocne (Mat 14,25; Mar 13,35).
2.DZIEŃ - początkowo także dzielono dzień na trzy części: ranek, południe i wieczór (Ps 55,18). Potem dzielono go na cztery trzygodzinne części. Części te nazywano godzinami głównymi lub godzinami modlitwy, tj.:

a. - godzina pierwsza
b. - godzina trzecia
c. - godzina szósta
d. - godzina dziewiąta

Prócz tego od czasu powrotu z niewoli babilońskiej, dzielono dzień także na 12 godzin, zwanych “godzinami małymi” (Jan 11,9). Na każdą godzinę główną (godzinę modlitwy), przypadały trzy godziny “małe”. Zestawiając te dwa podziały, otrzymujemy następujący schemat:

Godziny modlitwy:
1
3
6
9
Godziny “małe”:
1-3
4-6
7-9
10-12
Nasz czas:
7-9
10-12
13-14
15-18

Zestawienie to wyjaśnia, dlaczego jeden z ewangelistów mówi o godzinie trzeciej, drugi zaś o godzinie szóstej. Po prostu, ewangelista Marek , mówiąc o godzinie trzeciej jako czasie ukrzyżowania Jezusa, mówi o godzinie głównej - godzinie modlitwy, która obejmuje następujące “małe godziny”: 4, 5, 6, a więc 10, 11, 12 godziny naszego czasu. Z kolei ewangelista Jan, podając, iż nastąpiło to “około godziny szóstej” nawiązuje do “godzin małych”. Zwrot: “około godziny szóstej” wskazuje, iż Jan chciał być precyzyjny w swoim określeniu, a większą precyzję mógł osiągnąć podając czas właśnie według godzin “małych”. Wyliczenie czasu ukrzyżowania Jezusa Chrystusa jest więc stosunkowo proste: 6 “mała godzina” to ostatnia część trzeciej godziny głównej. Jest to więc godzina 12 nazego czasu.

luty 2005

Ołtarz w Miejscu Najświętszym?

środa, styczeń 5th, 2005

List do Hebrajczyków nie od dzisiaj jest celem ataków. O ile można zrozumieć środowiska sceptyków, o tyle zdziwienie musi budzić to, iż wśród jego krytyków znajdują się także ludzie uważający się za chrześcijan. Niektórzy z nich podają w wątpliwość jego natchnienie powołując się na rzekome błędy faktograficzne. Jako przykład służą im m.in.. dwa wersety z dziewiątego rozdziału. Oto one:

Hbr 9:3-4
3. Za drugą zaś zasłoną był przybytek, który nosił nazwę “Święte Świętych”.
4. Posiadało ono złoty ołtarz kadzenia i Arkę Przymierza, pokrytą zewsząd złotem. Znajdowało się w niej naczynie złote z manną, laska Aarona, która zakwitła, i tablice Przymierza.
(BT)

Wydaje się to być sprzeczne z opisami starotestamentowymi, które co prawda umieszczają Arkę Przymierza w “Świętym Świętych” (lub w “Miejscu Najświętszym” wg Nowego Przekładu), jednakże ołtarz kadzenia wraz ze stołem na chleby pokładne oraz świecznikiem umiejscowiony jest w pierwszej części przybytku, w tzw. Miejscu Świętym, nie za drugą zasłoną, lecz przed tą zasłoną. Druga Księga Mojżeszowa opisuje to w następujący sposób:

Wj 26:33-35
33. Powiesisz zaś zasłonę na kółkach i umieścisz wewnątrz poza zasłoną Arkę świadectwa, i będzie oddzielała zasłona Miejsce święte od Najświętszego.
34. I położysz przebłagalnię na Arce świadectwa w Miejscu Najświętszym.
35. Umieścisz przed zasłoną stół i naprzeciw stołu po południowej stronie przybytku świecznik, stół zaś umieścisz po stronie północnej.
(BT)

2 Moj. 40:26
26. I ustawił złoty ołtarz w Namiocie Zgromadzenia przed zasłoną,
(BW)

Sprzeczność wydaje się być bezdyskusyjna. Jednakże zobaczmy jak tekst z Listu do Hebrajczyków oddaje Biblia Gdańska:

Żyd. 9:3-4
3. A za drugą zasłoną był przybytek, który zwano świątnicą najświętszą,
4. Mając złotą kadzielnicę (gr. - thymiaterion) i skrzynię przymierza zewsząd złotem powleczoną, w której było wiadro złote, mające w sobie mannę, i laska Aaronowa, która była zakwitnęła, i tablice przymierza.
(BG)

Należy zwrócić uwagę, iż w przeciwieństwie do Biblii Tysiąclecia, z której wynika jakoby za drugą zasłoną był złoty ołtarz (kadzidlany), Biblia Gdańska oddaje to słowo jako złotą kadzielnicę. Złota kadzielnica, w przeciwieństwie do złotego ołtarza, znajdowała się cyklicznie w Miejscu Najświętszym. Miało to miejsce corocznie w Dniu Pojednania, kiedy to Najwyższy Kapłan wchodził do Miejsca Najświętszego z krwią cielca i kozła oraz właśnie ze złotą kadzielnicą:

3 Moj. 16:12-13
12. Następnie weźmie pełną kadzielnicę rozżarzonych węgli z ołtarza, który jest przed Panem, i pełne garście miałkiego wonnego kadzidła i wniesie poza zasłonę,
13. I nasypie kadzidła na ogień przed Panem, aby obłok z kadzidła okrył wieko, które jest ponad Świadectwem, i aby nie zginąć.
(BW)

Jak rozstrzygnąć czy thymiaterion oznacza złoty ołtarz czy też złotą kadzielnicę? Pod względem leksykalnym termin ten można oddać zarówno w pierwszym jak i drugim znaczeniu. Osobie wierzącej, już samo to powinno wystarczyć by wybrać to znaczenie, które jest zgodne z pozostałymi fragmentami Biblii; które raczej harmonizuje różne stanowiska, niż podważa prawdomówność jednej z części Pisma. Jednakże dla sceptyka takie podejście jest niewystarczające. Czy zatem kwestia ma pozostać nierozwiązana? Wydaje się, że nie. Po pierwsze w Nowym Testamencie słowo oddawane jako ołtarz brzmi odmiennie od tego z Hebr 9:4. Jest to thysasterion i to właśnie ono jest konsekwentnie używane gdy chodzi właśnie o ołtarz [1]. Dodatkowo ważne jest także to, iż autor Listu do Hebrajczyków do swego tekstu wplata całkiem sporo cytatów ze Starego Testamentu. Co ciekawe, bardzo często swoje źródło mają one nie tyle w jego wersji hebrajskiej lecz w greckim przekładzie zwanym Septuagintą (LXX).[2]Słowo thymiaterion występuje w Nowym Testamencie jedynie w Liście do Hebrajczyków, jednakże w ST jest używane częściej. Druga Księga Kronik daje nam przykład bardzo pięknego rozróżnienia pomiędzy terminami użytymi na określenie ołtarza i kadzielnicy:

2 Kron. 26:19
19. Uzzjasz rozgniewał się, a miał właśnie w ręku kadzielnicę (gr. - thymiaterion) do kadzenia. A gdy tak gniewał się na kapłanów, wystąpił trąd na jego czole wobec kapłanów w świątyni Pańskiej przy ołtarzu kadzenia (gr. - thysasteriou).
(BW)

To samo greckie słowo użyte na określenie kadzielnicy występuje także w poniższym fragmencie:

Ezech. 8:11
11. A siedemdziesięciu mężów spośród starszych domu izraelskiego z Jaazaniaszem, synem Szafana, stojącym wśród nich, stało przed nimi, a każdy miał w ręku kadzielnicę (gr. - thymiaterion). Woń dymu kadzidlanego unosiła się w górę.
(BW)

Widać więc wyraźnie, iż kadzielnica to to thymiaterion zaś ołtarz (tak jak w NT)- to thysasterion. Podobne rozróżnienie widoczne jest także w cytowanym już opisie dotyczącym wchodzenia arcykapłana do Miejsca Najświętszego w Dniu Pojednania.

3 Moj. 16:12-13
12. Następnie weźmie pełną kadzielnicę (gr. - pureion) rozżarzonych węgli z ołtarza (gr. - thysiasteriou), który jest przed Panem, i pełne garście miałkiego wonnego kadzidła i wniesie poza zasłonę,
13. I nasypie kadzidła na ogień przed Panem, aby obłok z kadzidła okrył wieko, które jest ponad Świadectwem, i aby nie zginąć.
(BW)

Choć na określenie kadzielnicy użyte jest tutaj inne greckie słowo (pureion)[3], to jednak ponownie uwidoczniona jest różnica pomiędzy ołtarzem a kadzielnicą. Biorąc to wszystko pod uwagę nie sądzę abyśmy mieli do czynienia z ignorancją autora Listu do Hebrajczyków. Raczej miał on na myśli to, iż w Miejscu Najświętszym obok Arki Przymierza znajdowała się także złota kadzielnica przynoszona tu raz w roku przez arcykapłana.

Przypisy:

[1] Słowo to występuje w NT 21 razy, między innymi użyte jest w Obj 9:13 gdzie zastosowane jest właśnie do złotego ołtarza. Inne występowania to: Mat 5:23, 24; 23:18,19,20; 23:35; Łuk 1:11; 11:51; Rzy 11:3; 1Kor 9:13; 10:18; Heb 7:13; 13:10; Jak 2:21; Obj 6:9; 8:3,5; 11:1; 14:18; 16:7.
[2] Zob. Ks. Ryszard Rubinkiewicz red., Wstęp do Nowego Testamentu, Pallotinum, Poznań 1996, str. 394. Przykładem tego może być Hebr 2:9 elattosas auton brachu ti par’ aggelous, będący cytatem z Ps. 8:5 (8:6) według LXX, por. także ks. Edward Szymanek, Wykład Pisma Świętego Nowego Testamentu, Pallotinum Poznań 1990, str. 428.
[3] W Nowym Testamencie występuje na określenie kadzielnicy jeszcze inne, trzecie, słowo - libanoton. Mamy z nim do czynienia w Obj 8:3,5 gdzie znajduje się obok znanego nam już thysiasterion oznaczającego ołtarz.

styczeń 2005

Zmartwychwstanie - pozorne niezgodności.

piątek, listopad 5th, 2004

Nie od dzisiaj opisy zmartwychwstania naszego Zbawiciela są przedmiotem ataków ze strony osób zaprzeczających prawdomówności i rzetelności ewangelistów. Kwestionowana jest zgodność chronologiczna sprawozdań, wysuwa się także wnioski wskazujące na sprzeczności rzekomo występujące w owych opisach. Czy jednak tezy te mają swoje uzasadnienie? Czy jest możliwość zbudowania chronologii wydarzeń owego czasu po zmartwychwstaniu, chronologii, która nie byłaby sprzeczna z opisami biblijnymi? W niniejszej pracy spróbujemy odpowiedzieć sobie na te pytania.

O czym warto pamiętać.

Krytycy Biblii nieustannie “zapominają” o wielu zasadach, którymi trzeba się kierować w rekonstrukcji wydarzeń historycznych. Pierwsza z nich dotyczy występowania różnic w opisach danego wydarzenia występujących wtedy gdy mamy więcej niż jednego świadka. Powód tego jest oczywisty. Każdy obserwator może dostrzec zupełnie inne szczegóły, z zupełnie innej perspektywy, zwrócić uwagę i uwypuklić coś zupełnie innego. Żaden z nich nie musi przy tym podawać wszystkich szczegółów danego wydarzenia. Jest to znajzupełniej naturalne. Różnice takie, nie są często sprzecznością lecz jedynie innym punktem widzenia. Z punktu widzenia logiki ze sprzecznością mamy miejsce wtedy gdy jakieś zdania mają formę “a” oraz “nieprawda, że a”. Innymi słowy, gdy w jakimś opisie wydarzenia będziemy mieli stwierdzenie, iż “kobieta widziała na miejscu przestępstwa jednego mężczyznę stojącego obok ofiary”, natomiast drugi świadek stwierdzi, że widział “dwóch mężczyzn znajdujących się w miejscu przestępstwa” nie zachodzi pomiędzy nimi stosunek sprzeczności. Mogło się bowiem okazać, iż jeden mężczyzna stał przy ofierze (i tego dostrzegła kobieta), drugi zaś kilkanaście metrów obok (tych dwóch zauważył drugi świadek). Podobna sytuacja występuje w przypadku opisów zmartwychwstania dokonywanych przez różnych ewangelistów. Każdy z nich opisuję szczegóły, na które właśnie on zwrócił uwagę. Prześledzimy to dokładniej podczas analizy tych fragmentów.

Paradoksalnie, różnice w opisach występujące w ewangeliach świadczą w rzeczywistości na korzyść jej wiarygodności. Gdyby bowiem było tak jak chcą tego różnej maści sceptycy, hagiografowie zrobiliby wszystko aby owe sprzeczności wygładzić i usunąć. Wszak czytelnicy i kopiści nie byli ludźmi na tyle głupimi by nie dostrzegli różnic w opisie zmartwychwstania. Jeśli przy tym przyjąć jako prawdziwą teorię, iż pierwszą napisaną ewangelią była ta napisana przez Marka, natomiast trzej inni pisarze znali ją i kopiowali w dużej mierze informacje w niej zawarte, mielibyśmy wówczas do czynienia z zupełnie niezrozumiałą historią. Dla sceptyków bowiem ewangeliści to fantaści i niezbyt uczciwi naciągacze, którzy nie kierowali się bynajmniej uczciwością w opisywanych przez siebie wydarzeniach. Gdyby tak faktycznie było, każdy z pozostałych trzech ewangelistów korzystających z ewangelii Marka dostosowałby swoje opisy zmartwychwstania do tejże właśnie ewangelii! Fakt, że ich nie zmieniono jest bardzo mocnym świadectwem uczciwości Mateusza, Łukasza i Jana. Po prostu każdy z nich zrelacjonował te wydarzenia tak jak je zapamiętał bądź jak zostały mu opowiedziane.

Zmartwychwstanie w relacji ewangelistów.

Poniżej przedstawiam porównanie opisów zmartwychwstania jakie możemy przeczytać w czterech ewangeliach. Fragment z Marka 16:9-20 z powodu poważnych wątpliwości co do autentyczności tego tekstu zaznaczam na niebiesko.

Mat. 28:1-10
1. A po sabacie, o świcie pierwszego dnia tygodnia, przyszła Maria Magdalena i druga Maria, aby obejrzeć grób.
2. I oto powstało wielkie trzęsienie ziemi, albowiem anioł Pański zstąpił z nieba i przystąpiwszy odwalił kamień i usiadł na nim.
3. A oblicze jego było jak błyskawica, a jego szata biała jak śnieg.
4. A strażnicy zadrżeli przed nim ze strachu i stali się jak nieżywi.
5. Wtedy anioł odezwał się i rzekł do niewiast:
Wy się nie bójcie; wiem bowiem, że szukacie Jezusa ukrzyżowanego.
6. Nie ma go tu, bo wstał z martwych, jak powiedział; chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał.
7. A idąc śpiesznie powiedzcie uczniom jego, że zmartwychwstał, i oto poprzedza was do Galilei, tam go ujrzycie; oto powiedziałem wam.
8. I odeszły prędko od grobu z bojaźnią i wielką radością, i pobiegły oznajmić to uczniom jego.
9. A oto Jezus zastąpił im drogę i rzekł: Bądźcie pozdrowione! One zaś podeszły, objęły go za nogi i złożyły mu pokłon.
10. Wtedy rzekł do nich Jezus: Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie braciom moim, aby poszli do Galilei, a tam mnie ujrzą. (BW)

Mar. 16:1-11
1. A gdy minął sabat, Maria Magdalena i Maria Jakubowa, i Salome nakupiły wonności, aby pójść i namaścić go.
2. I bardzo rano, skoro wzeszło słońce, pierwszego dnia tygodnia, przyszły do grobu.
3. I mówiły do siebie: Któż nam odwali kamień od drzwi grobu?
4. Ale gdy spojrzały, zauważyły, że kamień był odwalony, był bowiem bardzo wielki.
5. A gdy weszły do grobu, ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, odzianego w białą szatę i zdumiały się bardzo.
6. On zaś rzekł do nich:
Nie trwóżcie się! Jezusa szukacie Nazareńskiego, ukrzyżowanego; wstał z martwych, nie ma go tu, oto miejsce, gdzie go złożono.
7. Ale idźcie i powiedzcie uczniom jego i Piotrowi, że was poprzedza do Galilei; tam go ujrzycie, jak wam powiedział.
8. A wyszedłszy, uciekły od grobu, ogarnął je bowiem lęk i zdumienie, i nic nikomu nie mówiły, bo się bały.
9. I powstawszy z martwych wczesnym rankiem, w pierwszy dzień tygodnia, ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wypędził siedem demonów.
10. Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy z nim przebywali, a którzy się smucili i płakali,
11. Lecz oni, gdy usłyszeli, że żyje i że się jej ukazał, nie uwierzyli, (BW)

Łuk. 24:1-12
1. A pierwszego dnia tygodnia, wczesnym rankiem, przyszły do grobu, niosąc wonności, które przygotowały.
2. I zastały kamień odwalony od grobowca.
3. A wszedłszy do środka, nie znalazły ciała Pana Jezusa.
4. Gdy były z tego powodu zakłopotane, stało się, że oto dwaj mężowie przystąpili do nich w lśniących szatach.
5. A gdy się zatrwożyły i schyliły twarze ku ziemi, oni rzekli do nich:
Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?
6. Nie ma go tu, ale wstał z martwych. Wspomnijcie, jak mówił wam, będąc jeszcze w Galilei,
7. Że Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzesznych ludzi i musi być ukrzyżowany, a dnia trzeciego powstać.
8. I wspomniały na jego słowa.
9. I zawróciwszy od grobowca, doniosły o tym jedenastu i wszystkim pozostałym.
10. A były to Maria Magdalena i Joanna, i Maria, matka Jakuba, i inne z nimi, które opowiedziały to apostołom.
11. Lecz słowa te wydały im się niczym baśnie, i nie dawali im wiary.
12. Piotr zaś, wstawszy, pobiegł do grobu i nachyliwszy się, ujrzał jedynie leżące prześcieradła, i odszedł do siebie, dziwiąc się temu, co się stało.

Jan. 20:1-18
1. A pierwszego dnia tygodnia, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, przyszła Maria Magdalena do grobu i ujrzała kamień odwalony od grobu.
2. Pobiegła więc i przyszła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego miłował Jezus,
i rzekła do nich: Wzięli Pana z grobu i nie wiemy, gdzie go położyli.
3. Wyszedł tedy Piotr i ów drugi uczeń, i szli do grobu.
4. A biegli obaj razem; ale ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i pierwszy przyszedł do grobu,
5. A nachyliwszy się, ujrzał leżące prześcieradła; jednak nie wszedł.
6. Przyszedł także i Szymon Piotr, który szedł za nim, i wszedł do grobowca i ujrzał leżące prześcieradła
7. Oraz chustę, która była na głowie jego, nie leżącą z prześcieradłami, ale zwiniętą osobno na jednym miejscu.
8. A wtedy wszedł i ów drugi uczeń, który pierwszy przybiegł do grobowca, i ujrzał, i uwierzył;
9. Albowiem jeszcze nie rozumieli Pisma, że musi powstać z martwych.
10. Odeszli więc znowu uczniowie do domu.
11. Ale Maria stała zewnątrz grobu i płakała. A płacząc nachyliła się do grobu
12. I ujrzała dwóch aniołów w bieli siedzących, jednego u głowy, a drugiego u nóg, gdzie leżało ciało Jezusa.
13. A ci rzekli do niej: Niewiasto! Czemu płaczesz? Rzecze im: Wzięli Pana mego, a nie wiem, gdzie go położyli.
14. A gdy to powiedziała, obróciła się za siebie i ujrzała Jezusa stojącego, a nie wiedziała, że to Jezus.
15. Rzekł jej Jezus: Niewiasto! Czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona, mniemając, że to jest ogrodnik, rzekła mu: Panie! Jeśli ty go wziąłeś, powiedz mi, gdzie go położyłeś, a ja go wezmę.
16. Rzekł jej Jezus: Mario! Ona obróciwszy się, rzekła mu po hebrajsku: Rabbuni! Co znaczy: Nauczycielu!
17. Rzekł jej Jezus: Nie dotykaj mnie, bo jeszcze nie wstąpiłem do Ojca; ale idź do braci moich i powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego, do Boga mego i Boga waszego.
18. I przyszła Maria Magdalena, oznajmiając uczniom, że widziała Pana i że jej to powiedział.

Powyższe opisy stały się powodem do postawienia wielu zarzutów. Oto one:

1. Ewangeliści podają różną liczbę kobiet przy grobie.
2. Synoptycy podają, iż niewiasty przyszły do grobu rankiem (skoro wzeszło słońce), Jan zaś twierdzi, że było jeszcze ciemno.
3. Z ew. Marka, Łukasza i Jana wynikałoby, że w momencie przyjscia niewiast kamień był już usunięty przez anioła, podczas gdy Mateusz umiejscawia owo usunięcie nie przed, lecz w czasie przybycia kobiet.
4. Rozbieżnosci w opisie rozmowy z niewiastami:
a) w Mat. rozmawia z niewiastami jeden anioł siedzacy na kamieniu przed grobem,
b) w Mar. jest to jeden młodzieniec siedzący już w grobie,
c) w Łuk. czytamy o dwóch mężach w grobie.
5. U synoptyków kobiety wchodza do grobu (lub sa przed grobem - Mat.) u Jana Maria od razu biegnie do Piotra.
6. W Mat. i Łuk. niewiasty mówią uczniom o słowach, które usłyszały od anioła - w Mar. nikomu nic nie mówią bo się boją.

To tylko niektóre z wątpliwości mogących się pojawić przy czytaniu opisów następujących po zmartwychwstaniu Jezusa. Poniżej przedstawiam relacje ewangelistów podzielone na chronologiczne sekcje, wraz z możliwymi wyjaśnieniami problemów zazwyczaj przedstawianych przez sceptyków.

SEKCJA I

Mat. 28:1-11
1. A po sabacie, o świcie pierwszego dnia tygodnia, przyszła Maria Magdalena i druga Maria, aby obejrzeć grób.

Mar. 16:1-15
1. A gdy minął sabat, Maria Magdalena i Maria Jakubowa, i Salome nakupiły wonności, aby pójść i namaścić go.
2. I bardzo rano, skoro wzeszło słońce, pierwszego dnia tygodnia, przyszły do grobu.

Łuk. 24:1-12
1. A pierwszego dnia tygodnia, wczesnym rankiem, przyszły do grobu, niosąc wonności, które przygotowały.

Jan. 20:1-18
1. A pierwszego dnia tygodnia, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, przyszła Maria Magdalena do grobu

Chronologia wydarzeń:
Do grobu pochowanego Jezusa przychodzą Maria Magdalena, Maria Jakubowa (druga Maria), Salome, Joanna i inne niewiasty (Łuk. 24:10).

Problemy:
1. Ewangeliści podają różną liczbę kobiet przy grobie. Nie jest to jednak sprzeczność lecz różnica. Prawdziwość relacji autorów ewangelii moglibyśmy podważyć jedynie wtedy, gdyby ich wypowiedzi były sprzeczne, na przykład wtedy gdyby jeden z nich napisał, iż przy grobie była tylko Maria Magdalena, natomiast z relacji innego wynikałoby, że było tam (w tym samym czasie) więcej niewiast. Takiej sytuacji jednak w Biblii nie znajdziemy. Opisy się uzupełniają a nie sobie zaprzeczają. Przykładowo Jan pisze, iż przy grobie pojawiła się Maria Magdalena, co niektórzy odbierają jak gdyby Jan nauczał, że tylko Maria Magdalena była przy grobie. Jednakże z samego opisu Jana wynika odmienna konkluzja. Kilka wierszy dalej zaznacza on bowiem słowa Marii: “Wzięli Pana z grobu i nie wiemy gdzie go położyli”. Skoro zostało użyte wyrażenie “nie wiemy”, to oznacza ono niewiedzę więcej niż jednej osoby. Wskazuje to na więcej niż jedną osobę będącą świadkiem pustego grobu.
2. Ewangeliści twierdzą, iż niewiasty przyszły do grobu o świcie, bardzo rano lub wczesnym rankiem. Jednakże Marek twierdzi, iż było to “skoro wzeszło słońce”, natomiast Jan, że miało to miejsce “gdy jeszcze było ciemno”. Wydawać by się więc mogło, iż jest tu ewidentna sprzeczność. Proponowane są dwa rozwiązania tego problemu:

a) Słowo “przyszły” użyte w Mar. 16:2 oraz “przyszła” (Jana 20:1) to “erchomai” odpowiednio w trzeciej osobie liczby mnogiej i pojedynczej. W zacytowanych tłumaczeniach zostały one użyte w czasie przeszłym, jednakże w grece występuje w tym miejscu czas teraźniejszy a nie przeszły. Według Wielkiego Słownika Grecko-Polskiego Nowego Testamentu ks. R.Popowskiego, słowo “erchomai”oznacza: przychodzić, przybywać; wracać; nadchodzić, zbliżać się; iść. Może zatem chodzić o konkretny moment przybycia kogoś, jak również o cały proces “przybywania”. Dobrym przykładem tego drugiego znaczenia jest werset z Ewangelii Jana 11:20:

Jan. 11:20
20. Gdy więc Marta usłyszała, że Jezus idzie (erchetai), wybiegła na jego spotkanie; ale Maria siedziała w domu.
(BW)

Widać wyraźnie, iż chodzi tutaj o cały akt “przychodzenia” Jezusa, dlatego też tłumacze oddali to słowo przez “idzie”. Inne przykłady użycia “erchomai” w znaczeniu trwajacego pewien czas procesu, to: Mar. 1:7; Łuk. 3:16; 12:54; 14:27; Jan 12:12,15. Powołując się na ten fakt, niektórzy apologeci chrześcijańscy doszli do wniosku, iż niewiasty wyszły ze swoich domostw wtedy kiedy było jeszcze ciemno (Jan 20:1), natomiast przy grobie zjawiły się wtedy gdy słońce już wzeszło. Owo “wyjście” i “zjawienie się” zawarte są w słowie “erchomai” przy czym Jan zwraca uwagę na wydarzenia związane z początkową fazą “erchomai” natomiast Marek z końcową. Być może sprawę rozjaśni tłumaczenie dokonane w Biblii Tysiąclecia:

Jn 20:1
1. A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu.
(BT)

b) Druga metoda wyjaśnienia spornego fragmentu koncentruje się na względnym znaczeniu słow “ciemno” użytego w Ewangelii Jana. Są osoby, które tuż po wschodzie słońca powiedzą: “już jest jasno” albo też “jeszcze jest ciemno”. Wszystko zależy od tego, z czym porównamy ową ciemność czy też jasność. Jeśli porównanie światła będzie dotyczyło nocy, która właśnie się skończyła, wówczas możemy powiedzieć, że jest jasno. Jeśli jednak porównamy to światło z jasnym, słonecznym środkiem dnia, wówczas nie będzie to nieprawdą jeśli użyjemy zwrotu: “jest jeszcze ciemno”. Z pewnością bardzo często byliśmy świadkami sytuacji, w której słońce nagle zostało zakryte deszczowymi chmurami i “zbierało się” na burzę. Często wtedy padają słowa: “ale się zrobiło ciemno”. Myślę, że podobnie mógł się o tym wydarzeniu wypowiedzieć apostoł Jan. Był to bowiem dopiero wczesny ranek, tuż po wschodzie słońca i w porównaniu z pełnią dnia, nie musiało być wówczas zupełnie jasno.

SEKCJA II

Mat. 28:2-4
2. I oto powstało wielkie trzęsienie ziemi, albowiem anioł Pański zstąpił z nieba i przystąpiwszy odwalił kamień i usiadł na nim.
3. A oblicze jego było jak błyskawica, a jego szata biała jak śnieg.
4. A strażnicy zadrżeli przed nim ze strachu i stali się jak nieżywi.

Mar. 16:3-4
3. I mówiły do siebie: Któż nam odwali kamień od drzwi grobu?

          

 

 

4. Ale gdy spojrzały, zauważyły, że kamień był odwalony, był bowiem bardzo wielki.

Łuk. 24:2
2. I zastały kamień odwalony od grobowca.

Jan 20:1b
i ujrzała kamień odwalony od grobu.

Chronologia wydarzeń:
Niewiasty udające się do grobu zastanawiały się nad tym w jaki sposób dostaną się do grobu (Mk 16:3). W tym czasie następuje trzęsienie ziemi i anioł Pański na oczach przestraszonych żołnierzy odwala kamień od grobu i na nim siada (Mt 28:2-4). Anioł mógł po tym wydarzeniu ponownie stać się niewidzialny. Przybyłe kobiety zastają usunięty już kamień.

Problemy:
1. Z opisu zanotowanego w ew. Mateusza wydawać by się mogło, że cała historia z aniołem odsuwającym kamień dzieje się na oczach przybyłych już niewiast. Tak jednak być nie musi. Mogą to być zdania wtrącone informujące nas o wydarzeniach równoległych czasowo do tych opisanych w wersecie 28:1. Mateusz używa słowa “ginomai” (”powstało”) w formie aorystu w wersecie 2, który jest czasem historycznym i niekoniecznie oznacza następstwo po użyciu poprzedniego aorystu.

SEKCJA III

Mat. 28:5
5. Wtedy anioł odezwał się i rzekł do niewiast:

Mar. 16:5-6
5. A gdy weszły do grobu, ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, odzianego w białą szatę i zdumiały się bardzo.
6. On zaś rzekł do nich:

Łuk. 24:3-5
3. A wszedłszy do środka, nie znalazły ciała Pana Jezusa.
4. Gdy były z tego powodu zakłopotane, stało się, że oto dwaj mężowie przystąpili do nich w lśniących szatach.
5. A gdy się zatrwożyły i schyliły twarze ku ziemi, oni rzekli do nich:

Jan 20.2a
2a. Pobiegła więc                       

Chronologia wydarzeń:
Niewiasty zastają grób otwarty i odwalony kamień. Maria Magdalena wyciąga stąd wniosek, iż ciało Zbawiciela zostało wykradzione i nie czekając na dalszy ciąg wydarzeń biegnie do Jana i Piotra zawiadomić ich o tym. Pozostałe kobiety wchodzą do środka. Nie znajdują jednak ciała Pana Jezusa - grób jest pusty. W czasie gdy niewiasty stały zakłopotane (Łuk. 24:4) przystępują do nich dwaj mężowie ze słowami pociechy.

Problemy:
1.Czytając ewangelię Mateusza wydawać by się mogło, iż wypowiedź anioła ma miejsce gdy siedzi on przed grobem na kamieniu. To wrażenie potęguje słowo “wtedy” użyte przez tłumaczy Biblii Warszawskiej w wersecie piątym. Jednakże w oryginale nie znajdujemy słowa “wtedy”. Występuje tam grecki imiesłów apokritheis (”odpowiadając”). Dlatego też Biblia Tysiąclecia bardziej poprawnie oddaje ten werset, tłumacząc go następująco:

Mt 28:5
5. Anioł zaś przemówił do niewiast: Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego.
(BT)

Warto zwrócić uwagę, iż nie ma tu ani słowa o tym kiedy i w którym miejscu ów anioł przemówił do niewiast. Mateusz mógł jedynie zwrócić uwagę na to, że był to ten sam anioł, który w cudowny sposób odsunął kamień od grobu, natomiast z innych relacji ewangelicznych wiemy, iż stało się to wewnątrz grobu, gdy zdumione niewiasty zauważyły brak ciała Jezusa.

2. Mateusz podaje nam, iż z niewiastami rozmawiał anioł podczas gdy Marek i Jan twierdzą, ze byli to dwaj “mężowie”. Nie jest to jednak nic dziwnego. Aniołowie są duchami, które z natury nie są widzialne dla ludzi. Podczas spotkan z ludźmi objawiają się im jednak jako inni ludzie (”mężowie”). Taka sytuacja miała miejsce podczas objawienia się aniołów Lotowi w Sodomie (1 Mojż. 19:1-10). Szczególnie porównanie wersetów 1-go z 10-tym pozwala dostrzec tę myśl. W historii opisanej przez ewangelistów mamy podobną sytuację. W Łuk. 24:4 czytamy, iż byli to “mężowie”, jednakże kilka wersetów dalej, w tej samej ewangelii, Pismo precyzuje:

Łuk. 24:22-23
22. Lecz i niektóre nasze niewiasty, które były wczesnym rankiem u grobu, wprawiły nas w zdumienie,
23. Bo nie znalazłszy jego ciała, przyszły mówiąc, że miały widzenie aniołów, powiadających, iż On żyje.
(BW)

3. Powstaje problem ilości aniołów objawiających się niewiastom. Mateusz i Marek mówią o jednym, Łukasz o dwóch. Jednakże nie jest to sprzeczność. Mateusz i Marek nie twierdzą bowiem, iż anioł był tylko jeden. Wyobraźmy sobie sytuację, w której istnieje firma zarządzana przez dwóch dyrektorów - d/s handlowych i d/s administracji. Któregoś dnia pracownik (powiedzmy - handlowiec) zostaje wezwany “na dywanik” i dostaje reprymendę. Na spotkaniu obecnych jest dwóch dyrektorów chociaż bezpośrednim przełożonym naszego handlowca jest jedynie dyrektor d/s handlowych. To od niego głównie pochodzą słowa krytyki. Handlowiec po rozmowie opowiada o niej swym kolegom, twierdząc, iż dyrektorowie wezwali go na rozmowę i został upomniany. Gdy wraca do domu w paskudnym humorze, opowiada żonie, że właśnie był na spotkaniu z dyrektorem handlowym i dostał niezłą “burę”. Czy handlowiec skłamał, czy jego opisy są wewnętrznie sprzeczne? Oczywiście nie. Po prostu, kolegom swoim zdał bardziej szczegółowe sprawozdanie o całej tej nieprzyjemnej sytuacji. Identycznie jest z opisem pojawienia się aniołów. Wydaje się, że Łukasz jest bardziej dokładny - opisując liczbę aniołów, natomiast Mateusz i Marek - precyzując który anioł wypowiadał słowa (a przynajmniej większość z nich).

4. Marek podaje, iż anioł “siedział” po prawej stronie, natomiast według Łukasza aniołowie “przystąpili” do niewiast. Sceptycy podkreślają, że ten drugi opis w przeciwieństwie do pierwszego, sugeruje pozycję stojącą aniołów. Słowo “przystąpili” to greckie epestesan (aoryst w liczbie mnogiej od efistemi). Oznacza ono według Wielkiego Słownika Grecko-Polskiego Popowskiego: stawać przy czymś, stawać obok, stawać blisko czegoś; przystępować, przybliżać się do czegoś; zjawiać się, stać obok, być obecnym. Podobnie oddaje to Strong: to stand upon, be present, assault, come, be at hand, be present, stand. Warto zauważyć, iż słowo to niekoniecznie jest związane z określoną pozycją osoby, której dotyczy. Może oznaczać sam akt pojawienia się. Spójrzmy jak oddano to samo słowo w poniższym wersecie:

Dz.Ap. 12:7
7. Wtem zjawił się anioł Pański i światłość zajaśniała w celi; trąciwszy zaś Piotra w bok, obudził go, mówiąc: Wstań prędko! I opadły łańcuchy z jego rąk.
(BW)

Słowo oddane przez to epeste (aoryst w liczbie pojedynczej od efistemi). Podobna sytuacja ma miejsce w Dz.Ap. 23:11 (tłumaczenie Biblii Tysiąclecia). Tak więc słowa zawarte w ew. Łuk. 24:4 należy rozumieć jako ogólne stwierdzenie o objawieniu się dwóch aniołów niewiastom, natomiast ewangelia Marka podaje dodatkowy szczegół informując o tym, iż jeden z tych aniołów siedział po prawej stronie grobu.

SEKCJA IV

Mat. 28:5-7
Wy się nie bójcie; wiem bowiem, że szukacie Jezusa ukrzyżowanego.
6. Nie ma go tu, bo wstał z martwych, jak powiedział; chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał.
7. A idąc śpiesznie powiedzcie uczniom jego, że zmartwychwstał, i oto poprzedza was do Galilei, tam go ujrzycie; oto powiedziałem wam.

Mar. 16:6-7
Nie trwóżcie się! Jezusa szukacie Nazareńskiego, ukrzyżowanego; wstał z martwych, nie ma go tu, oto miejsce, gdzie go złożono.
7. Ale idźcie i powiedzcie uczniom jego i Piotrowi, że was poprzedza do Galilei; tam go ujrzycie, jak wam powiedział.

Łuk. 24:5-7
Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?
6. Nie ma go tu, ale wstał z martwych. Wspomnijcie, jak mówił wam, będąc jeszcze w Galilei,
7. Że Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzesznych ludzi i musi być ukrzyżowany, a dnia trzeciego powstać.

                                          

Chronologia wydarzeń:
Szkoda, że każda sekcja nie jest taka prosta :-). W zasadzie nie ma tu nic do dodania poza samym tekstem. Aniołowie pokazują niewiastom puste miejsce złożenia ciała Jezusa i ogłaszają zmartwychwstanie Zbawiciela.

SEKCJA V

Mat. 28:8
8. I odeszły prędko od grobu z bojaźnią i wielką radością, i pobiegły oznajmić to uczniom jego.         

Mar. 16:8-9
8. A wyszedłszy, uciekły od grobu, ogarnął je bowiem lęk i zdumienie, i nic nikomu nie mówiły, bo się bały.
9. I powstawszy z martwych wczesnym rankiem, w pierwszy dzień tygodnia, ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wypędził siedem demonów.

Łuk. 24:8-9
8. I wspomniały na jego słowa.
9. I zawróciwszy od grobowca,                                          

Jan 20:2b-17
2b.… i przyszła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego miłował Jezus,
i rzekła do nich: Wzięli Pana z grobu i nie wiemy, gdzie go położyli.
3. Wyszedł tedy Piotr i ów drugi uczeń, i szli do grobu.
4. A biegli obaj razem; ale ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i pierwszy przyszedł do grobu,
5. A nachyliwszy się, ujrzał leżące prześcieradła; jednak nie wszedł.
6. Przyszedł także i Szymon Piotr, który szedł za nim, i wszedł do grobowca i ujrzał leżące prześcieradła
7. Oraz chustę, która była na głowie jego, nie leżącą z prześcieradłami, ale zwiniętą osobno na jednym miejscu.
8. A wtedy wszedł i ów drugi uczeń, który pierwszy przybiegł do grobowca, i ujrzał, i uwierzył;
9. Albowiem jeszcze nie rozumieli Pisma, że musi powstać z martwych.
10. Odeszli więc znowu uczniowie do domu.
11. Ale Maria stała zewnątrz grobu i płakała. A płacząc nachyliła się do grobu
12. I ujrzała dwóch aniołów w bieli siedzących, jednego u głowy, a drugiego u nóg, gdzie leżało ciało Jezusa.
13. A ci rzekli do niej: Niewiasto! Czemu płaczesz? Rzecze im: Wzięli Pana mego, a nie wiem, gdzie go położyli.
14. A gdy to powiedziała, obróciła się za siebie i ujrzała Jezusa stojącego, a nie wiedziała, że to Jezus.
15. Rzekł jej Jezus: Niewiasto! Czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona, mniemając, że to jest ogrodnik, rzekła mu: Panie! Jeśli ty go wziąłeś, powiedz mi, gdzie go położyłeś, a ja go wezmę.
16. Rzekł jej Jezus: Mario! Ona obróciwszy się, rzekła mu po hebrajsku: Rabbuni! Co znaczy: Nauczycielu!
17. Rzekł jej Jezus: Nie dotykaj mnie, bo jeszcze nie wstąpiłem do Ojca; ale idź do braci moich i powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego, do Boga mego i Boga waszego.

Chronologia wydarzeń:
Kiedy niewiasty otrzymały informację od aniołów udały się z powrotem by opowiedzieć o wszystkim pozostałym uczniom. Podczas całej drogi nikomu jednak nic nie mówiły - ze strachu i ze zdumienia. Gdy niewiasty były w trakcie powrotu, do grobu dotarł Piotr, Jan oraz Maria Magdalena, która w międzyczasie zawiadomiła ich o “skradzionym” ciele. Piotr i Jan stwierdzają brak ciała i wracają z powrotem do domu. Gdy Maria Magdalena zostaje, ukazują jej się dwaj aniołowie, a potem - jako pierwszej osobie na świecie - zmartwychwstały Jezus! Po tym widzeniu biegnie zawiadomić o wszystkim pozostałych uczniów.

SEKCJA VI

Mat. 28:9-10
9. A oto Jezus zastąpił im drogę i rzekł: Bądźcie pozdrowione! One zaś podeszły, objęły go za nogi i złożyły mu pokłon.
10. Wtedy rzekł do nich Jezus: Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie braciom moim, aby poszli do Galilei, a tam mnie ujrzą.

                                                 

                                                 

                                             

Chronologia wydarzeń:
Tuż po objawieniu się Marii Magdalenie, Jezus objawia się po raz drugi pozostałym niewiastom, które jeszcze nie spotkały uczniów.

Problemy:
1. Różnica czasowa pomiędzy odejściem od grobu Marii Magdaleny a pozostałych niewiast nie wydaje się duża. Zatem zanim niewiasty spotkały uczniów i oznajmiły im o widzeniu zmartwychwstałego Pana, musiały nastąpić następujące wydarzenia: Maria Magdalena musiała dotrzeć do Piotra i Jana oraz musieli oni z powrotem wrócić do grobu. Niektórym wydaje się to mało prawdopodobne. Należy jednak pamiętać, iż do grobu Jezusa prowadziły z Jerozolimy różne bramy a czasami odległości pomiędzy nimi nie były małe. Stąd Jan i Piotr mogli po prostu znać krótszą drogę do grobu, prowadzącą przez inną bramę. Niewiasty zaś, przychodząc rankiem ze swojego miejsca przebywania innego niż dom, w którym przebywali uczniowie, mogły wracać tą samą, dłuższą trasą.

SEKCJA VII

                                      

Mar. 16:10-11
10. Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy z nim przebywali, a którzy się smucili i płakali,
11. Lecz oni, gdy usłyszeli, że żyje i że się jej ukazał, nie uwierzyli,

Łuk. 24:9-11
…doniosły o tym jedenastu i wszystkim pozostałym.
10. A były to Maria Magdalena i Joanna, i Maria, matka Jakuba, i inne z nimi, które opowiedziały to apostołom.
11. Lecz słowa te wydały im się niczym baśnie, i nie dawali im wiary.

18. I przyszła Maria Magdalena, oznajmiając uczniom, że widziała Pana i że jej to powiedział.

Chronologia wydarzeń:
Po powrocie do domu Piotra i Jana niewiasty przychodzą do uczniów z niewiarygodną wiadomością - Jezus zmartwychstał, one to widziały! Jednak pomimo ich świadectwa uczniowie początkowo nie wierzą. Dopiero później, gdy spotkanie z Panem stanie się także ich osobistym doświadczeniem, również oni uwierzą. I tak to trwa z pokolenia na pokolenie już od dwóch tysięcy lat. Miło być w tym towarzystwie :-).

SEKCJA VIII

                          

            

Łuk. 24:12
12. Piotr zaś, wstawszy, pobiegł do grobu i nachyliwszy się, ujrzał jedynie leżące prześcieradła, i odszedł do siebie, dziwiąc się temu, co się stało.

          

Chronologia wydarzeń:
Werset ten jest chronologicznie wtrącony przez Łukasza i opisuje te same wydarzenia, które przez Jana zostały ujęte w rozdziale 20-tym (wersety 3-10).

Przedstawione przeze mnie powyżej wyjaśnienia i chronologiczne uporządkowanie wydarzeń są jedną z możliwych wersji. Osoby pragnące zapoznać się z innymi opcjami mogą sięgnąć do anglojęzycznych opracowań, do których linki podaję na końcu tej pracy. Najważniejszym wnioskiem płynącym z lektury różnych apolegetycznych ujęć tego tematu są słowa napisane przez Glenna Millera:

…Większość z tych harmonizacji różni się w niektórych szczegółach, wskazując na fakt, iż jest WIELE SPOSOBÓW pozwalających uzgodnić sprawozdania [o zmartwychwstaniu]! Chrześcijanin nie musi niepokoić się o to czy jest jakaś rozsądna, obronna odpowiedź. W rzeczywistości pytanie powinno brzmieć: “Z 10 rozsądnych rekonstrukcji, która moim zdaniem jest najlepsza?”. A to jest już zupełnie odmienna sytuacja.

listopad 2004

Materiały, z których korzystałem:


 Harmony of the Resurrection Accounts.

 Resurrection Harmony.

 Do the Resurrection accounts hopelessly contradict one another?


Mt. 27:9,10 - wielka pomyłka Mateusza?

sobota, październik 2nd, 2004

Wiele osób sceptycznie nastawionych do Biblii, jako jeden z argumentów swej niewiary w natchnienie Słowa Bożego podaje fragment z ew. Mateusza 27:9,10:

Mat. 27:9-10
9. Wtedy się wypełniło, co było powiedziane przez proroka Jeremiasza w słowach: I wzięli trzydzieści srebrników, cenę wyznaczoną za sprzedanego człowieka, jak go oszacowano w Izraelu.
10. I dali je za pole garncarza, jak mi nakazał Pan.
(BW)

Według nich Mateusz popełnił tutaj wielką gafę przypisując Jeremiaszowi słowa, które zostały zawarte w proroctwie Zachariasza:

Zach. 11:12-13
12. Wtedy rzekłem do nich: Jeżeli uznacie to za słuszne, dajcie mi należną zapłatę, a jeżeli nie, zaniechajcie! I odważyli mi jako zapłatę trzydzieści srebrników.
13. Lecz Pan rzekł do mnie: Wrzuć je do skarbca, tę wysoką cenę, na jaką mnie oszacowali! Wtedy wziąłem trzydzieści srebrników i wrzuciłem je w świątyni do skarbca.
(BW)

(more…)

Elohim - pozostałość po mitach?

poniedziałek, marzec 5th, 2001

Zarzut:
Pierwotny opis stworzenia świata zawarty w Biblii jest dalekim echem mitów babilońskich. Dowodem na to jest użycie liczby mnogiej w wyrażeniu “elohim“. Żydzi redagujący księgi Mojżeszowe przerobili starożytne mezopotamskie mity o stworzeniu, w których jest mowa o “bogach” i pozmieniali orzeczenia stojące przy rzeczowniku “elohim” z liczby mnogiej na liczbę pojedynczą. Celem tego zabiegu było uchronienie wiary monoteistycznej przed babilońskimi, politeistycznymi wpływami. Jednakże zapomnieli tego uczynić w co najmniej dwóch przypadkach:

1 Moj. 1:26
26. Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi.
(BW)

1 Moj. 11:6-8
6. I rzekł Pan: Oto jeden lud i wszyscy mają jeden język, a to dopiero początek ich dzieła. Teraz już dla nich nic nie będzie niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić.
7. Przeto zstąpmy tam i pomieszajmy ich język, aby nikt nie rozumiał języka drugiego!
8. I rozproszył ich Pan stamtąd po całej ziemi, i przestali budować miasto.
(BW)

Tak więc Żydzi mieli zapomnieć o zmianie liczby mnogiej na pojedynczą w wyrazach “uczyńmy” oraz “zstąpmy” i “pomieszajmy”.

Odpowiedź:
Przede wszystkim, należy zauważyć, iż jest to czysta spekulacja. Nie ma ani jednego starożytnego manuskryptu z tekstem hebrajskim, który pozwalałby uzasadnić tezę przeciwników Biblii. W swoim twierdzeniach opierają się oni jedynie na przypuszczeniach nie popartych żadnym dowodem tekstowym. Hipoteza o “zapomnieniu” zmiany liczb wydaje się być mocno naciągana z następujących przyczyn.

1. W wyrażeniu “…i rzekł Bóg (elohim): uczyńmy…” musiałoby dojść do sytuacji, w której redaktor ksiąg pragnący nauczyć Żydów monoteizmu, nie zmienił liczby mnogiej wyrazu, który w pierwszym rzędzie należałoby zmienić - słowa “elohim“. Zmienił natomiast orzeczenie na liczbe pojedynczą jednocześnie zapominając zmienić następny czasownik występujący dwa wyrazy dalej ! Jest to wysoce nieprawdopodobne.
2. Przyjmując tezę o niedokładnej przeróbce mitów mezopotamskich, musielibyśmy jednocześnie przyjąć, iż przez setki następnych lat nikt z Izraelitów nie zauważył tej kompromitującej pomyłki i jej nie usunął !
3. W drugim z omawianych wersetów (1Moj. 11:6-8) liczba mnoga czasownika występuje nie przy słowie “elohim” (liczba mnoga), lecz przy wyrazie JHWH. Chcąc przyjąć tezę o przeróbce tekstu należałoby uznać, iż najpierw zmieniono “elohim” na JHWH “zapominając” potem o zmianie liczby czasownika “zstąpmy”. Jest to oczywiście teoretycznie możliwe ale nie ma na to żadnego dowodu, bo trudno za dowód uznać taką spekulację.

Zarzut:
Przerabianie pierwotnego tekstu widoczne jest z nieprawidłowości gramatycznych występujących w dwóch zacytowanych wersetach. Można przyjąć tezę, iż “elohim” może występować w liczbie mnogiej i jednocześnie przyjmować znaczenie liczby pojedynczej (pluralis majestatis), gdy występuje orzeczenie w liczbie pojedynczej. Tymczasem w naszym przypadku mamy podmiot w liczbie mnogiej (elohim) oraz orzeczenie w liczbie mnogiej (uczyńmy, zstąpmy, pomieszajmy). Słowo “elohim” sugeruje więc pierwotną wiarę w wielu bogów.

Odpowiedź:
Jest to zupełne pomieszanie z poplątaniem. Przyjrzyjmy się rozważanym tekstom:

1 Moj. 1:26
26. Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi.
(BW)

Jest oczywiste, iż mamy tu do czynienia ze zdaniem złożonym. Podmiotem jest słowo “Bóg” a orzeczeniem słowo “rzekł”. Słowo “uczyńmy” jest zaś orzeczeniem podmiotu domyślnego “my” a nie słowa “Bóg”.

1 Moj. 11:6-8
6. I rzekł Pan: Oto jeden lud i wszyscy mają jeden język, a to dopiero początek ich dzieła. Teraz już dla nich nic nie będzie niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić.
7. Przeto zstąpmy tam i pomieszajmy ich język, aby nikt nie rozumiał języka drugiego!
8. I rozproszył ich Pan stamtąd po całej ziemi, i przestali budować miasto.
(BW)

Tutaj sytuacja jest jeszcze bardziej jednoznaczna. Nie występuje orzeczenie, które dotyczyłoby słowa “elohim” ponieważ brak jest tego wyrazu w powyższych tekstach.

Zarzut:
W omawianych tekstach składnia sugeruje, iż “elohim” (bogowie) prowadzą rozmowy pomiędzy sobą. Wskazuje na to właśnie liczba mnoga czasowników.

Odpowiedź:
Dlaczego jednak nie przyjąć, iż w wersetach tych Bóg nie mówi do Swojego Syna?

1 Moj. 1:26
26. Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi.
(BW)

Z innych fragmentów Pisma wynikałoby, iż tak właśnie należy rozumieć ten werset. Bóg stworzył świat przez Jezusa (Jana 1:1-3; Hebr. 1:2; Kol. 1:16). Jezus jest dokładnym obrazem swego Ojca, tak więc stworzenie człowieka na obraz Boga było jednocześnie stworzeniem go na obraz zarówno Ojca jak i Syna (Hebr.1:3: Jana 14:9-11).

Zarzut:
Jest to interpretacja ex-post. Żydzi nic nie wiedzieli w tamtych czasach o Synu, nie mogli zatem pisać o tym o czym nie mieli wówczas pojęcia.

Odpowiedź:
Przykładając do tego ludzką miarę jest to oczywiście argument słuszny. Jednakże upada on w świetle Pisma. Nie zawsze bowiem ktoś, kogo Bóg użył jako biblijnego pisarza, był świadomy tego o czym w rzeczywistości pisze. Wyjaśniają to liczne teksty Nowego Testamentu, z których najbardziej klasycznym jest:

1 Piotr. 1:10-12
10. Zbawienia tego poszukiwali i wywiadywali się o nie prorocy, którzy prorokowali o przeznaczonej dla was łasce,
11. Starając się wybadać, na który albo na jaki to czas wskazywał działający w nich Duch Chrystusowy, który przepowiadał cierpienia, mające przyjść na Chrystusa, ale też mające potem nastać uwielbienie.
12. Im to zostało objawione, że nie sobie samym, lecz wam usługiwali w tym, co teraz wam zostało zwiastowane przez tych, którzy w Duchu Świętym zesłanym z nieba opowiadali wam radosną nowinę; a są to rzeczy, w które sami aniołowie wejrzeć pragną.
(BW)

Bóg mógł podyktować w sposób bezpośredni słowa autorowi opisującemu stworzenie a autor ów oczywiście nie wszystko musiał rozumieć. Sposób napisania tychże wersetów miał jednak kolosalny wpływ na zrozumienie przez pierwszych chrześcijan roli, jaką odgrywał Syn przy stwarzaniu świata. Był pięknym argumentem w sporach naszych braci z pierwszego wieku z Żydami, ponieważ udowadniał im, iż był ktoś, kim Bóg się posłużył w dziele stworzenia.

marzec 2001